sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Nocne libacje pod oknami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 sierpnia 2005, 20:06

Mieszkańcy żalą się przede wszystkim na nocne hałasy
na osiedlu. Zwłaszcza z pobliskiej restauracji "Kalinka”. - Nie da się
tu wytrzymać. W ciągu tygodnia cały czas jakieś dancingi, a w soboty wesela - mówi pan Waldemar, mieszka 20 metrów od restauracji -

Mają tam wyciszające zasłony i okna, ale są one wiecznie pootwierane, bo gościom jest gorąco. Kiedyś zapytałem w "Kalince” czy mogą coś z tym zrobić. Usłyszałem, że jeśli mi to przeszkadza, to mogę sobie pozamykać okna i sprawa będzie załatwiona.
Ale nie tylko hałas z restauracji nie daje spać w nocy mieszkańcom. - Jak jest nawet ciszej w "Kalince”, to dają o sobie znać chuligani. Czasami krzyczą pod naszymi oknami do drugiej nad ranem - denerwuje się pan Andrzej. - I oczywiście są bezkarni. Jak przejeżdża policja, to się chowają, a za kilka minut znowu stoją pod oknem.
Mieszkańcy zgłaszali nam też problemy z parkingami.
- Jest ich za mało - mówi pani Zofia. - Wszyscy zostawiają więc samochody tam, gdzie się da. Wieczorem nie można przejść, bo wszystkie auta stoją na chodnikach.
- Poza tym, w okolicach bloków przy Lwowskiej jest dużo sklepów, restauracji, gabinetów lekarskich. Klienci, którzy do nich przyjeżdżają, w ogóle nie zwracają uwagi, gdzie stawiają samochód. Zdarza się,
że parkują nawet na trawnikach.
(kal, kw, mab)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!