niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Niemcy wyprowadzili się z Lublinianki

Dodano: 30 sierpnia 2002, 21:33

 (J. Mirosław)
(J. Mirosław)

Zaledwie po trzech miesiącach od uroczystego otwarcia, niemiecka sieć Sorat, znana z wysokiej jakości usług w całej Europie, wyprowadza się z hotelu Lublinianka. Przyczyna? Drobne niedociągnięcia w wystroju pokoi. Chodzi np. o szczelinę między kabiną prysznicową a ścianą czy nieodpowiednią tonację koloru przy oknie.

Od wczoraj Soratu nie ma już w Lubliniance. Co dalej z hotelem? Obecnie prowadzi go właściciel budynku, czyli firma Von der Heyden Group.
- Zmieniła się tylko nazwa, co wymusi zmiany w umowach z pracownikami, oraz nadruki na papierach firmowych. Poza tym wszystko zostaje po staremu. Z byłej 30-osobowej kadry nikt nie straci pracy - zapewnia Javier Soria, dyrektor Grand Hotelu Lublinianka.
Lublinianka to dawny budynek Kasy Przemysłowców Lubelskich. Wybudowano go w 1900 r. Kompleksowy remont budynku trwał przez ostatnie pięć lat. W 1997 r. rozpoczęła go spółka Lublinianka Hotel Company. Udziałowcami spółki były Budimex Trading SA (40 proc.) oraz Daewoo Corporation (60 proc.). Prawie dwa lata temu budynek kupiła i dokończyła remont firma Von der Heyden Group. Inwestycja pochłonęła blisko 12 milionów euro (około 40 mln zł).
Firma Von der Heyden Group wydzierżawiła hotel sieci Sorat, która dysponuje ponad 30 hotelami, głównie czterogwiazdkowymi, w Europie. Pierwsi gości zamieszkali w Lubliniance w połowie maja.
- Dwa tygodnie temu zadecydowaliśmy o rozwiązaniu umowy dzierżawy - relacjonuje Jessika Esser z biura prasowego Sorat, które mieści się w Berlinie. - Poszło o wiele usterek w wystroju wnętrz, których, mimo naszych nalegań, właściciel budynku nie usunął.
Chodzi np. o szczelinę między kabiną prysznicową a ścianą czy nieodpowiednią tonację koloru przy oknie.
- Wszystkie już dawno zostały usunięte - zapewnia Soria, który potwierdza, że doszło do konfliktu między właścicielem a dzierżawcą Lublinianki. - Głównie z tego powodu, że Sorat nie wywiązał się z warunków umowy. Nie płacił np. za czynsz, przez co ponieśliśmy straty. Zastanawiamy się, jakie środki prawne podjąć, by odzyskać należne nam pieniądze - dodaje. Dyrektor Soria nie chciał jednak ujawnić, o jakie kwoty chodzi.
Czy hotel miał dostateczną liczbę gości, którzy by zapewnili jego rentowność? Na to pytanie, zarówno przedstawiciele właściciela jak i dzierżawcy, zasłaniając się tajemnicą handlową, również nam nie odpowiedzieli.
Von der Heyden Group już szuka innego dzierżawcy. Do czasu jego znalezienia, sam będzie prowadził hotel.
- Rozmawiamy z kilkoma sieciami hoteli, znanymi w Europie. Wkrótce wyłonimy nowego dzierżawcę - zapowiadają w Grand Hotel Lublinianka.
Jak nas poinformowała Jessika Esser, firma Sorat, mimo że wyprowadza się z Lublina nie rezygnuje z polskiego rynku hotelarskiego.
- Gdzie będziemy? Jeszcze nie wiadomo. Na razie szukamy odpowiednich lokalizacji - mówi.

Cena luksusu

W Grand Hotelu Lublinanka, na I i II piętrze oraz na poddaszu są 72 pokoje (jedno- i dwuosobowe). W sumie mogą pomieścić 123 gości. Na parterze hotelu mieści się restauracja "BelEtage” na 120 osób oraz dwa luksusowe bary.
W podziemiach znajduje się sala konferencyjno- bankietowa (pod bankiem) na 50 osób oraz klub odnowy biologicznej
z turecką łaźnią. W kompleksie rekreacyjnym są też dwie sauny fińskie, pokój masażu, siłownia.
Doba w jednoosobowym pokoju kosztuje: od 70 euro (standard podstawowy), 90 - standard normalny i 130 - w podwyższonym. Pokoje dwuosobowe odpowiednio: 100, 120, 160 euro.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO