czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Naklejki na przystankach: Dowcip pasażera, czy bunt kierowcy?

Dodano: 9 marca 2010, 21:12
Autor: (drs)

Naklejki nawołujące pasażerów do tego, by bilety kupowali w kioskach, a nie u kierowców, pojawiły się w jednym z autobusów MPK i na niektórych przystankach.

"1 bilet = ok. 30 sekund, 200 biletów dziennie = 100 minut. Jeszcze dziwisz się, że się spóźnił? Nie bądź egoistą! Autobus to nie kiosk, a rozkład nie jest z gumy. Kupując bilet w pojeździe wydłużasz czas przejazdu innym pasażerom, a dekoncentrując kierowcę zwiększasz ryzyko popełnienia przez niego błędu! Bilety kupuj w kiosku!”.

Miejski przewoźnik odżegnuje się od tych karteczek. – Zostały rozklejone bez naszej wiedzy i zostaną zerwane. Jedyne naklejki, jakie mogą wisieć obecnie w pojazdach MPK Lublin, to naklejki Zarządu Transportu Miejskiego – oświadcza Weronika Opasiak, rzecznik MPK.

Tyle że w jednym z autobusów naklejki są umieszczone na kilku szybach, równo i starannie tak, że pasażerowi trudno byłoby to zrobić bez wiedzy kierowcy, tym bardziej że jedna z naklejek znalazła... się na szoferce obok cennika biletów. Czy nie był to bunt kierowców? – Zapytamy ich o to – dodaje Opasiak.
Czytaj więcej o:
bambosh
cebik
Gość
(71) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bambosh
bambosh (12 marca 2010 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cebik napisał:
Dokładnie. Lublin to miasto baranów i najbardziej tępych studentów w Polsce. Jedni opóźniają odjazd bo nie mogą sobie kupić bilet w kiosku a drudzy nie wypuszczą autobusu z zatoki bo ich puszka jest najważniejsza i zawsze im pilno. Szkoda, że mamy takich tępaków. Pozdro dla tych, którzy potrafią sobie kupić wcześniej bilety w kiosku.

Dzięki za pozdrowienia -i nawzajem! :-) Czemu ludziom tak trudno kupić sobie po prostu kilka biletów na zapas?-tylko na wszelkie możliwe sposoby tłumaczą własną głupotę np.tym,że: "...a w innych miastach/państwach tak jest i nikt nie narzeka..." itd.,itp. Na jakiej podstawie sądzicie,że w innych miastach/państwach jest"cudownie i kryształowo"z tego powodu?-a może tam też takie fakty są"zmorą kierowców i innych pasażerów" tylko Wy o tym nie wiecie? I nie tłumaczcie tym,że "w tamtym miejscu nie ma kiosku"-bo świadczy to tylko o Waszych"kurzych móżdżkach"-bo przecież nie pierwszy raz jedziecie tą trasą i jeśli wczoraj i przez wiele ostatnich miesięcy/lat nie było w tym miejscu -to i dziś raczej to niemożliwe aby kiosk"stanął"z powodu braku biletów. Ja NIGDY nie mam problemu z kioskiem i brakiem biletu-bo zawsze w osiedlowym kiosku u miłej starszej Pani kupuję "pakiet"biletów i mam święty spokój i nie zastanawiam się"czy gdzieś tam jest kiosk?-czy go nie ma?"
Rozwiń
cebik
cebik (11 marca 2010 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie. Lublin to miasto baranów i najbardziej tępych studentów w Polsce. Jedni opóźniają odjazd bo nie mogą sobie kupić bilet w kiosku a drudzy nie wypuszczą autobusu z zatoki bo ich puszka jest najważniejsza i zawsze im pilno. Szkoda, że mamy takich tępaków. Pozdro dla tych, którzy potrafią sobie kupić wcześniej bilety w kiosku.
Rozwiń
Gość
Gość (11 marca 2010 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
A keidy mpk bedzie wysylac kierowcow na kursy jazdy? albo chociaz naucza wlaczac ich kierunkowskazow ? bo nie sadze zeby nie montowali kierunkow w nowych mercedesach aby ciac koszty zeby autobus byl tanszy
Kierónkowskazy są dobre w cywilizowanym społeczeństwie. A nie w takiej kundellandii jak Lublin,gdzie jeździ kupa kretynów.Jak widzi,że autobus wyjeżdża z przystanku to odkręca pusty łeb w drugą strinę lub przyspiesza.
Rozwiń
nick
nick (11 marca 2010 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
natala napisał:
Ja osobiście bardzo często wsiadam na przystanku na kraśnickiej, przy wydziale artystycznym i co... kiosku nie ma.. a ile razy nasłuchałam się od kierowców, że hołota nie kupuję biletów w kioskach tylko dupę zawraca. A dodam, że zawsze jestem grzeczna wobec kierowców i mam odliczoną kwotę. Chamstwo wśród kierowców to niestety też norma.

50 metrów dalej, naprzeciwko, znajduje się zajezdnia trolejbusowa, a przy niej "kasy biletowe", w których można nabyć od biletu jednorazowego, przez 24-godzinny do 5 miesięcznego. Tudzież kiosk koło zajezdni, gdzie też są bilety.
Rozwiń
P.
P. (11 marca 2010 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bambosh napisał:
Może można by to jeszcze inaczej"znormalizować"-i wtedy nie było by problemu:"czy przyjedzie prywatny czy państwowy?"-tak jak jest np.z linią nr.47 -tam wiadomo,że KAŻDY będzie jechał prywatny. Zrobić niektóre linie TYLKO prywatne-a inne tylko państwowe i byłby święty spokój.

Ja jeżdżę na takiej trasie, że pasuje mi 47 (prywatny) i 156 (MPK). Dla mnie nie jest to rozwiązanie problemu.
A co do dodatkowych opłat za zakup biletu w pociągu: obowiązują tylko na tych stacjach, na których są kasy biletowe; jeśli kasy nie ma lub nieczynna, to bilet u konduktora kosztuje tyle samo, co w kasie (przynajmniej tak było kiedyś).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (71)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!