środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Nie masz pieniędzy – umierasz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2003, 23:23

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej wydało już całoroczne środki przeznaczone na chemioterapię. Podobna sytuacja jest w SPSK 4 – tam już wstrzymano przyjęcia nowych chorych. Dyrektorzy zapowiedzieli, że jeśli pieniądze się nie znajdą, będą wysyłać chorych po zgodę na sfinansowanie ich leczenia do Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Nie mogę zadłużać dalej szpitala – mówi dyrektor Centrum Onkologii Jan Kondratowicz-Kucewicz. – Po pierwszym kwartale mam już deficyt w wysokości 1,6 miliona złotych, z czego połowę wydałem na chemioterapię ponad przyznany limit. Na chemioterapię wydałem już kwotę z całego tegorocznego kontraktu.
W Centrum Onkologii leczy się około 2 tysięcy pacjentów rocznie z całego regionu. Co roku liczba chorych na nowotwory wzrasta. Im szybciej choroba jest rozpoznana i rozpoczęte leczenie, tym większa szansa na powrót do zdrowia.
– Jeszcze nikogo nie odsyłamy, ale jeśli pieniądze się nie znajdą, będę do tego zmuszony – ostrzega dyrektor Kondratowicz. – Chorzy będą musieli mieć zgodę na leczenie z lubelskiego oddziału NFZ. Stamtąd płyną środki i niech tam zapadają decyzje, kogo leczyć, a kogo nie. My, lekarze, nie możemy zamienić się w selekcjonerów.
Dyrektor lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Adam Borowicz uspokaja, że pieniądze na chemioterapię na pewno się znajdą. – Doszło do pewnego nieporozumienia – mówi. – Ale mogę zapewnić wszystkich chorych na raka, że żadnych limitów nie będzie.
O swoją przyszłość boją się leczeni w szpitalu pacjenci. Pani Anna, która ma chorą na raka matkę, słyszała o finansowych kłopotach Centrum Onkologii. – Pójdę wszędzie prosić o pieniądze – mówi. – Ale mam nadzieję, że do takiej sytuacji jednak nie dojdzie. Nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło pieniędzy dla chorych na raka.
Podobnie myśli dyrektor SPSK 4 Marian Przylepa. Szpital wstrzymał przyjęcia nowych chorych, aby wystarczyło środków dla pacjentów, którzy już zaczęli kurację. O sprawie pisaliśmy w zeszłym tygodniu. W pierwszym kwartale na chemioterapię wydano tam trzy razy tyle ile przewidywał kontrakt, czyli ponad 900 tysięcy złotych.
– Mam nadzieję, że pieniądze się znajdą – mówi dyrektor. – W zeszłym roku kasa chorych płaciła za każdego chorego potrzebującego chemioterapii. Mamy obietnicę z NFZ, że sprawa zostanie szybko rozwiązana.
Tegoroczny problem szpitali wynikł z nieuwzględnienia w obecnych kontraktach zeszłorocznych chemioterapii płaconych ponad limit. Dyrektor Centrum Onkologii wyjaśnia, że jedynie aneksowano stare kontrakty i nie było mowy o żadnych negocjacjach.
– Jeśli pozostanę na obecnym poziomie finansowania do końca roku zabraknie mi 4 milionów złotych – mówi dr Kondratowicz. – A ja nie bardzo wiem, w jaki sposób limitować leczenie chorych na raka.

Pieniądze na chorych

W zeszłym roku Lubelska Regionalna Kasa Chorych zapłaciła
za wszystkich leczonych chemioterapią w województwie lubelskim 8,1 mln zł. W umowach na rok 2003 zakontraktowano chemioterapię na kwotę ponad
5,2 mln zł. Narodowy Fundusz Zdrowia musi więc znaleźć brakujące blisko 3 mln zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!