czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Nie mieli wakacji, nie mają pieniędzy

  Edytuj ten wpis

Autokar, który miał studentów zawieźć na wakacje, zawrócił z granicy w Barwinku do Lublina. Powodem
Autokar, który miał studentów zawieźć na wakacje, zawrócił z granicy w Barwinku do Lublina. Powodem

Działalnością biura Wakacje Travel, które nie dowiozło studentów na campus do Grecji, zajmuje się prokuratura. Tymczasem uczestnicy feralnego wyjazdu wciąż czekają na zwrot pieniędzy.

Nie dostaliśmy dotąd ani kaucji, ani zwrotu kosztów za niedoszły wyjazd do Grecji – mówi jeden ze studentów Uniwersytetu Medycznego. – Od dwóch tygodni jesteśmy zwodzeni, że kaucja jest już na naszym koncie. Teraz to samo słyszymy o pieniądzach za wyjazd.

O sprawie "greckich wakacji” piszemy od 26 sierpnia. Ponad 60 studentów Uniwersytetu Medycznego wpłaciło na konto biura Wakacje Travel po ok. 1200 zł za campus w Grecji. Oprócz tego przekazali organizatorowi po 15 euro kaucji. Tymczasem autokar, który miał ich zawieźć na wakacje, zawrócił z granicy w Barwinku do Lublina. Powodem miał być brak opłaconego transportu.

Daniel Bąk, pełnomocnik Wakacje Travel winą obarczał przewoźnika, firmę Beatur. Ta odrzucała zarzuty twierdząc, że nie otrzymała pełnej kwoty za transport. W przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu Bąk kilkakrotnie zapewniał, że wszyscy, którzy wrócili z granicy do Lublina będą mieli zwrócone pieniądze: "Zobowiązałem się na piśmie, że do 30 września 2013 roku zwrócimy 100 proc. wpłaconej kwoty” – podkreślał Bąk.

Ale studenci nie dostali dotąd pieniędzy. Daniel Bąk nie odbierał wczoraj od nas telefonu. Przysłał nam SMS-a, w którym wyjaśnia, że "jest w podróży do Lublina”. – Jeśli chodzi o zwroty dla uczestników za Grecję, to przelewy zostały zlecone do realizacji. Każdemu uczestnikowi prześlemy potwierdzenie przelewu – napisał Daniel Bąk.

– Obawiamy się, że to gra na czas i znowu będziemy zwodzeni. Dlatego wspólnie wystąpimy na drogę sądową – mówi jeden z uczestników.

Tymczasem działalnością Daniela Bąka i biura Wakacje Travel zajmuje się prokuratura. Postępowanie w tej sprawie wszczęto we wrześniu. – Prowadzimy je pod kątem oszustwa – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe. – Obecnie trwają przesłuchania świadków, zbieramy też niezbędne dokumenty. W sprawie jest kilkudziesięciu pokrzywdzonych. Kiedy wszyscy zostaną przesłuchani, będzie można ocenić straty.

Wtedy okaże się, czy śledczy postawią przedsiębiorcy zarzuty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!