wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Niewidoma z psem przewodnikiem? Z Contbusem nie pojedzie

Dodano: 26 czerwca 2014, 17:13

Kierowca busa relacji Lublin-Warszawa odmówił przejazdu niewidomej kobiecie z psem przewodnikiem, choć taką możliwość zapewnia polskie prawo. Powołał się na wewnętrzny regulamin firmy.

Justyna Kucińska, pracownica Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego, prowadziła w środę w lubelskiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji szkolenie na temat dostępności uczelni dla niepełnosprawnych. Gdy chciała wrócić do domu, na dworcu przy ul. Ruskiej doszło do niemiłego zdarzenia.

- Kierowca odmówił mi sprzedania biletu powołując się na zakaz wprowadzania zwierząt. Nie trafiały do niego żadne argumenty i powoływanie się na polskie prawo, które pozwala niewidomej wejść z psem do środków komunikacji publicznej - mówi pani Justyna.

Zwierzę miało wymaganą uprząż, certyfikat potwierdzający status psa asystującego i zaświadczenie o wymaganych szczepieniach. Po konsultacjach z kolegą kierowca nie wpuścił jednak kobiety do busa.

Pani Justyna wezwała policję.

Funkcjonariusze poinformowali ją, że nie mogą nakazać kierowcy zabrania niewidomej z psem. Spisali jednak notatkę służbową, która może być wykorzystana w przypadku skierowania sprawy do sądu. Ostatecznie kobieta wróciła do Warszawy pociągiem.

Z właścicielem firmy transportowej Contbus nie udało nam się skontaktować. Telefon podany na stronie internetowej przewoźnika odebrała kobieta, od której usłyszeliśmy, że szefa nie ma. Jego pracownica - jak twierdziła - nie mogła się do niego dodzwonić.

Pozwolenia na obsługę poszczególnych tras wydaje Urząd Marszałkowski.

- Jeśli firma ma taki zapis w regulaminie, to z czysto ludzkiego punktu widzenia jest to niezrozumiałe - dziwi się Beata Górka, rzeczniczka marszałka. - Mam nadzieję, że to odosobniony przypadek, ale na wniosek zainteresowanej możemy spróbować wyjaśnić tę sytuację, żeby w przyszłości takie zdarzenia nie miały miejsca.

Czytaj więcej o: contbus niewidoma przewóz
pasażer
max
mamamia
(76) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pasażer
pasażer (4 grudnia 2014 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na alergię są leki; jeśli nie chcesz ich stosować możesz skorzystać z usług innego przewoźnika, pustoto!

a jeżeli w reguleminie jest jasno napisane że zwierząt nie przewożą to może dlatego ta Pani jechała z tym przewoźnikiem a Pani z cuchnącym pieskiem powinna "skorzystać z usług innego przewoźnika"

Rozwiń
max
max (3 lipca 2014 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bojkotować takich drani.Nie jeździć z nimi i tyle w temacie."Firma przyjazna niepełnosprawnym" śmiechu warte.

Rozwiń
mamamia
mamamia (1 lipca 2014 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bo wlasciciel ta kawal dziada!!!jego interesuja tylko pieniadze,a dobro ludzkie ma w d....Telefon odebrala zapewne zona,albo coreczka.Pojeb....rodzina


Bo wlasciciel ta kawal dziada!!!jego interesuja tylko pieniadze,a dobro ludzkie ma w d....Telefon odebrala zapewne zona,albo coreczka.Pojeb....rodzina

człowieku ty chyba nie wiesz co mówisz  uważaj na co piszesz o czyjejś rodzinie bo może kiedyś ktoś wypowie się tak o twojej;/ 

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (30 czerwca 2014 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pinda dzwoniła jedynie na policję :
"na dworcu przy ul. Ruskiej doszło do niemiłego zdarzenia.

– Kierowca odmówił mi sprzedania biletu powołując się na zakaz wprowadzania zwierząt. Nie trafiały do niego żadne argumenty i powoływanie się na polskie prawo, które pozwala niewidomej wejść z psem do środków komunikacji publicznej – mówi pani Justyna.

Zwierzę miało wymaganą uprząż, certyfikat potwierdzający status psa asystującego i zaświadczenie o wymaganych szczepieniach. Po konsultacjach z kolegą kierowca nie wpuścił jednak kobiety do busa.

Pani Justyna wezwała policję.

Funkcjonariusze poinformowali ją, że nie mogą nakazać kierowcy zabrania niewidomej z psem."

czyżby jakiś kolega pindy sugerowalże na policji telefony odbiera zona,albo coreczka właściciela firmy przewozowej?

Rozwiń
zenada
zenada (30 czerwca 2014 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo wlasciciel ta kawal dziada!!!jego interesuja tylko pieniadze,a dobro ludzkie ma w d....Telefon odebrala zapewne zona,albo coreczka.Pojeb....rodzina
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (76)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!