czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Lublin

Nie ma sprawy: komendant bił, ale przeprosił

Autor: (dj)

Tadeusz N., zastępca komendanta komisariatu policji w Bełżycach, brał udział w bijatyce pod sklepem w Piasecznie, ale przeprosił pobitego i dlatego śledztwo zostało umorzone – wynika z postanowienia, które wydała Prokuratura Rejonowa w Lublinie.

– Śledztwo potwierdziło, że doszło do pobicia – przyznaje Tadeusz Korczak, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. – Ale ze względu na to, że pokrzywdzony został przeproszony i te przeprosiny przyjął uznaliśmy, że stopień szkodliwości społecznej czynu jest znikomy.
O sprawie pisaliśmy w sierpniu. Komendant Tadeusz N. wypoczywał wówczas nad jeziorem w Piasecznie. Do zajścia doszło późnym wieczorem pod miejscowym sklepem. Najpierw policjanta zdenerwowało to, że kilkoro młodych ludzi podjechało pod sklep z piskiem opon. Niedługo potem jeden z pasażerów auta, 18-letni Andrzej N. przechodził obok sklepu i – jak twierdzi – został zaatakowany przez komendanta i jego znajomego Tadeusza O.
– Jeden z nich uderzył mnie po głowie butelką wódki, byłem też kopany – opowiadał Dziennikowi. Potem taką samą wersję potwierdził w prokuraturze. Na tydzień trafił do szpitala. Z dokumentacji wynika, że doznał urazu głowy. Prokuratura przesłuchała również komendanta i jego znajomego. Twierdzili, że doszło do szarpaniny, ale nikt nie bił Andrzeja N. butelką ani nie kopał. – Zeznaniom tym przeczy treść opinii lekarskiej – mówi prokurator Korczak. – Za wiarygodną wersję przebiegu zdarzenia została uznana ta podana przez pokrzywdzonego.
Umorzenie postępowania ze względu na znikomą szkodliwość czynu oznacza, że prokuratura uważa, iż nie doszło do przestępstwa. Wewnętrzne postępowanie w tej sprawie prowadziła również policja. – Zostało ono zawieszone do czasu zakończenia śledztwa przez prokuraturę – mówi Kamil Kowalik, rzecznik KMP w Lublinie. – Decyzja prokuratury jeszcze do nas nie dotarła.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!