Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

18 czerwca 2009 r.
16:52
Edytuj ten wpis

Nie piszcie tego w Internecie, czyli jak Jacek Kuroń został patronem ulicy

Autor: Zdjęcie autora Dominik Smaga
0 15 A A

Jacek Kuroń, wybitny opozycjonista będzie patronem obecnej ul. Proletariuszy. O taką zmianę zabiegali działacze partii demokraci.pl. Radni tak się kłócili o jego życiorys, że niektórym aż zrobiło się wstyd.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Ul. Proletariuszy to mało znacząca ulica na Kalinowszczyźnie. NIe ma przy niej żadnych domów mieszkalnych, a jedynie garaże.

- Jacek Kuroń był wybitną osobistością. Myślę, że byłoby niewłaściwe, gdybyśmy ten sięgacz do garaży nazwali jego imieniem. Jemu przysługuje ulica bardziej znacząca - twierdził Jan Gąbka, radny lewicy.

Bardziej reprezentacyjna ulica się nie znalazła i Kuroń "dostał” garaże. Ale nie obyło się bez zażartej dyskusji. Niektórzy radni wypominali Kuroniowi działalność w tzw. Czerwonym Harcerstwie.

- W historii Jacka Kuronia były takie momenty, które nie są godne naszej pochwały - uważa Piotr Gawryszczak (PiS). - Można dodać do "Proletariuszy” "Jacka Kuronia”, bo w pewnym okresie nie było między nimi różnicy - wtórował mu jego klubowy kolega, Marek Wójtowicz.

- Gdy przyjdzie dzień mojego patrona powinienem się ze wstydu zakopać, bo to był Szaweł. Życie ludzkie jest jak kręta ścieżka - przekonywał Paweł Bryłowski (PO). - Ja czczę swojego patrona i jako Szawła i jako Pawła. Jest to dla mnie całość - dodaje. I wytyka radnym PiS, że za ich rządów rondo leżące na terenie dawnego miasteczka żydowskiego otrzymało imię Romana Dmowskiego znanego z antysemickich poglądów.

Kuronia w obronę wziął też szef Zespołu ds. Nazewnictwa Miejskiego, radny PO, Marcin Nowak: - Ja już spotkałem się z propozycją, by zmienić nazwę ul. Bolesława Śmiałego, bo zamordował biskupa - ironizował radny.

- Należałoby spojrzeć na Jacka Kuronia jak na człowieka, a nie na świętego. Każdy z nas popełnia błędy - apelowała Elżbieta Dados, radna PiS, podkreślając, że dyskusja w radzie może przynieść wstyd Lublinowi: - Mam nadzieję, że nikt w Internecie nie napisze tego, co tu słyszeliśmy.

W środę minęła 5 rocznica śmierci Jacka Kuronia.


