piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Nic nie wiedzą o likwidacji

Dodano: 12 lutego 2003, 20:26

Filie zamiejscowe Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Wańkowicza w Chełmie i Lublinie 2 marca zostaną postawione w stan likwidacji.
- Oddział w Lublinie jest nielegalny i musi być zlikwidowany, podobnie jak oddziały w Chełmie, Kielcach, Radomiu i Białymstoku - przyznaje rektor szkoły, Michał Bogusławski. - Tak zdecydowała Krystyna Łybacka, minister edukacji narodowej.

Zamiejscowe filie Wańkowicza od wielu lat borykały się z problemem legalności. Tym razem decyzja o likwidacji jest ostateczna. - Występujemy od razu z wnioskiem do Państwowej Komisji Akredytacyjnej o z zgodę na utworzenie dwóch nowych wydziałów - dodaje rektor Bogusławski.
Wczoraj w lubelskim Wańkowiczu nikt nie wiedział o decyzji likwidującej filię. - Nic mi o tym nie wiadomo - przyznał Michał Gołoś, dziekan wydziałów zamiejscowych w Lublinie i Chełmie. - Wybieram się właśnie do Warszawy na spotkanie z rektorem.
Nie wiadomo jeszcze, gdzie nowe oddziały miałyby powstać. Pod uwagę bierze się Lublin, Chełm, Radom, Białystok i Kielce. Dziekan Gołoś liczy, że jeden z dwóch nowych oddziałów powstanie w Lublinie. Natomiast likwidacji ulegnie oddział w Chełmie. - Studenci w najgorszym wypadku będą dojeżdżać do Lublina - mówi Michał Gołoś, dziekan wydziałów zamiejscowych w Lublinie i Chełmie.
Co się stanie ze studentami? W Lublinie w Wańkowiczu studiuje 700 osób, w Chełmie 450. - Tam, gdzie powstaną nowe oddziały, nie będzie żadnego problemu. W pozostałych oddziałach obowiązkiem likwidatora będzie znalezienie nowej szkoły - mówi rektor Bogusławski. - To może być dowolna uczelnia państwowa lub prywatna o tym samym profilu. Nie wyobrażam sobie, by studenci np. z Lublina musieli dojeżdżać do Radomia.
Po likwidacji wydziałów zamiejscowych Wańkowicza, jego absolwenci nie powinni mieć żadnych problemów ze swoimi dyplomami. - Wszystkie były wydawane przez wydział w Warszawie i są jak najbardziej ważne - dodaje dziekan Gołoś.
Nie jest to jedyna uczelnia w regionie, która ma kłopoty z prawem. Politechnika Radomska rozpoczęła właśnie nabór na studia zaoczne w Zamościu. - Politechnika Radomska nie posiada legalnie działających ośrodków zamiejscowych, nie podjęła też żadnych kroków w celu uzyskania pozwolenia na prowadzenie rekrutacji i uruchomienie ośrodka zamiejscowego w Zamościu - zapewnia Wiesław Marnic z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.
Władze politechniki tłumaczą, że nie naruszyły prawa. - Ani Biała Podlaska ani Zamość nie mają ośrodków zamiejscowych. To są punkty wykładowo-rekrutacyjne, w których odbywają się tylko niektóre zajęcia - tłumaczy prof. Zbigniew Łukasik, dziekan Wydziału Transportu PR.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO