poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Nie będzie śledztwa w sprawie dyrektora lubelskiej delegatury NIK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2013, 17:38
Autor: rp

 (Archiwum)
(Archiwum)

Prokuratura nie będzie wszczynać śledztwa w sprawie Adama Pęzioła, szefa lubelskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Chodziło o dojazdy dyrektora do pracy, oświadczenia majątkowe i mobbing.

Śledczych zaalarmował w kwietniu anonimowy pracownik NIK. W zawiadomieniu powołał się m.in. na fakty o których kilka tygodni wcześniej pisaliśmy na łamach Dziennika Wschodniego. Chodziło głownie o dojazdy do pracy. Dyrektor codziennie jeździ służbowym autem do biura w Lublinie z Rzeczycy koło Kraśnika (to ponad 100 km w obie strony). A co tydzień lub dwa wybiera się też do Ustrzyk Dolnych gdzie mieszka na stałe.

– Nie ma tu żadnych nieprawidłowości. Dyrektor otrzymał samochód do użytku własnego – tłumaczy Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

Śledczy sprawdzili również wątek majątku dyrektora i tu także nie doszukali się żadnych nieprawidłowości – we wszystkich oświadczeniach majątkowych Pęzioł przyznawał się do posiadania gospodarstwa rolnego. Prokuratura nie stwierdziła również aby w delegaturze dochodziło do prześladowania pracowników.

Autor donosu skarżył się na monitoring. Okazało się, że są dwie kamery: jedna obserwuje wejście do delegatury, a druga schody wewnątrz budynku. Zostały zainstalowane w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom biura.

W kwietniu na mobbing poskarżyło się też dziewięciu pracowników NIK – napisali o tym w ankiecie przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy. Jednak, czy rzeczywiście doszło do mobbingu, mógłby ocenić dopiero sąd. Nikt z nich nie zdecydował się na drogę sądową. Również podczas kontroli NIK, żaden z pracowników nie odważył się opowiedzieć o ewentualnych nieprawidłowościach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marcin
konstanty
liza
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (24 lipca 2013 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za komuny była "czerwona burżuazja" teraz są "nietykalni". I co się zmieniła w Polsce? To, że jedni zastąpili drugich - ideowców partyjnych zastąpili złodzieje.

Dlatego tusk musi odejść !!!

Rozwiń
konstanty
konstanty (24 lipca 2013 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a nie było osoby godnej tej funkcji mieszkającej w Lublinie, nikt nie zasługiwał na to stanowisko z pracowników delegatury ? Musiał byś z Ustrzyk ? To jest własnie polityka kadrowa ...  

Rozwiń
liza
liza (24 lipca 2013 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie tu masz kradzież? I gdzie tu jest złodziej?
Rozwiń
Uczestnik
Uczestnik (24 lipca 2013 o 06:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak jeden złodziej sprawdzi drugiego złodzieja.Obaj działają zgodnie z polskim prawem.Tylko Feliks Dzierzynski by to wyjaśnił

Rozwiń
jurek
jurek (23 lipca 2013 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za komuny była "czerwona burżuazja" teraz są "nietykalni". I co się zmieniła w Polsce? To, że jedni zastąpili drugich - ideowców partyjnych zastąpili złodzieje.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!