Komentarze 15

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
a może by tak? / 19 czerwca 2009 o 10:37
zamiast się zastanawiać ,czy ten lub tamten zasłużył mniej lub bardziej na "swoją ulicę" ponazywajmy je wszystkie na "amerykańską modłę" ---czyli ponumerujmy i problem będzie z głowy!!!/a tak poza tym dodam,że ta nazwana nowo ulica jest przy garażach i tuż przy kierkucie--za płotem/
Avatar
C34CO / 19 czerwca 2009 o 08:06
Komunistom i liberałom dalej marzy się kreowanie DLA POLAKÓW ICH AUTORYTETÓW !!!!CZĘSTO WROGO NASTAWIONYCH DO POLAKÓW I DZIAŁAJĄCYCH NA JEJ SZKODĘ. JA TEŻ NIE CHCĘ TAKICH autorytetów JAK KUROŃ !!!!
Avatar
Anna / 19 czerwca 2009 o 07:53
Sławku, to co napisał patriota jest bardzo ważne! Mnie osobiście właśnie te antypolskie wypowiedzi Pana Kuronia bolały najbardziej. Lubiłam Go jako człowieka, był interesującą osobowością na scenie politycznej, ale takie wypowiedzi odnośnie Lwowa są niedopuszczalne. Niestety coraz szersze kręgi oficjeli i polityków próbują nam wmawiać, że powinniśmy mieć do Ukrainy i Ukraińców wręcz nabożny stosunek i zapomnieć o ich antypolskości i nienawicie do nas, która jest nadal odczuwalna. A, żeby nie było, lubię akurat Ukrainę i ukraińską kulturę, tylko pamiętam o przeszłości i widzę, jaki jest ich stosunek do nas teraz.
Sławku, to co napisał patriota jest bardzo ważne! Mnie osobiście właśnie te antypolskie wypowiedzi Pana Kuronia bolały najbardziej. Lubiłam Go jako człowieka, był interesującą osobowością na scenie politycznej, ale takie wypowiedzi odnośnie Lwowa są niedopuszczalne. Niestety coraz szersze kręgi oficjeli i polityków próbują nam wmawiać, że powinniśmy mieć do Ukrainy i Ukraińców wręcz nabożny stosunek i zapomnieć o ich antypolskości i nienawicie do nas, która jest nadal odczuwalna. A, żeby nie było, lubię akurat Ukrainę i ukraińską kulturę... rozwiń
Avatar
Slawek J. / 18 czerwca 2009 o 23:36
patrota napisał:
Skandal!
Człowiek, który publicznie chwalil się, że cieszy się, że Lwów jest ukraiński a nie polski zostal patronem lubelskiej ulicy! Lwów, który przez wieki był zawsze wierny Polsce, za którego 90 lat temu zginęło tysiące polskich bohaterów, Obrońców Lwowa, w tym najmłodszych -Orląt Lwowskich. Jeden z tych bezimiennych obrońców Lwowa leży w grobie Nieznanego Żołnierza w Warszwie. Wstyd!!! Teraz Lublin, którego miastem partnerskim jest Lwów, honoruje człowieka o antypolskich i antypatriotycznych poglądach, wyśmiewającego się z polskiego wielowiekowego dziedzictwa na Kresach i we Lwowie!

Ales ty glupi!

Ales ty glupi! rozwiń
Avatar
Marian Paździoch / 18 czerwca 2009 o 22:21
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Ja przypominam tak rozwlekle ów trockistowski „List" z dwóch powodów. Raz, że jest on ewi­dentnym dowodem „odlotu ro­zumu" u J. Kuronia, późniejsze­go ministra i czołowego machera „Salonu" III Rzeczypospolitej. A dwa (co ważniejsze), że był on pierwszą publiczną, mającą duży rozgłos akcją polityczną lewackie­go środowiska „komandosów", które dekadę później stworzyło KOR, czyli zalążek UD-UW.
(...) Znowu fragment wspominków W. Ziembińskiego:
„ — Michnik, który latem 1976 roku wyjechał na zaproszenie sympatyzującego z komunistami Sartre'a do Paryża, nie był obecny przy powoływaniu KOR. Gdy dowiedział się o jego powstaniu, odwiedził trzech czołowych komunistów zachodnich (w tym Berlinguera), by nawiązać współpracę. Budowa ideologii eurokomunizmu to nie była moja parafia".
(...) Według jego wielbicieli, powołujących się na Komitet Obrony Robotników, na „ kuroniówki" (zasiłki) i na „zupę Kuronia" — był tzw. dobrym człowiekiem. Właśnie przez to inni „dobrzy ludzie" kochali go, płakali u jego trumny i wychwalali epitafiami oraz epitafijnymi publikacjami jako niezmordowanego dobroczyńcę, „brata-tatę", naturę arcyszlachetną, zawsze gotową do poświęceń dla bliźnich. Miały go też za to kochać miliony szarych rodaków — w pierwszej dekadzie III RP przez kilka lat wszystkie sondaże wskazywały, że jest politykiem najpopularniejszym: 72%-78% zwolenników. Słowem „żelazny elektorat", właściwie aklamacja, ergo: murowana prezydentura, w cuglach! Lecz coś chyba było z tymi sondażami nie tak, bo życie boleśnie zweryfikowało to poparcie — zredukowało do poparcia jedynie przez elitę salonową i przez okołosalonowych „użytecznych idiotów". Gdy w 1995 Unia Wolności (był jej współzałożycielem i wice­przewodniczącym UD) wystawiła Kuronia na arenę elekcji prezy­denckiej — mimo gigantycznych starań propagandy („Gazeta Wyborcza" i inne media UW szalały wprost), zainkasował ledwie... 9% głosów, co było kompromitacją. Wyborcy nie okazali się dobrymi ludźmi i „popędzili" różowy „Salon", woląc czerwonego oczywistego, a nie farbowanego na różowo liska. Aż żal było wtedy salonowych „dobrych ludzi", gdy się widziało ich oczy „szeroko zamknięte" wskutek szoku. B. Geremek mógł powtórzyć swoje zdanie sprzed kilku lat, iż „społeczeństwo polskie nie dojrzało do demokracji".

