Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

13 stycznia 2018 r.
12:33

Na połączenie trzeba było czekać nawet kilka dni. Telefony w PRL [zdjęcia]

44 20 A A

„Poproszę zamiejscową Lubartów 33. Mój numer to 333” - tak zaczyna się znany skecz „Sęk” w wykonaniu Edwarda Dziewońskiego i Wiesława Michnikowskiego z kabaretu Dudek. Wprawdzie skecz był oparty na przedwojennym żydowskim humorze, przypomina jednak czasy PRL-u, kiedy telefoniczne połączenia z innym miastem nie było tak proste jak dzisiaj

- W czasach PRL-u telefon był towarem deficytowym - wspomina Jacek Mirosław, były fotoreporter lubelskich mediów. - Trzeba było mieć nie lada znajomości, żeby mieć w domu telefon. Znam takich, którzy czekali w kolejce nawet 15 czy 20 lat.

Dzwonisz w poniedziałek, rozmawiasz w czwartek

Rozmowy międzynarodowe, szczególnie z abonentem zza oceanu były nie tylko kosztowne; na połączenie można było czekać nawet kilka dni.

Niektórzy - za dużo wyższą opłatą - zamawiali rozmowę pilną czy błyskawiczną, ale i takie rozwiązanie nie zawsze skracało czas oczekiwania na połączenie.

- W latach 80. na rozmowę z rodziną w Montrealu czekałam 3 dni - wspomina Danuta Ślusarczyk z Hrubieszowa. - Było to przed świętami, zresztą telefonistka uprzedziła mnie, że będzie to długo trwać.

Artykuł premium Regionalny portal informacyjny Dziennik Wschodni
Dostęp ograniczony
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni

