sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Napadł na policjanta w Anglii. Wpadł w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2015, 09:24
Autor: jsz

Mężczyzna podejrzewany o napaść na policjanta w Manchesterze, ukrywał się w Lublinie. Sławomir D. był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. Wpadł w ręce kryminalnych i czeka na ekstradycję.

Poszukiwania 31-latka dotyczyły przestępstwa z listopada 2008 roku. - Sławomir D. dopuścił się czynu chuligańskiego w Manchesterze - mówi Kamil Gołębiowski z zespołu prasowego lubelskiej policji. - W trakcie zatrzymania doszło do szarpaniny i do napaści na funkcjonariusza. Jeden z policjantów trafił do szpitala.

Sprawą zajął się sąd w Wielkiej Brytanii. Sławomir D. odpowiadał z wolnej stopy. W obawie przed wysokim wyrokiem uciekł z Anglii. Tamtejszy sąd wydał za nimi Europejski Nakaz Aresztowania. Policjanci z wysp zwrócili się o pomoc do kolegów z Polski. Z informacji mundurowych wynikało, że 31-latek może być niebezpieczny.

- Wiele wskazywało na to, że mężczyzna ma związki ze środowiskiem pseudokibiców - dodaje Gołębiowski. - Karany był m.in. za czyny chuligańskie podczas Euro 2012.

Sprawą zajęli się policjanci z komendy głównej i wojewódzkiej. W poniedziałek rano ich praca przyniosła efekt. Sławomir D. został zatrzymany w jednym z mieszkań w Lublinie. Był kompletnie zaskoczony widokiem policjantów. Nie stawiał oporu. Mężczyzna czeka teraz na ekstradycję do Wielkiej Brytanii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja anglia
kaj
hahaha
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaj
kaj (17 lutego 2015 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

My im przekazujemy naszych obywateli, a oni nam naszych nie chcą - mam na myśli prokurator Wolińską. Tym bardziej swoich obywateli by nie chcieli.

Rozwiń
hahaha
hahaha (17 lutego 2015 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobrze, że pojebka niedojebka oddają angolom. Po co nam taki w kraju???

Rozwiń
Gość
Gość (17 lutego 2015 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polska wydaje w brytolskie łapy obywatela? A to trochę dziwne! Tylko takie co nie byli w Angli mogą się dziwić że człowieka denerwują ich Bobisy. Jak jakiś obcy pyta o drogę po swojemu to ten będzie wymachiwał lapami i się skręcał żeby wytłumaczyć jak tam gdzie dojechać, ale jak cie człowieku zatrzyma to już nie chce zrozumieć co do nich mówisz. Zazaz wzywa ekipę z suką i wsadzają na dołek aż jakiś głupkowaty tłumacz przyjdzie pomoc im w przesłuchaniu. Mój chłopak miał podobne zdarzenie i w sumie tłumacz źle przekazał i musiał siedzieć trzy miesiące. Kapitalista nie miał zrozumienia do tego i wywalił nas dwoje z pracy tak, że musieliśmy przyjechać s powrotem do Łęcznej. Wszyscy wiedza, jaka tu bieda i brak godnych człowieka miejsc pracy. Nie dziwmy się ludziom co im puszczają nerwy i mogą palnąć w łeb takiego gbura ... 

Ojjj Pani Andzeliko ....na Pani miejscu nie pisałbym NIC !!! Wstyd...kłania sie język polski. I to w wersji z podstawówki. Pomijam opis zdarzenia i nazewnictwo. Ale na wszystko w Pani przypadku jest pora...na naukę też. Ale prosze sie spieszyc.

Rozwiń
Koza Dżessika
Koza Dżessika (17 lutego 2015 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Meeeeeeee meeeeeeeee zgadzam siem z Andżelom.

u nas w oborze karzdy oże jak morze a jak nie morze to ucieka za może (do Albionu).

Rozwiń
Andzelika ...
Andzelika ... (17 lutego 2015 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polska wydaje w brytolskie łapy obywatela? A to trochę dziwne! Tylko takie co nie byli w Angli mogą się dziwić że człowieka denerwują ich Bobisy. Jak jakiś obcy pyta o drogę po swojemu to ten będzie wymachiwał lapami i się skręcał żeby wytłumaczyć jak tam gdzie dojechać, ale jak cie człowieku zatrzyma to już nie chce zrozumieć co do nich mówisz. Zazaz wzywa ekipę z suką i wsadzają na dołek aż jakiś głupkowaty tłumacz przyjdzie pomoc im w przesłuchaniu. Mój chłopak miał podobne zdarzenie i w sumie tłumacz źle przekazał i musiał siedzieć trzy miesiące. Kapitalista nie miał zrozumienia do tego i wywalił nas dwoje z pracy tak, że musieliśmy przyjechać s powrotem do Łęcznej. Wszyscy wiedza, jaka tu bieda i brak godnych człowieka miejsc pracy. Nie dziwmy się ludziom co im puszczają nerwy i mogą palnąć w łeb takiego gbura ... 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!