Rzeczpospolita kłamców - Salon 2004 Waldemar Łysiak
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Ja przypominam tak rozwlekle ów trockistowski „List" z dwóch powodów. Raz, że jest on ewi­dentnym dowodem „odlotu ro­zumu" u J. Kuronia, późniejsze­go ministra i czołowego machera „Salonu" III Rzeczypospolitej. A dwa (co ważniejsze), że był on pierwszą publiczną, mającą duży rozgłos akcją polityczną lewackie­go środowiska „komandosów", które dekadę później stworzyło KOR, czyli zalążek UD-UW.
(...) Znowu fragment wspominków W. Ziembińskiego:
rozwiń
Avatar
mm / 18 czerwca 2009 o 22:17
lubmanutd napisał:
Beduin, wy****j na pustynię. Wróć jak policzysz wszystkie ziarenka piasku.

A niby czym się zasłużył Kuroń? Był "opozycjonistą" jak wielu mu podobnych( np.Geremek), którzy udawali , że walczą o Polskę.Inicjator wątpliwej akcji "kuroniówek".Nigdy nie przeprosił za Czerwone Harcerstwo.Chyba mamy bardziej zasłużonych bohaterów , by upamiętnić ich w nazewnictwie ulic???? Spór w Radzie był zasadny- niech Lublinianie zmuszają się do myślenia i wypowiadają swoje sądy. A pani nauczycielka radna D. niech nie zamyka nam ust i nie uważa , że tylko jej wolno mówić a innym nie!

A niby czym się zasłużył Kuroń? Był "opozycjonistą" jak wielu mu podobnych( np.Geremek), którzy udawali , że walczą o Polskę.Inicjator wątpliwej akcji "kuroniówek".Nigdy nie przeprosił za Czerwone Harcerstwo.Chyba mamy bardziej zasłużonych bohaterów , by upamiętnić ich w nazewnictwie ulic???? Spór w Radzie był zasadny- niech Lublinianie zmuszają się do myślenia i wypowiadają swoje sądy. A pani nauczycielka radna D. niech nie zamyka nam ust i nie uważa , że tylko jej wolno mówić a innym nie! rozwiń
Avatar
Marian Paździoch / 18 czerwca 2009 o 22:14
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u.
Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zwano ich „lewicą komunizmu". Głosili, za swym prorokiem, „teorię permanentnej rewolucji światowej", wdrażanej przez uzbrojony proletariat.
(...) „List" Kuronia i Modzelewskiego bywa jeszcze dzisiaj przywoływany przez „Salon" jako szlachetny antyreżimowy bunt młodych lewicujących idealistów, które to tłumaczenie jest śmiechu warte par excellence. Został oceniony bardzo surowo nie tylko wówczas przez PZPR, lecz i przez wszystkich komentatorów prawicowych bądź kościelnych uprawiających autentyczny patrio­tyzm. „Kisiel" rzekł o nim: „ Ultralewicowe, maoistowskie hasła Kuronia i Modzelewskiego — to już kompletna bzdura". Biskup A. Śliwiński nazwał Kuronia „spadkobiercą totalitaryzmu", wskazując jako dowód właśnie ów „List".
(...) Kuroń, bard „czerwonego harcerstwa", trockizmu i KOR-u, był przez całe życie równie zagorzałym wrogiem Pana Boga i krzyża (nawet enkawudystę Bieruta nienawidził za to, że ten wziął raz udział w kościelnej procesji — określił wtedy Bieruta jako „zdrajcę"). Był również konsekwentnym lewakiem, chociaż ewoluował taktycznie (pragmatycznie) od stalinizmu i skrajnego goszyzmu do liberalnego (różowego) lewactwa „Salonu" III RP. Gdy po kilkudziesięciu latach znajomości (kiedy skompromitowany całkowicie komunizm już się walił) W. Lenkiewicz spytał Kuronia: „ — Czy wyleczyłeś się wreszcie z komunizmu?", ten twardo odparł: „ — Jestem i pozostanę marksistą!". Był i pozo­stał do końca życia czerwonym harcerzem.

Rzeczpospolita kłamców-Salon 2004 Waldemar Łysiak
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u.
Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zw... rozwiń
Avatar
lubmanutd / 18 czerwca 2009 o 21:11
Beduin, wy****j na pustynię. Wróć jak policzysz wszystkie ziarenka piasku.
Avatar
demokraci.pl / 18 czerwca 2009 o 20:05
Dziękujemy radnym za poparcie naszej inicjatywy.
Partia Demokratyczna demokraci.pl - Lublin
Avatar
polak / 18 czerwca 2009 o 19:57
Poraza nieuctwo i chroniczna niechec do wiedzy autorow niektorych komentarzy.
A przeciez wystarczy wpisac haslo Kuron i przeczytac. Nie mial lekkiego zycia .
Sama wrazliwosc nie wystarcza,doszly srodki wspomagania aktywnosci jak alkohol i papierosy.
Na swej drodze nie mial slusznie rozumujacych za biurek dzialaczy POpiSU.
ON walczyl ze zlem utozsamianym z komunizmem. Pomylil sie jednak po komunizmie najgorsza jest ludzka pazernosc,cynizm i pogarda dla ludzi.
Szanujcie ludzi wtedy tez mozecie liczyc na szacunek.
Avatar
a może by tak? / 19 czerwca 2009 o 10:37
zamiast się zastanawiać ,czy ten lub tamten zasłużył mniej lub bardziej na "swoją ulicę" ponazywajmy je wszystkie na "amerykańską modłę" ---czyli ponumerujmy i problem będzie z głowy!!!/a tak poza tym dodam,że ta nazwana nowo ulica jest przy garażach i tuż przy kierkucie--za płotem/
Avatar
C34CO / 19 czerwca 2009 o 08:06
Komunistom i liberałom dalej marzy się kreowanie DLA POLAKÓW ICH AUTORYTETÓW !!!!CZĘSTO WROGO NASTAWIONYCH DO POLAKÓW I DZIAŁAJĄCYCH NA JEJ SZKODĘ. JA TEŻ NIE CHCĘ TAKICH autorytetów JAK KUROŃ !!!!
Avatar
Anna / 19 czerwca 2009 o 07:53
Sławku, to co napisał patriota jest bardzo ważne! Mnie osobiście właśnie te antypolskie wypowiedzi Pana Kuronia bolały najbardziej. Lubiłam Go jako człowieka, był interesującą osobowością na scenie politycznej, ale takie wypowiedzi odnośnie Lwowa są niedopuszczalne. Niestety coraz szersze kręgi oficjeli i polityków próbują nam wmawiać, że powinniśmy mieć do Ukrainy i Ukraińców wręcz nabożny stosunek i zapomnieć o ich antypolskości i nienawicie do nas, która jest nadal odczuwalna. A, żeby nie było, lubię akurat Ukrainę i ukraińską kulturę, tylko pamiętam o przeszłości i widzę, jaki jest ich stosunek do nas teraz.
Sławku, to co napisał patriota jest bardzo ważne! Mnie osobiście właśnie te antypolskie wypowiedzi Pana Kuronia bolały najbardziej. Lubiłam Go jako człowieka, był interesującą osobowością na scenie politycznej, ale takie wypowiedzi odnośnie Lwowa są niedopuszczalne. Niestety coraz szersze kręgi oficjeli i polityków próbują nam wmawiać, że powinniśmy mieć do Ukrainy i Ukraińców wręcz nabożny stosunek i zapomnieć o ich antypolskości i nienawicie do nas, która jest nadal odczuwalna. A, żeby nie było, lubię akurat Ukrainę i ukraińską kulturę... rozwiń
Avatar
Slawek J. / 18 czerwca 2009 o 23:36
patrota napisał:
Skandal!
Człowiek, który publicznie chwalil się, że cieszy się, że Lwów jest ukraiński a nie polski zostal patronem lubelskiej ulicy! Lwów, który przez wieki był zawsze wierny Polsce, za którego 90 lat temu zginęło tysiące polskich bohaterów, Obrońców Lwowa, w tym najmłodszych -Orląt Lwowskich. Jeden z tych bezimiennych obrońców Lwowa leży w grobie Nieznanego Żołnierza w Warszwie. Wstyd!!! Teraz Lublin, którego miastem partnerskim jest Lwów, honoruje człowieka o antypolskich i antypatriotycznych poglądach, wyśmiewającego się z polskiego wielowiekowego dziedzictwa na Kresach i we Lwowie!

