wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie odmawiają pomocy

Dodano: 2 grudnia 2004, 22:34

Początek zimy to dla bezdomnych trudny okres. W puławskim Schronisku dla Mężczyzn im. św. Brata Alberta jest już komplet. Kolejne zgłaszające się osoby nie zostaną jednak pozostawione same sobie.
– Teraz przebywa u nas 48 mężczyzn. Ale znajdzie się jeszcze miejsce dla kilkunastu osób. Trzej panowie na pewno zjawią się lada dzień – mówi Halina Kowalewska, kierowniczka schroniska im. św. Brata Alberta w Puławach.
Według puławskiego MOPS, w Puławach żyje około 40 bezdomnych. Większość z nich przebywa w schronisku. Kilka osób mieszka ciągle na klatkach schodowych. Są i tacy, którzy próbują schronić się w lesie bądź w altankach działkowych.
Część przebywających w puławskiej placówce to podopieczni MOPS.
– Opłacamy pobyt kilkunastu mężczyzn. To osoby pozbawione jakichkolwiek dochodów. Nie dajemy pieniędzy na tych, którzy pobierają rentę bądź zasiłek – wyjaśnia Maria Piastowicz, dyrektor MOPS w Puławach.
– Przebywający u nas mężczyźni starają się pracować na rzecz ośrodka. Wykonują różne czynności – uzupełnia Kowalewska.
Aby skorzystać z opieki schroniska trzeba przestrzegać regulamin. – Główna zasada to trzeźwość. Tylko w wyjątkowych sytuacjach pomagamy pijanym – tłumaczy Kowalewska. – Alkoholików próbujemy leczyć.
– Te osoby wolą żyć pod chmurką. Nawet na posiłek nie chcą przychodzić do schroniska – twierdzi Piastowicz.
W puławskim ośrodku dach nad głową znajdują nie tylko puławianie, ale także bezdomni z różnych stron Polski. – Żywność dostarczają nam puławskie markety. W miarę możliwości staramy się te dary odpracować. Odzież dostajemy od osób prywatnych. Najgorzej jest z obuwiem. Tego nam, niestety, brakuje – dodaje Kowalewska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!