środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Napaść na świadków Jehowy. Lekarz musi przeprosić

Dodano: 6 grudnia 2017, 21:12
Autor: jsz

Sąd warunkowo umorzył sprawę lekarza weterynarii, oskarżonego o napaść na świadków Jehowy. Za swoje zachowanie Jakub W. będzie musiał przeprosić na łamach prasy.

Sprawę 32-latka rozstrzygnął w środę Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. Jakub W. odpowiadał m.in. za publiczne znieważanie na tle przynależności religijnej. Obrażał członków Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy.

W marcu przed Bramą Krakowską w Lublinie trzy kobiety i mężczyzna rozstawili niewielkie stoisko z wydawnictwami religijnymi. Jakub W. przechodził obok i zaczął ich wyzywać. Wreszcie wbiegł w wózek z wydawnictwami, który przewrócił się i uderzył jedną z kobiet. Jakuba W. oskarżono o naruszenie nietykalności cielesnej.

Sąd postanowił warunkowo umorzyć sprawę, wyznaczając przy tym Jakubowi W. trzyletni okres próby. To oznacza, że mężczyzna jest winny, ale nie poniesie kary. Musi jedynie wpłacić tysiąc złotych na fundusz pomocy postpenitencjarnej. Sąd nakazał mu również publikację przeprosin na łamach prasy.

Czytaj więcej o: Lublin proces
kaszan
krwinka
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaszan
kaszan (6 dni temu o 16:58) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech nie zaczepiją.Mnie nie przeszkadza jak stoja ,ale wkurza mnie jak jestem ciagle zaczepiana.Miseszkam między dwoma kościołami.Przed ŚWiętami będą buszować johy i próbować nauczać
Rozwiń
krwinka
krwinka (6 dni temu o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W I w. n.e. ciało kierownicze zboru chrześcijańskiego pod wpływem ducha świętego podjęło postanowienie w sprawie krwi: „Duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!” (Dz 15:22, 28, 29). Zakaz ten obejmował spożywanie niewykrwawionego mięsa („to, co uduszone”). Powyższe postanowienie w gruncie rzeczy opiera się na zakazie danym przez Boga Noemu i jego rodzinie, a w związku z tym dotyczy całej ludzkości. W dziele The Chronology of Antient Kingdoms Amended (Dublin 1728, s. 184) Izaak Newton napisał o tym tak: „Nakaz ten [co do wystrzegania się krwi] obowiązywał już przed Mojżeszem, otrzymał go bowiem Noe i jego synowie, i to na długo przed Abrahamem. Kiedy więc apostołowie i starsi zebrani na soborze w Jerozolimie ogłosili, że poganie nie muszą się obrzezywać ani przestrzegać Prawa Mojżeszowego, zrobili wyjątek dla nakazu powstrzymywania się od krwi i tego, co uduszone, który należał do wcześniejszych praw Bożych, obowiązujących nie tylko synów Abrahama, lecz wszystkie narody żyjące w czasach Noego w ziemi Szinear. To samo można powiedzieć o nakazie powstrzymywania się od mięsa ofiarowanego bożkom, czyli fałszywym bogom, oraz od rozpusty” (kursywa autora). Przestrzegany od czasów apostolskich. Po naradzie w Jerozolimie apostołowie i starsi powiadomili o podjętym rozstrzygnięciu wszystkie zbory chrześcijańskie (Dz 16:4). Jakieś siedem lat później chrześcijanie w dalszym ciągu respektowali nakaz ‛trzymania się z dala od tego, co ofiarowano bożkom, jak również od krwi oraz tego, co uduszone, i od rozpusty’ (Dz 21:25). A gdy przeszło sto lat później, w 177 r. n.e., w Lyonie (obecnie we Francji) wrogowie fałszywie oskarżyli chrześcijan o zjadanie dzieci, pewna kobieta imieniem Biblis zaprotestowała: „Jakżeby oni mogli zjadać dzieci, jeśli im nie wolno używać krwi nawet zwierząt nierozumnych?” (Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, tłum. A. Lisiecki, V, 126). Pierwsi chrześcijanie powstrzymywali się od jedzenia wszelkiej krwi. Potwierdzają to słowa Tertuliana (ok. 155-po 220 n.e.), który napisał: „Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, a wstrzymujemy się od mięsa zwierząt duszonych i padłych dlatego, by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko chrześcijanom wysuwacie także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia” (Apologetyk, tłum. J. Sajdak, Poznań 1947, IX, 13, 14). Podobnie wypowiedział się rzymski prawnik Minucjusz Feliks, który zmarł w połowie III w. n.e.: „Nam nie wolno przyglądać się mordowaniu człowieka, ani też o tym słuchać. Do tego stopnia wystrzegamy się ludzkiej krwi, że nawet obywamy się w naszych pokarmach bez krwi zwierząt” (Pisma starochrześcijańskich pisarzy, „Oktawiusz”, tłum. M. Szarmach, Warszawa 1988, t. XLIV, ss. 65, 66).
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za cham! A jakby jaki jehowy spuścił bęcki katolikowi, bo ten mu się na chodniku modli (vide "krucjata różańcowa" w Słupsku) - to też by był kara umorzona? To teraz już można kobietę na ulicy pobić i wszystko jest ok, bo jesteś z tej "właściwej religii"?
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zjadłbym kaszanki
Rozwiń
z
z (6 dni temu o 07:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepszy jechowiec niz ciapaty. lepszy ciapaty niż ty 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!