Ales ty glupi!

Ales ty glupi! rozwiń
Avatar
Marian Paździoch / 18 czerwca 2009 o 22:21
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Ja przypominam tak rozwlekle ów trockistowski „List" z dwóch powodów. Raz, że jest on ewi­dentnym dowodem „odlotu ro­zumu" u J. Kuronia, późniejsze­go ministra i czołowego machera „Salonu" III Rzeczypospolitej. A dwa (co ważniejsze), że był on pierwszą publiczną, mającą duży rozgłos akcją polityczną lewackie­go środowiska „komandosów", które dekadę później stworzyło KOR, czyli zalążek UD-UW.
(...) Znowu fragment wspominków W. Ziembińskiego:
„ — Michnik, który latem 1976 roku wyjechał na zaproszenie sympatyzującego z komunistami Sartre'a do Paryża, nie był obecny przy powoływaniu KOR. Gdy dowiedział się o jego powstaniu, odwiedził trzech czołowych komunistów zachodnich (w tym Berlinguera), by nawiązać współpracę. Budowa ideologii eurokomunizmu to nie była moja parafia".
(...) Według jego wielbicieli, powołujących się na Komitet Obrony Robotników, na „ kuroniówki" (zasiłki) i na „zupę Kuronia" — był tzw. dobrym człowiekiem. Właśnie przez to inni „dobrzy ludzie" kochali go, płakali u jego trumny i wychwalali epitafiami oraz epitafijnymi publikacjami jako niezmordowanego dobroczyńcę, „brata-tatę", naturę arcyszlachetną, zawsze gotową do poświęceń dla bliźnich. Miały go też za to kochać miliony szarych rodaków — w pierwszej dekadzie III RP przez kilka lat wszystkie sondaże wskazywały, że jest politykiem najpopularniejszym: 72%-78% zwolenników. Słowem „żelazny elektorat", właściwie aklamacja, ergo: murowana prezydentura, w cuglach! Lecz coś chyba było z tymi sondażami nie tak, bo życie boleśnie zweryfikowało to poparcie — zredukowało do poparcia jedynie przez elitę salonową i przez okołosalonowych „użytecznych idiotów". Gdy w 1995 Unia Wolności (był jej współzałożycielem i wice­przewodniczącym UD) wystawiła Kuronia na arenę elekcji prezy­denckiej — mimo gigantycznych starań propagandy („Gazeta Wyborcza" i inne media UW szalały wprost), zainkasował ledwie... 9% głosów, co było kompromitacją. Wyborcy nie okazali się dobrymi ludźmi i „popędzili" różowy „Salon", woląc czerwonego oczywistego, a nie farbowanego na różowo liska. Aż żal było wtedy salonowych „dobrych ludzi", gdy się widziało ich oczy „szeroko zamknięte" wskutek szoku. B. Geremek mógł powtórzyć swoje zdanie sprzed kilku lat, iż „społeczeństwo polskie nie dojrzało do demokracji".

Rzeczpospolita kłamców - Salon 2004 Waldemar Łysiak
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Ja przypominam tak rozwlekle ów trockistowski „List" z dwóch powodów. Raz, że jest on ewi­dentnym dowodem „odlotu ro­zumu" u J. Kuronia, późniejsze­go ministra i czołowego machera „Salonu" III Rzeczypospolitej. A dwa (co ważniejsze), że był on pierwszą publiczną, mającą duży rozgłos akcją polityczną lewackie­go środowiska „komandosów", które dekadę później stworzyło KOR, czyli zalążek UD-UW.
(...) Znowu fragment wspominków W. Ziembińskiego:
rozwiń
Avatar
mm / 18 czerwca 2009 o 22:17
lubmanutd napisał:
Beduin, wy****j na pustynię. Wróć jak policzysz wszystkie ziarenka piasku.

A niby czym się zasłużył Kuroń? Był "opozycjonistą" jak wielu mu podobnych( np.Geremek), którzy udawali , że walczą o Polskę.Inicjator wątpliwej akcji "kuroniówek".Nigdy nie przeprosił za Czerwone Harcerstwo.Chyba mamy bardziej zasłużonych bohaterów , by upamiętnić ich w nazewnictwie ulic???? Spór w Radzie był zasadny- niech Lublinianie zmuszają się do myślenia i wypowiadają swoje sądy. A pani nauczycielka radna D. niech nie zamyka nam ust i nie uważa , że tylko jej wolno mówić a innym nie!

A niby czym się zasłużył Kuroń? Był "opozycjonistą" jak wielu mu podobnych( np.Geremek), którzy udawali , że walczą o Polskę.Inicjator wątpliwej akcji "kuroniówek".Nigdy nie przeprosił za Czerwone Harcerstwo.Chyba mamy bardziej zasłużonych bohaterów , by upamiętnić ich w nazewnictwie ulic???? Spór w Radzie był zasadny- niech Lublinianie zmuszają się do myślenia i wypowiadają swoje sądy. A pani nauczycielka radna D. niech nie zamyka nam ust i nie uważa , że tylko jej wolno mówić a innym nie! rozwiń
Avatar
Marian Paździoch / 18 czerwca 2009 o 22:14
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u.
Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zwano ich „lewicą komunizmu". Głosili, za swym prorokiem, „teorię permanentnej rewolucji światowej", wdrażanej przez uzbrojony proletariat.
(...) „List" Kuronia i Modzelewskiego bywa jeszcze dzisiaj przywoływany przez „Salon" jako szlachetny antyreżimowy bunt młodych lewicujących idealistów, które to tłumaczenie jest śmiechu warte par excellence. Został oceniony bardzo surowo nie tylko wówczas przez PZPR, lecz i przez wszystkich komentatorów prawicowych bądź kościelnych uprawiających autentyczny patrio­tyzm. „Kisiel" rzekł o nim: „ Ultralewicowe, maoistowskie hasła Kuronia i Modzelewskiego — to już kompletna bzdura". Biskup A. Śliwiński nazwał Kuronia „spadkobiercą totalitaryzmu", wskazując jako dowód właśnie ów „List".
(...) Kuroń, bard „czerwonego harcerstwa", trockizmu i KOR-u, był przez całe życie równie zagorzałym wrogiem Pana Boga i krzyża (nawet enkawudystę Bieruta nienawidził za to, że ten wziął raz udział w kościelnej procesji — określił wtedy Bieruta jako „zdrajcę"). Był również konsekwentnym lewakiem, chociaż ewoluował taktycznie (pragmatycznie) od stalinizmu i skrajnego goszyzmu do liberalnego (różowego) lewactwa „Salonu" III RP. Gdy po kilkudziesięciu latach znajomości (kiedy skompromitowany całkowicie komunizm już się walił) W. Lenkiewicz spytał Kuronia: „ — Czy wyleczyłeś się wreszcie z komunizmu?", ten twardo odparł: „ — Jestem i pozostanę marksistą!". Był i pozo­stał do końca życia czerwonym harcerzem.

