niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Narkotyki wysyłali do Skandynawii


Sukces policji. Lubelscy funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali wytwórnię amfetaminy pod Wyszkowem. Fabrykę prowadziła zorganizowana grupa przestępcza. Przemycali narkotyki do krajów skandynawskich. Jednym z szefów gangu był mieszkaniec Lublina.

- Grupa zajmowała się przerzucaniem narkotyków do państw skandynawskich. Głównie do Danii i Szwecji - poinformował wczoraj Andrzej Lepieszko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Ukrywali je w zalutowanych puszkach po konserwach mięsnych oraz w skrytkach w samochodach.
Policjanci zrobili nalot na wytwórnię we wtorek. Mieściła się na strychu domu jednorodzinnego. Ilość pozostałych po produkcji chemikaliów świadczy, że mogło tam powstać kilkadziesiąt kilogramów narkotyków.
W środę Sąd Rejonowy w Lublinie aresztował 48-letniego Mieczysława K., właściciela domu, w którym produkowano amfetaminę. Prokuratura zarzuca mu wytwarzanie narkotyków oraz posiadanie półfabrykatów do ich produkcji, za co grozi do 15 lat więzienia. Mężczyzna jest trzynastą osobą aresztowaną w tej sprawie. Wydział przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Lublinie już od ponad roku prowadzi śledztwo dotyczące tego gangu. Zaczęło się od aresztowania mieszkańca Poznania w czerwcu ub. roku, który wpadł na przejściu granicznym w Świnoujściu. Usiłował wyjechać z Polski samochodem Audi, w którym odkryto specjalnie zrobioną skrytkę. Było w niej 7 kg amfetaminy. W lutym w Świnoujściu wpadł obywatel Szwecji Thoern N. z Goeteborga, który był jednym z głównych odbiorców narkotyków.
Przestępcza grupa była bardzo dobrze zorganizowaną. Jedni zajmowali się produkcją narkotyku, inni pakowaniem, a ostatnia grupa - kurierzy - wywożeniem za granicę. Członkowie gangu pochodzą, oprócz Lublina, m.in. z Radomia i Warszawy. W Lublinie mieszkał mężczyzna, któremu prokuratura postawiła zarzut kierowania gangiem. Inny z jego szefów jest nadal poszukiwany listem gończym.
Lubelscy policjanci w tej sprawie przechwycili do tej pory łącznie 13 kg amfetaminy. Po zbadaniu okazało się, że jest bardzo wysokiej próby. Z kilograma czystej amfetaminy można wytworzyć 10 tys. działek. W praktyce jest ona rozrzedzana i kilogram narkotyku daje 20 tys. działek, które są sprzedawane na ulicy po 8-10 zł. Czyli w sumie czarnorynkowa wartość przechwyconych narkotyków wynosi 2,6 mln zł. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO