czwartek, 20 lipca 2017 r.

Lublin

Nadszedł czas pokazać pieniądze

Dodano: 9 września 2002, 21:55

Skąd turecki biznesmen Vahap Toy weźmie 6 mld dolarów na budowę lotniska i strefy gospodarczej w Białej Podlaskiej? Wiarygodność finansowa to teraz podstawowy problem tego przedsiębiorcy.

O tym, że bialską inwestycją interesują się służby specjalne, powiedział wczoraj premier Leszek Miller. Według niego
w całej sprawie jest "duże ryzyko, dlatego że do końca nie wiadomo, skąd miałyby być pieniądze”. Tymczasem Vahap Toy, prezes spółki Epit & Korporacja Rozwoju Wschód- Zachód, wciąż utrzymuje, że pieniądze na budowę są już zabezpieczone. - Kilkanaście banków, grup kapitałowych oraz operatorów ma finansować budowę lotniska i strefy gospodarczej - powiedział wczoraj Toy. Pełną listę ujawni w czwartek.
Tymczasem już przed kilkoma miesiącami Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych wskazywała na ryzyko inwestycji. Agencja stwierdziła wówczas, że ryzyko przedsięwzięcia jest duże i pojawiają się znaki zapytania, lecz ze względu na aspekt społeczny i brak alternatywnych propozycji dla regionu należy poprzeć ten program.
- Ryzyko spoczywa po stronie inwestora, a nie państwa - mówi Antoni Styrczula. - Nie jest rolą PAIZ ocenianie wiarygodności całego projektu. Inwestor powinien wyłożyć karty na stół, określić, jakie środki ma przyrzeczone. Jeśli tego nie będzie, to zezwolenie dotyczące planowania inwestycji w terenach leśnych można
w każdej chwili cofnąć.
Wiarygodność finansowa to nie jedyny problem E&K. Spółka od kilku lat zalega miastu ok. 6 mln zł (z odsetkami).
- Liczymy na zapewnienie spółki E&K, że za stare długi będą wykonane inwestycje na rzecz miasta - mówi Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej. - Obecnie spółka E&K płaci nam za dzierżawę terenu wydzielonego dla niej na lotnisku. Odraczane są podatki od nieruchomości.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!