wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Lublin

Najpierw urzęduje, a potem zarabia

Dodano: 4 kwietnia 2003, 21:39

Usługi stolarskie, projektowe, geodezyjno-kartograficzne i handel – tym m.in. zajmują się po zakończeniu pracy urzędnicy miejscy na Lubelszczyźnie.

Do końca stycznia pracownicy zatrudnieni w samorządzie musieli się wyspowiadać z działalności gospodarczej. Taki obowiązek wynika z ubiegłorocznej ustawy o pracownikach samorządowych. Za niezłożenie oświadczenia grozi kara dyscyplinarna łącznie ze zwolnieniem z pracy.
Z tego obowiązku wywiązali się wszyscy pracownicy Urzędu Miejskiego w Zamościu. – Na 192 zatrudnionych działalność gospodarczą prowadzi dziewięć osób – policzyła Otylia Młynarska-Chojnowska, dyrektor Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego w zamojskim UM. Czym się zajmują? – Prowadzą firmy, które oferują trzy rodzaje usług: projektowe, stolarskie i handel – wylicza.
Oświadczenia w terminie złożyli też pracownicy Urzędu Miejskiego w Kraśniku. Na około stu osób po godzinach dorabia sześć. – W jaki sposób? Głównie oferując usługi projektowo-architektoniczne – mówi Jarosław Czerw, sekretarz kraśnickiego UM.
Urząd Miasta w Puławach nie jest jedynym źródłem utrzymania dla co dziesiątego pracownika. – Prowadzą różnorodną działalność, ale na szczegóły za wcześnie. Jesteśmy na etapie analizowania tych oświadczeń – relacjonuje Ewa Wójcik, sekretarz miasta.
W Chełmie obecnie tylko jedna osoba prowadzi działalność gospodarczą. – Druga wyrejestrowała firmę w lutym – sprawdziła Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik chełmskiego prezydenta. W UM w Chełmie pracuje 228 osób.
W lubelskim Urzędzie Miejskim nie wiadomo, ilu z około tysiąca pracowników prowadzi pozaurzędową działalność. – Dlaczego? Nikt nie prowadzi takiej ewidencji – tłumaczy Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Zgodnie z przepisami samorządowcy mogą mieć inne źródła dochodu. Ale pod jednym warunkiem, że to czym się zajmują, w żaden sposób nie koliduje z ich obowiązkami w urzędzie czy też nie budzi jakiejkolwiek kontrowersji. Co to znaczy konkretnie? – Właśnie z tym jest problem. Ustawodawca nie sprecyzował jakich zajęć, które stałyby w sprzeczności z wykonywaną pracą w urzędzie, pracownik samorządu nie może wykonywać – przyznaje dyr. Młynarska-Chojnowska. – Mało tego. W polskim sądownictwie nie ma na ten temat żadnego orzecznictwa.
Czy pozaurzędowa działalność lokalnych samorządowców koliduje z ich obowiązkami? Przepytywani wczoraj przez nas urzędnicy zgodnym chórem twierdzą, że nie. Mimo to w Puławach wolą dmuchać na zimne. – Zastanawiamy się nad rozwiązaniem systemowym tej kwestii. Chodzi o to, by działalność pozaurzędowa naszych pracowników nie budziła żadnych wątpliwości. A także, by raz na zawsze zamknąć ten temat – tłumaczy sekretarz Wójcik.Katarzyna Lewandowska
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!