środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Nie daj Boże wypadek na torze. Wyniki kontroli NIK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2013, 19:49
Autor: Dominik Smaga

Mimo zastrzeżeń, w porównaniu z innymi częściami Polski nie wypadamy najgorzej (Maciej Kaczanowski)
Mimo zastrzeżeń, w porównaniu z innymi częściami Polski nie wypadamy najgorzej (Maciej Kaczanowski)

NIK sprawdzała zabezpieczenie sieci kolejowej przez służby ratunkowe. Wyniki nie napawają optymizmem.

W komendach straży pożarnej w powiatach liczących ponad 200 tys. mieszkańców były duże braki w wyposażeniu. W Krasnymstawie, Łukowie i Rykach brakowało silnych agregatów prądotwórczych. Nie było lokalizatorów ognia i temperatury, piły do betonu i stali (Łuków), skokochronu (Krasnystaw i Ryki), a nawet generatorów piany, czy ciężkich ubrań żaroodpornych.

Niezgodne z przepisami było też wyposażenie trzech komend powiatowych (Biała Podlaska, Łuków, Ryki), po których terenie towary niebezpieczne jadą przez lasy i tereny z drogami gruntowymi. Nie było tam ciężkich, specjalistycznych wozów gaśniczych, ciężkich żurawi, pojazdów terenowych oraz wozów ratownictwa medycznego. Do tych zarzutów straż ma się odnieść w środę.

NIK wytyka też Komendzie Wojewódzkiej PSP, że nie znała liczby i rozlokowania ratunkowych służb kolejowych. Do nich zresztą też ma wiele uwag. Obsada stacjonującego w Lublinie pociągu ratowniczego była za mała o sześć osób. – To bardziej kwestia interpretacji. Ludzie byli wyszkoleni, ale nie mieli zapisów w świadectwie. Teraz wszystko się zgadza – mówi Zygmunt Grzechulski, dyr. Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie.


Na jaw wyszło też, że wspomniany pociąg nie mógł osiągać minimalnej wymaganej prawem prędkości 80 km/h, czemu zdaniem NIK winny był zły stan techniczny. – Prędkość zaniżał stan nadprogramowego żurawia, który dostaliśmy "w spadku” po innym pociągu – wyjaśnia Grzechulski. I zastrzega, że problemów już nie ma.

Błędów wskazanych przez NIK jest więcej: w Lublinie przez 2,5 roku używano pojazdu drogowo-torowego Unistar, który nie miał odpowiedniej dokumentacji. Mimo to wziął udział w ośmiu akcjach. Lubelski Zakład Linii Kolejowych przez ponad dwa lata nie składał miesięcznych sprawozdań – stwierdzają kontrolerzy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
radny
ROBERT
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

