sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Oświadczenia lubelskich biskupów Życińskiego i Cisło

Nie podjąłem żadnych działań, które można by określić mianem współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa – napisał wczoraj arcybiskup lubelski Józef Życiński. – Nigdy nie byłem tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL – zapewnił także biskup pomocniczy Mieczysław Cisło.
Obaj duchowni wydali wczoraj oświadczenia, które zostały zamieszczone na stronach internetowych kurii. Są one konsekwencją pojawiających się sugestii, że abp Życiński to TW „Filozof”, a bp Cisło TW „Rzymianin”.

Arcybiskup pisze, że działalność SB zawsze uważał za wyraz łamania praw człowieka i konsekwentnie wyrażał krytycyzm wobec stosowanych przez nią metod. Podkreśla też, że nie otrzymał nigdy propozycji współpracy od jej funkcjonariuszy.
– Będąc odpowiedzialnym za współpracę naukową z Katolickim Uniwersytetem Ameryki w Waszyngtonie oraz pełniąc obowiązki dziekana w nie uznawanej przez władze Papieskiej Akademii Teologicznej, niejednokrotnie doświadczałem ze strony SB utrudnień, których celem było ograniczenie wpływów Kościoła w środowisku akademickim – pisze metropolita lubelski.

Arcybiskup jeszcze w czerwcu ubiegłego roku zwrócił się do IPN o zbadanie sprawy jego inwigilacji przez SB i opublikowanie wyników prac. Podobną prośbę skierował do Kościelnej Komisji Historycznej.
Oświadczenie wydał też biskup Mieczysław Cisło. „Kurier Lubelski” napisał, że mógł on być tajnym współpracownikiem o kryptonimie „Rzymianin”. Biskup temu zaprzeczył. Stwierdził jednak, że nie wie, jakie materiały wytworzyła SB na jego temat. 5 grudnia ubiegłego roku skierował prośbę do Komisji Historycznej przy Konferencji Episkopatu Polski o zbadanie zasobów archiwalnych IPN. W ostatnich dniach ponowił prośbę. – Wiem, że żadna współpraca z komunistycznymi służbami nie obciąża mojego sumienia. Zapewniam, że dołożę wszelkich starań, by sprawa stawianych mi bezpodstawnie zarzutów została jak najszybciej i szczegółowo wyjaśniona.

Wczoraj na spotkaniu biskupów w Episkopacie Polski podjęto decyzje zbadania przez Komisję Historyczną przeszłości wszystkich hierarchów. – Kościół powinien to zrobić już dawno – komentuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, zajmujący się lustracją duchownych. – Mówiłem o tym głośno. Ale wszyscy traktowali mnie jak złorzeczącą Kasandrę. A przecież lustracja dla wielu jest szansą na oczyszczenie swojego imienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!