poniedziałek, 25 września 2017 r.

Lublin

Nauczyciele znów oszukani

Dodano: 21 listopada 2002, 19:44
Autor: Ewa Dziadosz

O co najmniej 82 mln zł miesięcznie budżet państwa zaniża nauczycielskie pensje - alarmują związkowcy z lubelskiej "Solidarności”. Średnio wychodzi 156 złotych na osobę

Lubelscy matematycy, fizycy a nawet biolodzy i poloniści sami wzięli się za liczenie, ile powinni zarabiać.
Wyszło im, że dostają za mało.
- Po 17 latach pracy zarabiam 1300 zł na rękę miesięcznie. To za mało, żeby utrzymać rodzinę - mówi Małgorzata Kozieł, nauczyciel mianowany z Lublina. - Dostaję tyle tylko dlatego, że pracuję w placówce administrowanej przez Urząd Marszałkowski. Nauczyciele o podobnym stażu ze szkół miejskich, mają jeszcze mniej.
Podejrzenie, że średnie wynagrodzenia są zaniżane, wzięło się z oceny krajowych wydatków na oświatę. Poza tym według nauczycieli kwoty otrzymanych podwyżek nijak się mają do przedwyborczych obietnic. Nauczyciele liczyli, liczyli i wychodziło im zupełnie inaczej niż urzędnikom z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Zdaniem "Solidarności”, budżet państwa i samorządy oszczędzają na oświacie - czyli na pensjach pracowników szkół. Nauczyciele wystąpili już do rzecznika praw obywatelskich w sprawie zaniżania ich wynagrodzeń od początku reformy - to znaczy od 2000 roku.
- Sprawdziliśmy, że w jednym tylko miesiącu budżet państwa oszczędza 82 mln zł - wylicza Dorota Adach, przewodnicząca sekcji oświaty NSZZ "Solidarność” Regionu Środkowowschodniego. - Robi to w ten sposób, że daje mniej pieniędzy dla nauczycieli o najwyższych kwalifikacjach niż powinien. Drugi problem jest taki, że samorządy nie wypłacają nagród i dodatków. Od dawna domagamy się też, by samorządy prawidłowo wyliczały średnie wynagrodzenia. Nasze wyliczenia chcemy porównać z rachunkami ministerstwa.
- Dotarły już do nas sygnały o roszczeniach nauczycieli - mówi Małgorzata Szelewicka, rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. - Ponieważ pojawiła się opinia, że błąd nastąpił już na początku reformy wynagrodzeń, krok po kroku to sprawdzamy. W przyszłym tygodniu ministerstwo będzie mogło już przedstawić efekty swoich prac.
Zdaniem pracowników oświaty, kolejnym zamachem na ich zarobki jest nowy projekt MENiS. Zakłada on, że nauczyciel ma pracować o dwie godziny dłużej tygodniowo - bez dodatkowego wynagrodzenia. Według związkowców z "Solidarności”, doprowadzi to do wzrostu bezrobocia, bo w szkołach nie będzie potrzebna część nauczycieli. Już teraz większość z nich ma jedynie etat bez żadnych godzin dodatkowych. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!