sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Nasz człowiek w Wiadomościach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2007, 10:24

Rozmowa dnia z Arturem Kalickim, dziennikarzem Telewizji Lublin, a od wczoraj prezenterem w telewizyjnej Jedynce

• Jak to jest przenieść się z regionalnej Panoramy Lubelskiej do najpopularniejszego programu informacyjnego w Polsce?
- Nie miałem jeszcze czasu na zastanawianie się nad tym, bo wszystko działo się bardzo szybko. Przyjechałem do Warszawy w niedzielę. Przez cały poniedziałek obserwowałem prowadzącego tego dnia Wiadomości Marcina Leśkiewicza, a wczoraj skoro świt sam musiałem brać się do roboty. Pierwszy serwis w "Kawie czy herbacie?” przeczytałem o 6.30 rano. Potem były kolejne. A o 11.55 zasiadłem w studiu głównych "Wiadomości”.
• Była trema?
- Nazwałbym to raczej emocjami. Nowe środowisko, nowi ludzie, nowe studio, nowe oprogramowanie. I nagle musiałem się do tego wszystkiego przyzwyczaić. Zmiana otoczenia zawsze wpływa na wzrost adrenaliny.
• Jak trafił pan do Wiadomości?
- Jesienią były oceniane wszystkie programy informacyjne regionalnych ośrodków TVP. Specjalne jury przyznawało punkty w różnych kategoriach. Co ciekawe, wśród nich nie było prezenterów. Ale tak się złożyło, że w końcowym raporcie o Panoramie Lubelskiej znalazło się też kilka miłych słów o mnie. Niedługo później na rozmowę zaprosił mnie dyrektor Wiadomości. A tuż przez Nowym Rokiem zadzwonił i powiedział, ze znalazłem się w grafiku na koniec stycznia.
• Czy to znaczy, że nie zobaczymy
już pana w lubelskiej telewizji?
- Ależ skąd. W czwartek zostaną ocenione moje pierwsze dni w nowym miejscu. Od tego zależy, czy będę dalej prowadził Wiadomości. Gdyby się udało, raz w miesiącu będę miał w Warszawie tygodniowe dyżury. W pozostałe dni będą mnie mogli oglądać widzowie Telewizji Lublin.

Zobacz jak Artur Kalicki prowadzi Wiadomości
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!