Rzeczpospolita kłamców-Salon 2004 Waldemar Łysiak
Fragmenty książki Waldemara Łysiaka
(...) Jak to się zaczęło na płaszczyźnie politycznej? Od trockizmu, w marcu, i to podwójnie w marcu. „Marzec 68" jest wciąż pamiętany (bo przypominany), lecz niewielu już pamięta Marzec 65. W tym pierwszym marcu dwaj czerwoni młodzi-gniewni, K. Modzelewski i J. Kuroń, upublicznili wysmażony rok wcześniej „List otwarty do partii", żądający trockizacji PRL-u.
Trockizm to lewacka ideologia-doktryna Żyda L. D. Trockiego (Bronsteina). Trockiści byli tak skrajnie lewicowi, iż zw... rozwiń
Avatar
lubmanutd / 18 czerwca 2009 o 21:11
Beduin, wy****j na pustynię. Wróć jak policzysz wszystkie ziarenka piasku.
Avatar
demokraci.pl / 18 czerwca 2009 o 20:05
Dziękujemy radnym za poparcie naszej inicjatywy.
Partia Demokratyczna demokraci.pl - Lublin
Avatar
polak / 18 czerwca 2009 o 19:57
Poraza nieuctwo i chroniczna niechec do wiedzy autorow niektorych komentarzy.
A przeciez wystarczy wpisac haslo Kuron i przeczytac. Nie mial lekkiego zycia .
Sama wrazliwosc nie wystarcza,doszly srodki wspomagania aktywnosci jak alkohol i papierosy.
Na swej drodze nie mial slusznie rozumujacych za biurek dzialaczy POpiSU.
ON walczyl ze zlem utozsamianym z komunizmem. Pomylil sie jednak po komunizmie najgorsza jest ludzka pazernosc,cynizm i pogarda dla ludzi.
Szanujcie ludzi wtedy tez mozecie liczyc na szacunek.
Zobacz wszystkie komentarze 15

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę 1 0

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił właśnie kolejny nabór pracowników do wydziału w Białej Podlaskiej. Do końca tego roku ma tu pracować 120 osób.

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana 9 0

Sześć osób ucierpiało w wypadku w podlubelskich Trojaczkowicach na drodze krajowej nr 19.

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 12:12 [RELACJA NA ŻYWO]

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 12:12 [RELACJA NA ŻYWO] 1 0

Lubelscy żużlowcy w niedzielę o godzinie 14:40 powalczą o obronę pozycji lidera Nice 1 Ligi Żużlowej w Pile przeciwko tamtejszej Polonii. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć)
galeria

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć) 3 1

Do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiły dzieci z Parafii pw. Świętego Mikołaja przy ulicy Słowikowskiego w Lublinie. Byliśmy na miejscu.

Lublin: Małe dziecko wypadło z trzeciego piętra

Lublin: Małe dziecko wypadło z trzeciego piętra 18 0

Półtoraroczne dziecko wypadło z trzeciego piętra bloku przy ulicy Górnej w Lublinie.

47-latek zginął w wypadku, drugi z mężczyzn był pijany. Kto kierował BMW?