Komentarze 20

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 18 stycznia 2018 o 19:16
Zdjęcie numer 7, sprzedaż znaczków na poczcie to na pewno nie PRL, błąd w ilustracji do tematu
Avatar
Weteran / 17 stycznia 2018 o 12:58
Do goscia z 0-41; mity i fakty: Jezeli za PRL bylo tak dobrze, to dlaczego skonczylo sie w 1989r tak zle? Fakty sa takie, ze nasz polski panstwowy przemysl nie zdolny byl do zaspokojenia podstawowych potrzeb obywateli, faktem jest:, ze nie bylo autostrad, ze na telefon trzeba bylo czekac 7-lat ,ze wszystko bylo na kartki, talony, przedzialy, deputaty, asgnaty itp.,to sa fakty, a mity to jest to co TY probojesz sobie i innym udowodnic!
Avatar
.... .. / 17 stycznia 2018 o 00:41
Weteran napisał:
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
  Fakty i mity J : TP S.A. rozpoczęła  działalność w 1992 roku, ale konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nabyli jej akcje (chyba 35%) w 2000 roku.  W 1993 roku „przyłączenie telefonu” nie następowało zatem z tego powodu „praktycznie od ręki”, nawet za pośrednictwem „tajemniczej” fundacji z siedzibą przy ul. Zana 38C w Lublinie. W Unitrze Lubartów „na własne oczy” widziałem nowoczesną, automatyczną  linię do lutowania „na fali”,  natomiast w przemyśle – na przykład w WSK PZL Świdnik - już w latach siedemdziesiątych stosowane były nowoczesne obrabiarki numeryczne (japońskie – na przykład). Do innych „mitów Weterana” nie warto się odnosić.
  Fakty i mity J : TP S.A. rozpoczęła  działalność w 1992 roku, ale konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nabyli jej akcje (chyba 35%) w 2000 roku.  W 1993 roku „przyłączenie telefonu” nie następowało zatem z tego powodu „praktycznie od ręki”, nawet za pośrednictwem „tajemniczej” fundacji z siedzibą przy ul. Zana 38C w Lublinie. W Unitrze Lubartów „na własne oczy” widziałem nowoczesną, automatyczną  linię do lutowania „na fali”,  natomiast w przemyśle – na przykład w WSK PZL Świdnik - już w latach sied... rozwiń
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 23:01
undefined napisał:
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
 . . . o tam-tamach nie wspominając :)
Avatar
Weteran / 16 stycznia 2018 o 18:25
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly ... rozwiń
Avatar
Gość / 16 stycznia 2018 o 17:43
Fajne były te budki telefoniczne ;) W środku takiej budki znajdowały się: "niezniszczalne" aparaty tel. z pourywanymi słuchawkami i zjadającymi lub przepuszczającymi "na wylot" złotówki mechanizmami, fragmenty mocno "wyeksploatowanej" książki tel. a raczej jej wspomnienie. A poza tym często walały się tam stosy śmieci i butelek po różnych napojach najczęściej po tzw. "wyskokowych", a czasem zdarzały się nawet "namacalne" i "wonne" pozostałości po przemianie lub po nieprzemianie materii. FUUU!!! Natomiast kiedy budka była w miarę czysta i nie służyła za publiczny szalet, to podczas nieoczekiwanej gwałtownej burzy można było się w niej skryć i przeczekać najgorsze :) Budki z napisem MO niestety zawsze były zamknięte.
Fajne były te budki telefoniczne ;) W środku takiej budki znajdowały się: "niezniszczalne" aparaty tel. z pourywanymi słuchawkami i zjadającymi lub przepuszczającymi "na wylot" złotówki mechanizmami, fragmenty mocno "wyeksploatowanej" książki tel. a raczej jej wspomnienie. A poza tym często walały się tam stosy śmieci i butelek po różnych napojach najczęściej po tzw. "wyskokowych", a czasem zdarzały się nawet "namacalne" i "wonne" pozostałości po przemianie lub po nieprzemianie mate... rozwiń
Avatar
Gość / 16 stycznia 2018 o 14:08
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 10:14
Emeryt napisał:
Najlepiej to sie przyczepiac bez grosza! Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda a Pan, czy Pani  uzalajaca sie nad swoja bieda I narzekajaca na 500+ proponuje zastanowic nad swoja przeszloscia, nalezalo sie w mlodosci po prostu sie uczyc, a przynajmniej zdobyc uzyteczny zawod ,a nie tylko narzekac na wszystko I wszystkich usprawidlawiajac tym swoja nieudolnosc!
 " Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda (...)"  - - - Z tym, że nie cała. Nawet nie półprawda. Na przykład - rzeczywiście - zdarzało się czekać kilka godzin na połączenie międzynarodowe, jednak większość połączeń była realizowana znacznie szybciej.  Tak samo - czas oczekiwania na przyłączenie telefonu - nie był wynikiem niczyjego aktu złej woli, lecz zależał od faktycznej dostępności linii. Ogólnie - od  stanu i ówczesnego poziomu rozwoju techniki i infrastruktury telekomunikacyjnej, polskiej i "niepolskiej". Ale istotnie, "popyt" przewyższał wtedy "podaż" usług telekomunikacyjnych. Oczywiście, taka sytuacja wyzwalała u niektórych "inicjatywy korupcjogenne" i "pielgrzymki z załącznikami", szukanie "dojść" itp. ale - czyż nie jest to charakterystyczne dla każdych czasów w warunkach niedoboru jakichkolwiek dóbr?  Teraz, w dwudziestym pierwszym wieku, też są miejsca w kraju, w których nie ma jeszcze - na przykład - szybkiego internetu albo dobrego zasięgu naziemnej telewizji. Przykłady możnaby mnożyć, ale chodzi o to, żeby robić to obiektywnie. I jeśli już opisywać "dawną rzeczywistość", to starać się pokazywać, jak to się teraz określa, "mocne strony" i "słabe strony". W tym przypadku - ówczesnej telekomunikacji.
 " Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda (...)"  - - - Z tym, że nie cała. Nawet nie półprawda. Na przykład - rzeczywiście - zdarzało się czekać kilka godzin na połączenie międzynarodowe, jednak większość połączeń była realizowana znacznie szybciej.  Tak samo - czas oczekiwania na przyłączenie telefonu - nie był wynikiem niczyjego aktu złej woli, lecz zależał od faktycznej dostępności linii. Ogólnie - od  stanu i ówczesnego poziomu rozwoju techniki i infrastruktury telekomunikacyjn... rozwiń
Avatar
komórkowy / 16 stycznia 2018 o 09:45
komórki mieli, tyle że na węgiel
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 09:29
undefined napisał:
Po ch.uja stali w tych kolejkach do telefonów? Komórek nie mieli czy jak?
 Subtelna ironia :)  I "subtelny" język :(
