piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Narkotyk prosto z lasu

Autor: (step),

Siedemnastolatek z Chełma, który zjadł grzybki halucynogenne, trafił w miniony weekend na Oddział Toksykologii Wojewódzkiego Szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

– Chory miał objawy takie, jakie pojawiają się po zażyciu każdego innego narkotyku. Czyli halucynacje, pobudzenie, niepokój – mówi dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator toksykologii.
To pierwszy w tym roku pacjent tego szpitala z takimi objawami. Ale nie pierwszy w regionie. Podobnych pacjentów odtruwanych w lubelskich szpitalach było w tym roku już co najmniej kilkudziesięciu.
– Grzybki halucynogenne, jak każdy grzyb, działają na organizm toksycznie. Zatruwają go. Dlatego osoby je spożywające, trafiają często na toksykologię – dodaje Iwona Sztajner, kierownik Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień „Monar” w Lublinie i Puławach.
Grzybki halucynogenne są popularne wśród dzieci i młodzieży szczególnie spoza Lublina. Potocznie zwane „halucynkami” rosną na łąkach, m.in. na Roztoczu. – Nie trzeba mieć pieniędzy na kupno. Wystarczy je zerwać – dodaje Sztajner.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO