niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Naukowcy od pogody łączą siły w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 grudnia 2007, 19:20

150 naukowców z Europy Środkowo-Wschodniej opracuje wielką mapę miejsc zagrożonych powodziami, podtopieniami i szkwałami.

A potem przygotuje system ostrzegawczy. Pomysłodawcą projektu jest lubelski UMCS. To w Lublinie znajdzie się centrum dowodzenia "pogodowego” konsorcjum.

Wczoraj naukowcy z kilkunastu krajów przyjechali do Lublina. Przez dwa dni mają opracować projekt przedsięwzięcia, który zostanie przedstawiony Komisji Europejskiej. - Ubiegamy się o 5 milionów euro, które pozwolą na sfinansowanie naszych planów - tłumaczy prof. Marian Harasimiuk, kierownik Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery UMCS.

A plany są ambitne.

- Do tej pory kataklizmami pogodowymi i ich skutkami zajmowały się poszczególne uczelnie albo kraje - wyjaśnia prof. Harasimiuk. - Po raz pierwszy postanowiliśmy połączyć siły. I zbadać ten temat w kontekście całej Europy Środkowo-Wschodniej.
W skład konsorcjum wejdą naukowcy z 20 uczelni zagranicznych (m.in. z Niemiec, Holandii, Belgii, Czech, Białorusi, Ukrainy i Rosji), a także kilkunastu z Polski. Ich badania będzie koordynował Instytut Nauk o Ziemi UMCS. - Zaczniemy od pracy w zespołach tematycznych - wyjaśnia prof. Harasimiuk. - Które zajmą się m.in. przyczynami i tempem zmian klimatycznych, powstawaniem kataklizmów pogodowych, ich skutkami przyrodniczymi, a także ekonomicznymi. No i oceną ryzyka w poszczególnych regionach.

W ten sposób powstaną mapy podatności terenu na pojawianie się tych zjawisk, wraz z określeniem skali zagrożeń. Dla obszarów szczególnie zagrożonych zostanie przygotowany system ostrzegania. Przy jego opracowywaniu naukowcy zamierzają współpracować ze sztabami zarządzania kryzysowego i służbami mundurowymi.
- Dzięki temu wielu skutków kataklizmów będziemy mogli uniknąć - mówi prof. Marek Degórski z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk. - Gdyby taki system działał już w tym roku, prawdopodobnie nikt nie zginąłby podczas szkwału, który latem przetoczył się przez jeziora mazurskie. Tych, którzy byli na wodzie, o nadciągającym kataklizmie moglibyśmy powiadomić kilka godzin wcześniej.

Podobnie ma być z powodziami i podtopieniami.

- Także w naszym regionie - zaznacza prof. Harasimiuk. - Mieszkańcy wielu miejscowości będą mieli czas na podjęcie odpowiednich działań, żeby przygotować się na nadejście żywiołu.

Prace konsorcjum ruszą w przyszłym roku. A mapy zagrożeń i system ostrzegania mają być gotowe w ciągu trzech lat.

Tu bywa mokro

• powiat krasnostawski (dolina Wieprza)
•powiat kraśnicki (okolice koryta Wisły)
• powiat puławski i rycki (okolice koryta Wisły)
• gminy: Dorohusk, Dubienka i Ruda Huta (okolice Bugu)
• Lublin (okolice ul. Wapiennej i Dzierżawnej)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (18 grudnia 2007 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trele morele, nastepny program wyciągania kasy z UE
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!