47-latek zginął w wypadku, drugi z mężczyzn był pijany. Kto kierował BMW? 5 4

Tragiczny wypadek w Siennicy Królewskiej Dużej (pow. krasnostawski). Nie żyje 47-letni mężczyzna.

Inspiracje po lubelsku: o związkach i relacjach
30 maja 2018, 19:00

Inspiracje po lubelsku: o związkach i relacjach 1 0

Co Gdzie Kiedy. Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu Inspiracje po lubelsku. W środę, 30 maja o godz. 19 odbędzie się spotkanie poświęcone związkom i relacjom.

Zaczęli słabo, ale jest poprawa. Bogdanka odrabia straty po pierwszym kwartale

Zaczęli słabo, ale jest poprawa. Bogdanka odrabia straty po pierwszym kwartale 0 0

Niezbyt dobrze zaczął się ten rok dla Bogdanki. W pierwszym kwartale przychody spadły o 14,3 proc., do 398,7 mln zł z 465,2 mln zł przed rokiem. Kopalnia na czysto zarobiła w tym okresie 23,2 mln zł.

Innymi Słowy Impro w Amnesii
30 maja 2018, 20:00

Innymi Słowy Impro w Amnesii 1 0

Co Gdzie Kiedy. 30 maja o godz. 20 w klubie Amnesia (al. Racławickie 6) wystąpi formacja Innymi Słowy. Artyści zaprezentują improwizowane szorty sceniczne.

Wydadzą ponad 2 miliony na przebudowę tej drogi. "Czy to prawda, że mieszka tam radny?"

Wydadzą ponad 2 miliony na przebudowę tej drogi. "Czy to prawda, że mieszka tam radny?" 13 6

Nieco ponad 2 miliony złotych zgodzili się przeznaczyć miejscy radni na budowę ul. Sosnowej. Ponieważ inwestycja nie była wcześniej wpisana do budżetu pieniądze zostały przesunięte z puli przeznaczonej na budowę basenów. Wybór akurat tej ulicy nie dla wszystkich jest jasny

Chciał wyprzedzić motocyklistę, ale go potrącił. 30-latek zmarł w szpitalu

Chciał wyprzedzić motocyklistę, ale go potrącił. 30-latek zmarł w szpitalu 23 2

Nie żyje 30-letni motocyklista potrącony przez busa w miejscowości Sumin (pow. tomaszowski).

Bal w Szkole Podstawowej nr 5 im. Króla Władysława Łokietka (dużo zdjęć)
galeria

Bal w Szkole Podstawowej nr 5 im. Króla Władysława Łokietka (dużo zdjęć) 5 7

Uczniowie gimnazjum przy Szkole Podstawowej nr 5 im. Króla Władysława Łokietka w Lublinie bawili się na uroczystym Balu. Zobaczcie naszą galerię zdjęć.

Ojcowie niepodległej. Wojciech Korfanty, czyli "rogata dusza"

Ojcowie niepodległej. Wojciech Korfanty, czyli "rogata dusza" 0 1

„Człowiek - legenda, który przyprowadził Śląsk do Polski, a potem został przez Polskę zdeptany”.

Pierwsza Komunia Święta w Parafii św. Andrzeja Boboli (dużo zdjęć)
galeria

Pierwsza Komunia Święta w Parafii św. Andrzeja Boboli (dużo zdjęć) 17 4

Do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiły dzieci z Parafii pw. Świętego Andrzeja Boboli w Lublinie. Towarzyszyliśmy im w tej uroczystej chwili.

Koncert Magiczny Lublin Jagiellonów

Koncert Magiczny Lublin Jagiellonów 2 0

Co Gdzie Kiedy. W poniedziałek, 28 maja o godz. 19 w Kościele Rektoralnym pw. Wniebowzięcia NMP Zwycięskiej w Lublinie (ul. Narutowicza 6) odbędzie się wyjątkowy koncert Magiczny "Lublin Jagiellonów".

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.