czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie będzie fiskus zaglądał nam do aut

Dodano: 26 stycznia 2003, 20:23

Nie chcemy kas fiskalnych w naszych samochodach - pod takim hasłem dziś w całej Polsce, także w największych miastach naszego regionu, będą protestować taksówkarze. Ale taksówki będą jeździć normalnie.

Rozporządzenie ministra finansów nakłada na taksówkarzy obowiązek instalowania kas fiskalnych. Muszą je zamontować od 1 marca do końca grudnia. Kolejność jest uzależniona od ostatniej cyfry w numerze NIP.
- Nie z spotkałem ani jednego taksówkarza, któremu ten pomysł się podoba - twierdzi Dariusz Kosiński z lubelskiego radio taxi "Perfekt”. - Podejrzewam, że jak będziemy musieli jednak te kasy zainstalować, to sporo taksówkarzy po prostu zrezygnuje z tej pracy. Bo jak tu wyżyć za 700 zł miesięcznie?
Taksówkarze będą protestować w całym kraju. Na szybach w samochodach pojawią się naklejki informujące o akcji. Taksówkarze przyczepią też na antenach wstążki.
- Mało kogo stać teraz na taksówkę - twierdzi Tomasz Kowalski, taksówkarz od 10 lat. - Często negocjuję z pasażerem opłatę za kurs. I jak ja to wbiję w kasę? Licznik pokaże 20 zł, ja z klientem dogadam się na 15, ale podatek zapłacę od 20.
Jeszcze jaskrawszy przykład podaje pan Stefan. - Ostatnio miałem kurs do Warszawy. Według licznika to ponad 500 zł, ale umówiłem się z pasażerem na 350.
- Koszt takiej kasy wcale nie będzie duży, bo taksówkarz będzie mógł się ubiegać o zwrot nawet połowy jej ceny - podkreśla Marian Woliński, naczelnik II Urzędu Skarbowego w Lublinie. - Poza tym kasa fiskalna wymusi prawidłowe ewidencjonowanie obrotu.
Inny pracownik Urzędu Skarbowego twierdzi, że właśnie dlatego protestują taksówkarze. - Będą musieli uczciwie rozliczać się ze swojej pracy. Podejrzewam, że będą unikać wbijania w kasę wszystkich kursów, żeby więcej zarobić - mówi.
Urzędy skarbowe będą jednak kontrolować taksówkarzy. - Nasi inspektorzy będą wsiadać do taksówek i zamawiać kursy. Po zapłaceniu taksówkarz powinien wręczyć nam paragon z kasy fiskalnej. Jeżeli tego nie zrobi, to będzie musiał się liczyć z konsekwencjami finansowymi - zaznacza Krzysztof Kowalski, starszy komisarz skarbowy z lubelskiego US.
Zdaniem taksówkarzy zakup kasy to nie jedyny problem. - Trzeba będzie wymienić taksometry na takie, które będą współpracować z kasami - tłumaczy Kosiński. - Nie ma też jak takiej kasy zamontować w aucie. Zresztą, za co ja kupię taką kasę? Na remonty musimy pożyczać pieniądze. Na benzynę wydaję 600-800zł miesięcznie. Ja się cieszę, jak na czysto zarobię 700 zł w miesiącu.
Kasę fiskalną musi posiadać każdy sklep, restauracja czy kiosk, w którym obroty w ub. roku przekroczyły 40 tys. zł. - Pamiętam, jakie były obawy 10 lat temu, kiedy kasy wchodziły do sklepów - mówi komisarz Kowalski.
Naczelnik Woliński dodaje, że większość firm jest zadowolona z posiadania kas. - Dzięki temu mogą odliczać sobie podatek VAT przy zakupie różnych towarów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!