Avatar
Gość / 18 stycznia 2018 o 19:16
Zdjęcie numer 7, sprzedaż znaczków na poczcie to na pewno nie PRL, błąd w ilustracji do tematu
Avatar
Weteran / 17 stycznia 2018 o 12:58
Do goscia z 0-41; mity i fakty: Jezeli za PRL bylo tak dobrze, to dlaczego skonczylo sie w 1989r tak zle? Fakty sa takie, ze nasz polski panstwowy przemysl nie zdolny byl do zaspokojenia podstawowych potrzeb obywateli, faktem jest:, ze nie bylo autostrad, ze na telefon trzeba bylo czekac 7-lat ,ze wszystko bylo na kartki, talony, przedzialy, deputaty, asgnaty itp.,to sa fakty, a mity to jest to co TY probojesz sobie i innym udowodnic!
Avatar
.... .. / 17 stycznia 2018 o 00:41
Weteran napisał:
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
  Fakty i mity J : TP S.A. rozpoczęła  działalność w 1992 roku, ale konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nabyli jej akcje (chyba 35%) w 2000 roku.  W 1993 roku „przyłączenie telefonu” nie następowało zatem z tego powodu „praktycznie od ręki”, nawet za pośrednictwem „tajemniczej” fundacji z siedzibą przy ul. Zana 38C w Lublinie. W Unitrze Lubartów „na własne oczy” widziałem nowoczesną, automatyczną  linię do lutowania „na fali”,  natomiast w przemyśle – na przykład w WSK PZL Świdnik - już w latach siedemdziesiątych stosowane były nowoczesne obrabiarki numeryczne (japońskie – na przykład). Do innych „mitów Weterana” nie warto się odnosić.
  Fakty i mity J : TP S.A. rozpoczęła  działalność w 1992 roku, ale konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nabyli jej akcje (chyba 35%) w 2000 roku.  W 1993 roku „przyłączenie telefonu” nie następowało zatem z tego powodu „praktycznie od ręki”, nawet za pośrednictwem „tajemniczej” fundacji z siedzibą przy ul. Zana 38C w Lublinie. W Unitrze Lubartów „na własne oczy” widziałem nowoczesną, automatyczną  linię do lutowania „na fali”,  natomiast w przemyśle – na przykład w WSK PZL Świdnik - już w latach sied... rozwiń
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 23:01
undefined napisał:
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
 . . . o tam-tamach nie wspominając :)
Avatar
Weteran / 16 stycznia 2018 o 18:25
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly ... rozwiń
Avatar
Gość / 16 stycznia 2018 o 17:43
Fajne były te budki telefoniczne ;) W środku takiej budki znajdowały się: "niezniszczalne" aparaty tel. z pourywanymi słuchawkami i zjadającymi lub przepuszczającymi "na wylot" złotówki mechanizmami, fragmenty mocno "wyeksploatowanej" książki tel. a raczej jej wspomnienie. A poza tym często walały się tam stosy śmieci i butelek po różnych napojach najczęściej po tzw. "wyskokowych", a czasem zdarzały się nawet "namacalne" i "wonne" pozostałości po przemianie lub po nieprzemianie materii. FUUU!!! Natomiast kiedy budka była w miarę czysta i nie służyła za publiczny szalet, to podczas nieoczekiwanej gwałtownej burzy można było się w niej skryć i przeczekać najgorsze :) Budki z napisem MO niestety zawsze były zamknięte.
Fajne były te budki telefoniczne ;) W środku takiej budki znajdowały się: "niezniszczalne" aparaty tel. z pourywanymi słuchawkami i zjadającymi lub przepuszczającymi "na wylot" złotówki mechanizmami, fragmenty mocno "wyeksploatowanej" książki tel. a raczej jej wspomnienie. A poza tym często walały się tam stosy śmieci i butelek po różnych napojach najczęściej po tzw. "wyskokowych", a czasem zdarzały się nawet "namacalne" i "wonne" pozostałości po przemianie lub po nieprzemianie mate... rozwiń
Avatar
Gość / 16 stycznia 2018 o 14:08
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 10:14
Emeryt napisał:
Najlepiej to sie przyczepiac bez grosza! Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda a Pan, czy Pani  uzalajaca sie nad swoja bieda I narzekajaca na 500+ proponuje zastanowic nad swoja przeszloscia, nalezalo sie w mlodosci po prostu sie uczyc, a przynajmniej zdobyc uzyteczny zawod ,a nie tylko narzekac na wszystko I wszystkich usprawidlawiajac tym swoja nieudolnosc!
 " Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda (...)"  - - - Z tym, że nie cała. Nawet nie półprawda. Na przykład - rzeczywiście - zdarzało się czekać kilka godzin na połączenie międzynarodowe, jednak większość połączeń była realizowana znacznie szybciej.  Tak samo - czas oczekiwania na przyłączenie telefonu - nie był wynikiem niczyjego aktu złej woli, lecz zależał od faktycznej dostępności linii. Ogólnie - od  stanu i ówczesnego poziomu rozwoju techniki i infrastruktury telekomunikacyjnej, polskiej i "niepolskiej". Ale istotnie, "popyt" przewyższał wtedy "podaż" usług telekomunikacyjnych. Oczywiście, taka sytuacja wyzwalała u niektórych "inicjatywy korupcjogenne" i "pielgrzymki z załącznikami", szukanie "dojść" itp. ale - czyż nie jest to charakterystyczne dla każdych czasów w warunkach niedoboru jakichkolwiek dóbr?  Teraz, w dwudziestym pierwszym wieku, też są miejsca w kraju, w których nie ma jeszcze - na przykład - szybkiego internetu albo dobrego zasięgu naziemnej telewizji. Przykłady możnaby mnożyć, ale chodzi o to, żeby robić to obiektywnie. I jeśli już opisywać "dawną rzeczywistość", to starać się pokazywać, jak to się teraz określa, "mocne strony" i "słabe strony". W tym przypadku - ówczesnej telekomunikacji.
 " Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda (...)"  - - - Z tym, że nie cała. Nawet nie półprawda. Na przykład - rzeczywiście - zdarzało się czekać kilka godzin na połączenie międzynarodowe, jednak większość połączeń była realizowana znacznie szybciej.  Tak samo - czas oczekiwania na przyłączenie telefonu - nie był wynikiem niczyjego aktu złej woli, lecz zależał od faktycznej dostępności linii. Ogólnie - od  stanu i ówczesnego poziomu rozwoju techniki i infrastruktury telekomunikacyjn... rozwiń
Avatar
komórkowy / 16 stycznia 2018 o 09:45
komórki mieli, tyle że na węgiel
Avatar
.... .. / 16 stycznia 2018 o 09:29
undefined napisał:
Po ch.uja stali w tych kolejkach do telefonów? Komórek nie mieli czy jak?
 Subtelna ironia :)  I "subtelny" język :(
Zobacz wszystkie komentarze 20