radny
radny (10 kwietnia 2013 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ROBERT' timestamp='1365576001' post='756947']
NA KOLEI JEST FATALNIE,NIE TYLKO W PRZYPADKU WYPADKÓW ALE RÓWNIEŻ W PRZYPADKU ZWYKŁYCH AWARII.TRZECIEGO MARCA JECHAŁEM POCIĄGIEM RELACJI SZCZECIN-LUBLIN.OKOŁO KILOMETRA PRZED PILAWĄ ZEPSUŁA SIĘ LOKOMOTYWA.PRZEZ OKOŁO GODZINĘ PANOWAŁ KOMPLETNY HAOS.OŚWIETLENIE AWARYJNE,WYŁĄCZONO OGRZEWANIE.PO OKOŁO PÓŁTOREJ GODZINY PRZYJECHAŁ ELEKTROWÓZ Z PILAWY KT ORY MIAŁ NAS DOCIĄGNĄĆ DO PILAWY.MIJAŁY KOLEJNE MINUTY.PO KOLEJNEJ GODZINIE DOCIĄGNIĘTO NASZ SKŁAD DO PILAWY GDZIE PRZESIEDLIŚMY SIĘ NA CZEKAJĄCY NA NAS POCIĄG RELACJI BYDGOSZCZ-LUBLIN.DO CELU DOTARLIŚMY Z OPUŻNIENIEM WYNOSZĄCYM 2;45.POSZEDŁEM DO KASY ZAPYTAĆ CZY W ZWIĄZKU Z ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĄ NALEŻY SIĘ CZĘŚCIOWY ZWROT KOSZTÓW PRZEJAZDU.PANI W OKIENKU "W CZYM PROBLEM ,W KOŃCY DOJECHAŁ PAN DO CELU".SZKODA SŁÓW NA JAKI KOLWIEK KOMENTARZ.JA MIESZKAM W LUBLINIE,A CO Z PASAŻERAMI Z POZA LUBLINA.TOTALNE OLEWANIE PASAŻERA.POZDRAWIAM WSZYSTKICH PASAŻERÓW KTÓRZY JECHALI TYM FERALNYM POCIĄGIEM.NA KOLEJ NADAL PANUJE SYSTEM ZARZĄDZNIA RODEM Z PRL-u,POTRZEBA JESZCZE WIELE CZASU ZANIM TAM COŚ ZMIENI SIĘ NA LEPSZE.JAK NA RAZIE TO MAŁE KOSZTY DUŻE ZYSKI.
[/quote]Jaka kolej,taki rząd !!!!!
Rozwiń
ROBERT
ROBERT (10 kwietnia 2013 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NA KOLEI JEST FATALNIE,NIE TYLKO W PRZYPADKU WYPADKÓW ALE RÓWNIEŻ W PRZYPADKU ZWYKŁYCH AWARII.TRZECIEGO MARCA JECHAŁEM POCIĄGIEM RELACJI SZCZECIN-LUBLIN.OKOŁO KILOMETRA PRZED PILAWĄ ZEPSUŁA SIĘ LOKOMOTYWA.PRZEZ OKOŁO GODZINĘ PANOWAŁ KOMPLETNY HAOS.OŚWIETLENIE AWARYJNE,WYŁĄCZONO OGRZEWANIE.PO OKOŁO PÓŁTOREJ GODZINY PRZYJECHAŁ ELEKTROWÓZ Z PILAWY KT ORY MIAŁ NAS DOCIĄGNĄĆ DO PILAWY.MIJAŁY KOLEJNE MINUTY.PO KOLEJNEJ GODZINIE DOCIĄGNIĘTO NASZ SKŁAD DO PILAWY GDZIE PRZESIEDLIŚMY SIĘ NA CZEKAJĄCY NA NAS POCIĄG RELACJI BYDGOSZCZ-LUBLIN.DO CELU DOTARLIŚMY Z OPUŻNIENIEM WYNOSZĄCYM 2;45.POSZEDŁEM DO KASY ZAPYTAĆ CZY W ZWIĄZKU Z ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĄ NALEŻY SIĘ CZĘŚCIOWY ZWROT KOSZTÓW PRZEJAZDU.PANI W OKIENKU "W CZYM PROBLEM ,W KOŃCY DOJECHAŁ PAN DO CELU".SZKODA SŁÓW NA JAKI KOLWIEK KOMENTARZ.JA MIESZKAM W LUBLINIE,A CO Z PASAŻERAMI Z POZA LUBLINA.TOTALNE OLEWANIE PASAŻERA.POZDRAWIAM WSZYSTKICH PASAŻERÓW KTÓRZY JECHALI TYM FERALNYM POCIĄGIEM.NA KOLEJ NADAL PANUJE SYSTEM ZARZĄDZNIA RODEM Z PRL-u,POTRZEBA JESZCZE WIELE CZASU ZANIM TAM COŚ ZMIENI SIĘ NA LEPSZE.JAK NA RAZIE TO MAŁE KOSZTY DUŻE ZYSKI.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!