sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Niektórzy przez upały pracują krócej: urzędnicy, pracownicy sądu i uczelni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2010, 12:10
Autor: (ep), (aa)

Pracownicy UMCS mogli w czwartek wyjść z pracy o dwie godziny wcześniej. Ale nie wszyscy, bo pracownicy Biblioteki Głównej skarżą się, że niektórzy z nich musieli zostać w pracy do końca.

- Wczoraj dostaliśmy informację, że rektor skraca nam czas pracy. Niestety do domu mogły pójść tylko niektóre osoby. Ja wyszłam, ale koleżanki z Biblioteki Głównej, które obsługują klientów musiały zostać - skarży się nam pracownica jednej z bibliotek zakładowych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej.

Pracownicy uniwersytetu mają problem także dzisiaj. - Na stronie uczelni pojawiła się informacja, że dziś krócej pracują osoby z administracji. Ja formalnie nie jestem pracownikiem administracji, więc wyjść nie mogę. Co to za sprawiedliwość? Czy w moje okno słońce grzeje mniej? - pyta pracownica.

Po naszej interwencji informacja na stronie została zmieniona. Zamiast "pracownicy administracji” pojawiło się "wszyscy pracownicy będą mili skrócony czas pracy do godziny 13”.

- Podkreślam, wszyscy pracujemy dziś do godz. 13. Wczoraj było tak samo. W wyjątkowych sytuacjach kierownicy danych jednostek wyznaczają osoby, które muszą zostać dłużej i dokończyć pilne sprawy, ale generalnie wszyscy pracujemy o dwie godziny krócej, osoby z bibliotek również - tłumaczy Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka UMCS.

Tak jak na UMCS krócej pracują dzisiaj również na Uniwersytecie Przyrodniczym, KUL i Politechnice Lubelskiej.

Podobnie jak wczoraj, także dziś do domu wyjdą wcześniej pracownicy Sądu Okręgowego w Lublinie. – Jest ograniczenie pracy urzędników do godz. 13.30 – zapowiada Artur Ozimek, rzecznik prasowy SO w Lublinie. – Wyznaczone zostały osoby dyżurujące, tak więc sąd będzie pracował normalnie, do godz. 15.30. Wszystkie rozprawy odbywają się normalnie. Dla obywateli nic się nie zmieni –dodaje Ozimek. W pokojach lubelskiego sądu temperatura wynosi średnio 30 stopni Celsjusza.

Krócej będą pracować też w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie. – Urząd będzie czynny do godz. 15, ale większość pracowników będzie mogła opuścić swoje stanowiska pracy już o godz. 14 – mówi Rafał Przech z biura prasowego LUW.

Godzinę wcześniej wyjdą do domu również pracownicy Urzędu Marszałkowskiego. – Będziemy pracować do godz. 14.30 – potwierdza Damian Miechowicz z zespołu informacyjno-prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Pracownicy inspekcji pracy w Lublinie przyjmują codziennie nawet do 15 zgłoszeń w związku w warunkami pracy. – Na ogół są to zgłoszenia anonimowe – wyjaśnia Mirosław Wyrwisz z Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie. – Dzwonią zarówno pracownicy jak też klienci np. sklepów dopytując jak mogą pomóc pracownikom, którzy pracują w bardzo nagrzanych pomieszczeniach.

Do OIP wpłynęły już m.in. zgłoszenia dotyczące warunków pracy w Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej i w jednym z banków. – Pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi napoje chłodzące i jak też odpowiedni system wentylacji czy klimatyzacji – dodaje Wyrwisz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zytka
ZYTKA
geo
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zytka
zytka (31 sierpnia 2010 o 23:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ZYTKA' date='31 sierpień 2010 - 23:39 ' timestamp='1283290767' post='339691']
Zapraszam do pracy w Sądzie. Na początek (później się okazuje ze na dłużej tzn. minimum 5 lat) pensja 1000-1400 zł. Na początek musisz się nauczyć szybko protokołować, więc pozasuwasz na salę 5 razy w tygodniu po 8 albo więcej godzin bo sesja może się przedłużyć. Nie radzę Sędziemu wspominać, że jest godzina 16.00 bo on chce się wykazać i jego gówno to obchodzi, że nic nie jadłeś, nie piłeś i nie byłeś w WC. Do tego stres i odpowiedzialność, bo rzadko kto wspomina, że protokolant, to też osoba wykonująca akta po rozprawie. Człowieku! Jak nie masz o czymś pojęcia to się nie wypowiadaj!!! Przepracowałam w sądzie ponad 13 lat. Mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, gdyż wysiadł mi kręgosłup m. in. od dźwigania akt sądowych (I tom w Wydziale Karnym to 2 kg). A często się również zdarzało, że trzeba było i szafy przestawiać, żeby zmieścić się w małym pokoiku w 8 osób. Skazanych nie można wziąć do takiej roboty, bo za bardzo by się nadźwigali i jeszcze dysk by im wyleciał (ja mam dwa kręgi zmiażdżone), a poza tym NIE WOLNO ICH ZMUSZAĆ DO PRACY! Skazany ma więcej praw w pierdlu, niż pracownik w Sądzie!!
[/quote]



