wtorek, 25 lipca 2017 r.

Lublin

Nieczysta sprawa w lubelskim żłobku

Dodano: 4 września 2002, 20:14

Opiekunka w jednym ze żłobków w Lublinie oraz jej mąż zostali wczoraj oskarżeni przez prokuraturę o wykorzystywanie seksualne dzieci. – Przysięgam, że to nieprawda – zarzeka się kierowniczka placówki.

Wczoraj prokuratura wysłała do Sądu Rejonowego w Lublinie akt oskarżenia w tej sprawie. Nie chciała jednak udzielać informacji na temat swoich ustaleń.
– Mogę tylko powiedzieć, że oskarżyliśmy dwie osoby o wykorzystanie seksualne małoletnich – mówi Tadeusz Kubalski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Dochodziło do tego od września 1999 roku do lipca 2001 r.
Udało nam się ustalić, że kobieta jest wieloletnim pracownikiem żłobka, a jej mąż muzykiem i pracuje jako organista w jednym z lubelskich kościołów. W żłobku raz w tygodniu prowadził zajęcia z rytmiki z dziećmi z najstarszej grupy. Lekcje trwały po 20 minut. Mężczyzna robił to społecznie.
Do przedszkola uczęszcza około 70 maluchów, którymi zajmuje się kilkanaście opiekunek. Latem ub. roku ojciec jednego z dzieci zawiadomił prokuraturę, że jego syn mówił o dziwnym zachowaniu swej „cioci”. W trakcie dochodzenia okazało się, że podobne wspomnienia ma trójka innych dzieci. Do wykorzystywania dzieci przez małżonków miało dochodzić w toalecie.
Kierowniczka żłobka stanowczo zaprzecza, że w jej placówce mogło dojść do molestowania dzieci. – Ten pan nawet przez chwilę nie był sam z dziećmi – mówi o oskarżonym. – Sama uczestniczyłam prawie we wszystkich zajęciach. Interesuję się każdym dzieckiem.
Bardzo dobre zdanie kierowniczka ma także o opiekunce. – To osoba o wysokiej kulturze, cierpliwa, pracowita, z przygotowaniem zawodowym. Dlatego ściągnęłam ją tu do pracy.
Kierowniczka podkreśla, że mężczyzna, który zawiadomił prokuraturę, nie skarżył się na opiekę nad synem w czasie, gdy jego dziecko było przyprowadzane do żłobka. Dzieci pozostałej trójki rodziców wymagały zaś szczególnej opieki. Trzeba było je np. rozbierać i myć.
Prokuratura uznała, że zgromadziła przeciwko małżonkom wystarczające dowody, żeby skierować sprawę do sądu. Według niej małżonkowie wykorzystując bezradność dzieci dopuścili się na nich czynów nierządnych. Oboje będą odpowiadać z wolnej stopy. Proces będzie się toczył z wyłączeniem jawności. Opiekunka nadal pracuje w żłobku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!