poniedziałek, 20 lutego 2017 r.

Lublin

"Nie” dla odpadów za oknem. Mieszkańcy protestują

Dodano: 20 grudnia 2012, 18:35
Autor: (drs)

To nie jest miejsce na tego typu inwestycję – mówią zgodnie (od lewej) Elżbieta Madej, Danuta Czerwi
To nie jest miejsce na tego typu inwestycję – mówią zgodnie (od lewej) Elżbieta Madej, Danuta Czerwi

Mieszkańcy ul. Mickiewicza i Wyzwolenia w Lublinie zebrali blisko 100 podpisów pod protestem przeciwko utworzeniu w ich sąsiedztwie punktu, gdzie będą skupowane i przetwarzane odpady.

Nikt nam nie powiedział, co tutaj dokładnie będzie – zaznacza Irena Wyrwas, radna dzielnicy Kośminek, wspierająca protestujących mieszkańców ul. Mickiewicza. – Tędy chodzą dzieci do szkoły. Kiedy ten punkt skupu zacznie działać ruch na drodze na pewno będzie większy.
– To jest bardzo wąska działka, poza tym nie ma żadnego podjazdu – dodaje Danuta Czerwińska, jedna z protestujących.

– To nie jest miejsce na tego typu inwestycję – wtóruje jej Elżbieta Madej, kolejna z mieszkanek. – Obawiamy się, że tak naprawdę powstanie tutaj wysypisko śmieci. Gdyby to był sklep albo biurowiec, to co innego. Mieszkam tutaj od blisko 60 lat. Zawsze był spokój i cisza. Teraz chcą nam to wszystko popsuć.

Zdaniem inwestora obawy mieszkańców są nieuzasadnione. – Bardzo chciałbym się spotkać z tymi ludźmi i opowiedzieć im, jak to wszystko będzie wyglądać i działać – odpowiada Dawid Jasiński, właściciel firmy, która chce uruchomić punkt. – Może popełniłem błąd nie nazywając tego biurowcem i magazynem, bo ludziom nazwa "skup surowców wtórnych” nie kojarzy się dobrze. Ale zapewniam, że na zewnątrz nie będzie żadnych śmieci. Budynek będzie nowoczesny i ogrodzony.

Urząd Miasta wydał już decyzję środowiskową zezwalającą na utworzenie takiego punktu. – Nie było żadnych przeciwwskazań – stwierdza Anna Machocka z Kancelarii Prezydenta Miasta. – Takie decyzje muszą być wcześniej konsultowane z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz sanepidem. Obie te instytucje wydały pozytywną opinię w tej sprawie.

Urzędnicy podkreślają, że wykaz odpadów, które mogą być skupowane, przetwarzane i sprzedawane na działce przy Mickiewicza jest ściśle określony. – To makulatura, szkło, papier, metal i tworzywa sztuczne – wylicza Machocka.

Sprawa zlokalizowania zakładu nie jest jeszcze przesądzona, wydana 19 listopada decyzja środowiskowa została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Dziś protestujący spotkają się z przedstawicielami władz miasta.

Czytaj więcej o:
katrina
irena
s1
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

katrina
katrina (21 grudnia 2012 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie moge sie nadziwic jacy ludzie sa okropni człowiek chce postawić własna działalnosc a tu same przeszkody na drodze przeszkody ludzkie !!!!przykre
Rozwiń
irena
irena (21 grudnia 2012 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tylko że w opinii zabudowy wykaz surowców jest bardzo szeroki i ciekawe jest w jaki sposób będą przetwarzane na działce 475 m2,gdzie nie ma możliwości po zabudowaniu planowanym budynkiem urządzenia jakiegokolwiek podjazdu,parkingu.Czy to wg prezydenckich służb będzie się odbywało z ul Mickiewicza,która już teraz korkuje się.A jak będą przechodzić piesi,dzieci idące do szkoły,a to jest jedyna ulica którą mogą dotrzeć.Czy ten przedsiębiorca ma tak duże układy w urzędzie miasta,że mu wszystko wolno,nawet zastraszać sąsiadów?
Rozwiń
s1
s1 (21 grudnia 2012 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech żyje syndrom nimby
Rozwiń
giro
giro (21 grudnia 2012 o 07:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt nie chce uciążliwej działąlności pod swoim bokiem, ale takie punkty gdzieś muszą powstawać. To zadanie dla planistów miejskich.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24