środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie ukrywaliśmy ptasiej grypy!

Dodano: 7 marca 2006, 20:07

To absolutna nieprawda i krzywdzące oskarżenia. Nie wiem, komu zależy na tym, żeby nas oczernić - tak Tadeusz Wijaszka, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach komentuje wczorajsze doniesienia "Gazety Wyborczej”.

Według "GW” już w sobotę Wijaszka wiedział, że toruńskie łabędzie były zarażone najgroźniejszą odmianą wirusa ptasiej grypy i telefonicznie poinformował o tym głównego lekarza weterynarii, Krzysztofa Jażdżewskiego. "W resorcie rolnictwa zaczęła się gorączkowa narada. Ostatecznie ktoś (Krzysztof Jażdżewski lub sam minister - tego nie wiemy) zadzwonił do doktora Wijaszki z prośbą, by odciął ostatni człon z nazwy wirusa i na razie poinformował oficjalnie, że laboratorium wykryło wirusa H5” - napisała Gazeta, która sugeruje, że być może chodziło o lepsze przygotowanie się sztabu kryzysowego do odparcia ewentualnej paniki, jaka mogła wybuchnąć w Toruniu jeszcze w sobotę.

O tym, że odkryto tam najbardziej zjadliwą odmianę wirusa - H5N1- minister rolnictwa poinformował w poniedziałek.
- Z ministrem rolnictwa rozmawiałem tylko raz, kilka miesięcy temu. Z panem Jażdżewskim kontaktujemy się codziennie, ale nigdy nie usłyszałem od niego sugestii, by wstrzymać informację o pojawieniu się w Polsce szczepu wirusa ptasiej grypy H5N1.
Od rewelacji "GW” odcięło się także ministerstwo rolnictwa. (am, pap)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!