sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Nadchodzą trzy chude lata

Dodano: 18 grudnia 2001, 22:47
Autor: (step)

O tym, czy do Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych wkroczy zarząd komisaryczny, będzie wiadomo na początku stycznia – powiedział wczoraj w Lublinie Michał Żemojda, prezes Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych.
Prezes przyjechał poznać plan naprawczy LRKCh, który rada kasy przyjęła na swoim wczorajszym, nadzwyczajnym posiedzeniu. O tym, że LRKCh ma 130 mln długu za dwa minione lata, nie ma funduszu rezerwowego, nie ma pieniędzy dla szpitali – wiadomo od dłuższego czasu. – Przychody nie pokrywają kosztów – przyznał Zbigniew Rachel, przewodniczący Rady LRKCh. – Próbujemy naprawiać sytuację. Zredukowaliśmy zatrudnienie, zmniejszyliśmy liczbę departamentów, zlikwidowaliśmy premie i ryczałty. Zaoszczędziliśmy 1,5 mln, które przekazaliśmy na świadczenia zdrowotne.
O mało co bieżący rok nie zakończyłby się dla LRKCh dziurą w wysokości 25 mln zł. W ostatniej chwili UNUZ dorzucił nam dodatkowe 32 mln w ramach wyrównania finansowego od kas bogatszych. Prezes Żamojda wyjaśnił, jak to jest, że są kasy bogate, np. śląska mająca 600 mln na lokatach długo- i krótkoterminowych, oraz biedne.
– Na starcie reformy służby zdrowia popełniono błędy – mówił. – Finanse nie były jawne. Nie było jednolitych reguł kontraktowania. Szerzyła się samowola w ustalaniu zarobków w kasach. Od 2002 r. wszystkie kasy będą mieć jednolite budżety administracyjne i zasady kontraktowania świadczeń.
Prezes przyznał, że sytuacja LRKCh jest trudna. Ale ogłosił też, że zarząd komisaryczny jest ostatecznością. Wziął plan, w skrócie polegający na tym, że do 2005 roku kasa chorych będzie rokrocznie wygospodarowywać pewną kwotę na pokrycie strat z lat poprzednich. – Warunkiem jego zaakceptowania jest zapewnienie pacjentom dostępności do leczenia na co najmniej takim poziomie jak w tym roku – powiedział i pojechał do Warszawy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!