I jeszcze jedno: jakbym miała odebrać wszystkie swoje nadgodziny, to minimum rok czasu miałabym labę!!!
Rozwiń
ZYTKA
ZYTKA (31 sierpnia 2010 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marek_' date='23 lipiec 2010 - 20:40 ' timestamp='1279910417' post='319287']
Pracownik sądu pracujący 8 godzin? Może gdyby nie odliczyć tych wszystkich przerw na kawę, przerw na lunch, przerw na obiad i tak dalej. Ja miałem nieprzyjemność załatwiania czegoś w czegoś w sądzie, więc wiem jak tam się (nie) pracuje. Nawet nie zliczę ile razy się pomylili pracownicy sądu w różnych wnioskach, mimo, że upału niebyło. A taka biblioteka na UMCS-ie to pracuje tylko 5 godzin dziennie a siedzą tylko na tyłku więc się nie przemęczają.

Mnie bardziej ciekawi czy będą odrabiali te 2 godziny, czy zostanie im to darowane, choć przecież wiadomo co postanowią.
[/quote]


Zapraszam do pracy w Sądzie. Na początek (później się okazuje ze na dłużej tzn. minimum 5 lat) pensja 1000-1400 zł. Na początek musisz się nauczyć szybko protokołować, więc pozasuwasz na salę 5 razy w tygodniu po 8 albo więcej godzin bo sesja może się przedłużyć. Nie radzę Sędziemu wspominać, że jest godzina 16.00 bo on chce się wykazać i jego gówno to obchodzi, że nic nie jadłeś, nie piłeś i nie byłeś w WC. Do tego stres i odpowiedzialność, bo rzadko kto wspomina, że protokolant, to też osoba wykonująca akta po rozprawie. Człowieku! Jak nie masz o czymś pojęcia to się nie wypowiadaj!!! Przepracowałam w sądzie ponad 13 lat. Mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, gdyż wysiadł mi kręgosłup m. in. od dźwigania akt sądowych (I tom w Wydziale Karnym to 2 kg). A często się również zdarzało, że trzeba było i szafy przestawiać, żeby zmieścić się w małym pokoiku w 8 osób. Skazanych nie można wziąć do takiej roboty, bo za bardzo by się nadźwigali i jeszcze dysk by im wyleciał (ja mam dwa kręgi zmiażdżone), a poza tym NIE WOLNO ICH ZMUSZAĆ DO PRACY! Skazany ma więcej praw w pierdlu, niż pracownik w Sądzie!!
Rozwiń
geo
geo (24 lipca 2010 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fajnie że wypowiadają się ci, którzy z pracą w budżetówce nie mieli nic wspólnego no i to załatwia temat - ignoranci wypowiadają sie na tematy o których pojęcia nie mają, ludzie jak pojęcie pracy w budżetówce znacie z gazet to wyluzujcie bo i tak sensu nie zrozumiecie
Rozwiń
ewa
ewa (24 lipca 2010 o 07:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie na budowie zasówają w taki upał normalną ilośc godzin !!! i wiele innych osób również,a damostwo pżeważnie pracuje w klimatyzatorach po 6 godzin i jeszcze im za długo???? skandal!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
cos wiedzący
cos wiedzący (23 lipca 2010 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Marszałkowskim skrócenie dnia pracy miało inną przyczynę , choć oficjalnie podali że UPAŁ. Przyczyna prozaiczna - bo wszyscy dyrektorzy z Marszałkowskiego musieli się wstawić o godzinie 16,00 w pewnym odległym od Lublina o ok. 80 km (minimum godzina jazdy samochodem) miejscu na imprezę imieninowa lub urodzinowa pewnego notabla Urzędu Marszałkowskiego
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!