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dni Dialogu Pokoleń w Lublinie. Dla seniorów i nie tylko
26 kwietnia 2018, 18:00

Dni Dialogu Pokoleń w Lublinie. Dla seniorów i nie tylko 1 0

Co Gdzie Kiedy. Czwartkowy koncert w wykonaniu Piotra Selima i lubelskich artystów zainauguruje tegoroczne Dni Dialogu Pokoleń w Lublinie. W piątek ulicami miasta przejdzie barwny korowód.

Bezpłatna sterylizacja i czipowanie psów w Białej Podlaskiej?

Bezpłatna sterylizacja i czipowanie psów w Białej Podlaskiej? 1

Bezpłatnej sterylizacji, kastracji oraz czipowania psów i kotów chce mieszkaniec Białej Podlaskiej, Andrzej Halicki. Wniósł w tej sprawie petycję do władz miasta. Obecnie, stowarzyszenie Azyl umożliwia właścicielom psów częściowy zwrot kosztów sterylizacji.

Lublin kupuje 20 autobusów elektrycznych. Na nowej pętli będą ładowarki

Lublin kupuje 20 autobusów elektrycznych. Na nowej pętli będą ładowarki 3 0

20 autobusów elektrycznych oraz komplet ładowarek zamawia Zarząd Transportu Miejskiego w ogłoszonym w środę przetargu. Pierwsze pojazdy mają do nas dotrzeć za półtora roku, kolejne do połowy września 2020 r. W planach są następne zakupy takich pojazdów dla lubelskiej komunikacji.

Wizerunki mieszkańców dzielnicy zawisły na kamienicy. Niezwykła akcja na Bronowicach
galeria

Wizerunki mieszkańców dzielnicy zawisły na kamienicy. Niezwykła akcja na Bronowicach 5 1

Dominika Sobolewska zainspirowana antenami widocznymi na każdym niemal budynku Bronowic zrealizowała projekt w tej dzielnicy.

Zaburzenia erekcji – metody leczenia

Zaburzenia erekcji – metody leczenia 0

Z roku na rok rośnie liczba wypisywanych recepta na środki wspomagające erekcję. Ilu mężczyzn cierpi na zaburzenia wzwodu? Czy problem dotyczy jedynie starszych mężczyzn? Jak leczyć zaburzenia erekcji?

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 kwietnia 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 kwietnia 2018 r. 0 0

"Save Alfie Evans". Mieszkańcy Lublina w obronie chłopca. Protest pod konsulatem brytyjskim
Zdjęcia
galeria
film

"Save Alfie Evans". Mieszkańcy Lublina w obronie chłopca. Protest pod konsulatem brytyjskim 174 7

Maskotki, baloniki i znicze oraz ułożony na chodniku napis z imieniem Alfie - tak w środę późnym wieczorem wyglądało wejście do konsulatu brytyjskiego w Lublinie.

LIGA MISTRZÓW. Real Madryt z zaliczką przed rewanżem
film

LIGA MISTRZÓW. Real Madryt z zaliczką przed rewanżem 0 0

Zespół Zinedina Zidana przegrywał do przerwy z Bayernem Monachium, ale w drugiej połowie odwrócił losy spotkania i to „Królewscy” są nieco bliżej awansu do finału, który odbędzie się w Kijowie

W tym zawodzie brakuje rąk do pracy w całym województwie lubelskim. A ile można zarobić?

W tym zawodzie brakuje rąk do pracy w całym województwie lubelskim. A ile można zarobić? 10 4

Nawet 40 pielęgniarek może znaleźć pracę w wojewódzkim szpitalu w Chełmie. Etaty zwalniają się też w innych placówkach. – Odchodzą na emerytury, ale potem wracają do pracy. Tylko to nas ratuje – przyznaje dyrektor jednego ze szpitali.

Avia - Chełmianka 2:1. Remisy Podlasia i Orląt

Avia - Chełmianka 2:1. Remisy Podlasia i Orląt 1 1

Derby dla zespołu ze Świdnika! Piłkarze Dominika Bednarczyka pokonali w środę Chełmiankę 2:1

Lepiej omijać to przejście graniczne z Ukrainą. Na wyjazd trzeba długo czekać

Lepiej omijać to przejście graniczne z Ukrainą. Na wyjazd trzeba długo czekać 0 0

Dobra rada dla kierowców TIR-ów: omijajcie przejście graniczne w Dorohusku. Na wyjazd z Polski na Ukrainę trzeba tam czekać w kolejce już około 10 godzin.

Dwa ronda turbinowe powstaną przy bialskiej obwodnicy

Dwa ronda turbinowe powstaną przy bialskiej obwodnicy 0 2

Po raz pierwszy w historii Biała Podlaska zrealizuje projekt we współpracy z białoruskim partnerem przy unijnym wsparciu. Właśnie podpisano umowę.

Motor Lublin – Spartakus Daleszyce 5:0. Mają wicelidera

Motor Lublin – Spartakus Daleszyce 5:0. Mają wicelidera 57 6

Wszystko poszło zgodnie z planem. Motor wysoko pokonał w środę Spartakusa Daleszyce aż 5:0. Już w sobotę ekipę z Lublina czeka wyjazdowy pojedynek z MKS Trzebinia

Lublin: Olimpiada z języka angielskiego. Dla przedszkolaków! [zdjęcia]
galeria

Lublin: Olimpiada z języka angielskiego. Dla przedszkolaków! [zdjęcia] 0 0

Zrobienie zakupów w zagranicznym sklepie, czy opowiedzenie o ubraniach to tylko niektóre zadania, z jakimi poradzić musieli sobie uczestnicy I Mini Olimpiady z języka angielskiego. Polecenia na pozór nie wydają się trudne, ale wszystko się zmienia, gdy wiemy, że zmierzyć się z nimi muszą… przedszkolaki.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.