czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie chcą mieszkań, wolą zielony plac zabaw. "To jedyne takie miejsce na osiedlu"

Dodano: 6 lutego 2017, 21:14

W poniedziałkowym spotkaniu przeciwko budowie mieszkań między ul. Kazimierza Wielkiego a Bolesława Chrobrego uczestniczyło około stu osób
W poniedziałkowym spotkaniu przeciwko budowie mieszkań między ul. Kazimierza Wielkiego a Bolesława Chrobrego uczestniczyło około stu osób (fot. Maciej Kaczanowski)

Obrońcy zielonego placu zabaw na osiedlu Piastowskim zwierają szyki. Członkowie komitetu protestacyjnego zbierają podpisy przeciwko budowie Domu Seniora. Zapowiadają też demonstracje na placu budowy.

– To jest jedyny na osiedlu Piastowskim zielony plac zabaw. Płuca tego osiedla – mówi jedna z kobiet uczestniczących we wczorajszym popołudniowym spotkaniu w domu parafialnym. – Jedyne takie miejsce rekreacyjne gdzie można spędzić wolny czas.

Tematem spotkania było „Ocalenie Zielonego Placu Zabaw przy ul. Bolesława Chrobrego”. Na tym terenie Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa chce postawić budynek mieszkalny. Inwestycja określana jest jako „dom seniora”.

Mieszkańcy osiedla Piastowskiego, którzy przyszli na wczorajsze zebranie, przekonywali, że o planach spółdzielni nic nie wiedzieli. – Plotki na temat tej inwestycji krążyły już latem. Zadzwoniłam do administracji, ale w odpowiedzi usłyszałam: „A skąd pani o tym wie?” – opowiada jedna z mieszkanek LSM. 

Atmosfera była nerwowa. – Musimy walczyć o dobro naszych dzieci i wnuków – podnosi z sali jedna z osób.  – Nikt nie przypuszczał, że za naszymi plecami spółdzielnia będzie taka inwestycje robić – dodaje ktoś inny.

O planach LSM pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku. Na osiedlach Mickiewiczowskim, Krasińskiego i Piastowskim spółdzielnia chce budować tzw. domy seniora. W budynkach będą mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe, o metrażu od 38 do ponad 50 mkw. Mają to być budynki z windą i podziemnym parkingiem, na parterze zaś znaleźć się mają m.in. gabinety lekarskie, sale do rehabilitacji i ćwiczeń. Jan Gąbka, prezes LSM przyznaje, że cena za mkw. nie będzie odbiegać od ceny rynkowej.

– Kto będzie mieć pieniądze, żeby zapłacić 5 tysięcy złotych za metr? – zastanawiają się głośnodwie starsze kobiety, które przyszły na wczorajsze spotkanie. I dodają: My prosiłyśmy o windy, których nie ma, a nie nowe bloki. 

Już od pewnego czasu, choć jeszcze nieoficjalnie, działa komitet protestacyjny – Obrony Zielonego Placu Zabaw, który zorganizował wczorajsze spotkanie. Prowadzi też grupę Ocalić „Zielony Plac Zabaw” na Facebooku.

Członkowie komitetu zbierają podpisy przeciwko planowanej budowie. – Mamy już ponad 300 podpisów i cały czas będziemy je zbierać – zapowiada pani Emilia. Na tym działania protestujących osób się nie kończą. – Zamierzamy zrobić oficjalne zgromadzenie w miejscu planowanej inwestycji. Składamy też oficjalne wnioski o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – dodaje.

Protestujący chcą aby był to teren z „dotychczasową rzeczywistą jego funkcją czyli tereny sportowo-rekreacyjne”. Przeciwnicy budowy mieszkań chcą w tej sprawie spotkać się też z przewodniczącym Rady Miasta.

Czytaj więcej o: Lublin protest dom seniora
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2017 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepsze są te podziemne garaże dla osób starszych...
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2017 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BRAWOOOOO!!!!!! wszędzie pchają się deweloperzy i budują na kazdym trawniku!! JUŻ MAMY DOŚĆ WYCINANIA DRZEW!!! NIE DAJCIE SIĘ!!!!!!! nawet jak obiecają nowe nasadzenia to nie posadzą ich u was tylko gdzieś indziej byle się zgadzało i byle ktoś odpowiedni wziął kasę!!!
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2017 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zdjęcia wyciętych drzew - ***lublin.wyborcza.pl/lublin/51,48724,21185386.html?i=0
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2017 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze żeby wyciąć drzewa trzeba wystosować odpowiedni wniosek do UM Wydziału Ochrony Środowiska. Po drugie ww. Wydział musi wydać decyzję administracyjną zezwalającą na powyższe przedsięwzięcie. Akty prawne podają przesłanki kiedy można dokonać wycinki. Podaję przykład wierzby rosnącej przy budynku Wołodyjowskiego 6, która była chora i połamana po zeszłorocznej wichurze. Po trzecie za każde wycięte drzewo trzeba dokonać nasadzeń rekompensacyjnych zgodnie z decyzją. Pozdrawiam.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2017 o 13:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na osiedlu Sienkiewicza na LSM wycięto czterdziestoletnie drzewa ( prace prowadzono wcześnie rano, gdy ludzie są w pracy i nie mogą protestować ), w tym zdrowe nie zagrażające mieszkańcom, bo łatwiej i taniej wyciąć niż pielęgnować. Zniszczono cały ekosystem, gdyż duże drzewa są siedliskiem ptaków. W zamian mają zostać posadzone drzewa o średnicy pnia 12cm!!! Większość mieszkańców nie dożyje czasów, w których będą mogli się schronić w ich cieniu. Oprócz tego kilkadziesiąt metrów dalej likwidowane jest ostatnie zielone boisko przy szkole pod budowę kontrowersyjnego "domu seniora". Pozostanie betonowa pustynia. Tak władze LSM dbają o ekologię, sport i zdrowy styl życia dzieci i seniorów (na losie których tak podobno zależy spółdzielni).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!