czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Noclegownie czynne od soboty

  Edytuj ten wpis

Od soboty czynne będą noclegownie dla osób bezdomnych. W mieście będzie blisko 100 miejsc dla mężczyzn pozostających bez dachu nad głową.

Dla kobiet przewidziano ich tylko 15.

- Są osoby, które już pytają o miejsce - mówi Wojciech Bylicki, prezes Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie, które prowadzi schronisko i noclegownię przy ulicy Dolnej Panny Marii. - Choć oficjalnie ruszamy od soboty, to nie zostawimy potrzebujących, którzy się do nas wcześniej zgłoszą.

W Lublinie są cztery noclegownie dla mężczyzn. W sumie blisko setka osób może znaleźć tam dach nad głową. Czy miejsc wystarczy? - Wszystko zależy
od pogody - mówi Bylicki. - Jeśli nie będzie mrozów, to z pewnością nie będzie przepełnienia.

Schroniska i noclegownie ściśle ze sobą współpracują. Jeśli w jednej nie ma już miejsc, wtedy jej pracownicy szukają noclegu gdzie indziej. - Nikt nie zostaje bez opieki - mówią w schroniskach.

Ci, co przyjdą do noclegowni, mogą liczyć na ciepły posiłek, kąpiel i ciepłe ubranie. Pod warunkiem że są trzeźwi. - To, niestety, duży problem - dodaje Bylicki. - Choć nasi podopieczni już wiedzą, że pijani do nas przyjść nie mogą. Tych, którzy o tym zapominają, staramy się kierować do psychologów, aby skończyli z nałogiem.

Wrzuć datek

Schroniska, noclegownie i jadłodajnie już w ciągu najbliższych dni mogą się zapełnić. Dlatego potrzebna jest im pomoc. Od kilku dni prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla jadłodajni przy ulicy Zielonej. - Jest mi zimno, ale to ważna sprawa - mówi Wojciech Długosz, który zbierał pieniądze, a na co dzień korzysta z pomocy Bractwa im. św. Brata Alberta.

- W końcu zbieramy dla naszych znajomych i dla siebie. Zbiórka prowadzona jest na dwóch lubelskich cmentarzach. Przy Drodze Męczenników Majdanka i przy ulicy Lipowej. - Do tej pory udało się zebrać około 2 tysięcy zł. - mówi Agata Świąder-Pitera z bractwa. - Akcja prowadzona będzie do jutra, a później jeszcze od 3 do 5 listopada.

Okres jesienno-zimowy to czas bardzo trudny dla podopiecznych jadłodajni. - Coraz więcej osób prosi nas o pomoc, wśród nich wiele matek samotnie wychowujących dzieci i rodzin wielodzietnych - dodaje Świąder-Pitera.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Carlon
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Carlon
Carlon (31 października 2008 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widze że redaktorzy dziennika bardzo się przygotowali.
Dla ich wiadomości - jest jeszcze noclegownia przy ul. Garbarskiej 17
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!