środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie rozbierać odlewni

Dodano: 11 lutego 2005, 22:22
Autor: (gp)

Właściciel lubelskiej Odlewni Żeliwa - Piotr Baduchowski - nie może ciąć na złom zakładowych hal - tak zdecydował wczoraj lubelski sąd. Uznał też, że nie ma potrzeby wprowadzenia do firmy zarządu komisarycznego.

O zadłużonej na dziesiątki milionów złotych i będącej w likwidacji Odlewni Żeliwa zrobiło się głośno, kiedy w ubiegłym roku kupił ją lubelski przedsiębiorca Piotr Baduchowski. Wtedy też zaczęto rozbierać główną halę. Pojawiły się jednak podejrzenia, że pieniądze za złom nie trafiają do wierzycieli (m.in. lubelskiego Ratusza), tylko do portfela Baduchowskiego i związanych z nim osób. Wierzyciele jeszcze w ubiegłym roku złożyli w sądzie wniosek o upadłość zakładu - wtedy majątek przejąłby syndyk. Proces ruszył dopiero w czwartek, bo Baduchowski dwa razy przedłużał postępowanie domagając się, bezskutecznie, zmiany sędziego zajmującego się sprawą.
Natomiast wczoraj sąd zajmował się wnioskiem wierzycieli o wprowadzenie w firmie zarządu przymusowego. Ograniczyłoby to wpływ Baduchowskiego na decydowanie o losach zakładu.
- Sąd zakazał rozbiórki i uznał, że pozyskiwanie złomu może być traktowane jako działanie na szkodę wierzycieli - powiedziała Barbara du Chateau, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego. - Uznał też, że nie ma konieczności wprowadzania do firmy zarządu przymusowego. Zakaz rozbiórki załatwia sprawę.
Cały czas trwa sprawa upadłościowa zakładu. Następna rozprawa odbędzie się w marcu. Odlewnią interesuje się też prokuratura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!