wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Norbert żyje dzięki pierwszej pomocy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2010, 18:14

17-letni Norbert, któremu pierwsza pomoc udzielona przez uczniów i nauczycieli uratowała życie, jest już w domu. W poniedziałek wraca do szkoły. Tego samego dnia rusza akcja "Cztery minuty = życie” zainicjowana przez jego rodziców.

– Już nie mogę się doczekać spotkania z kolegami – mówi Norbert Reja. – Chciałbym pójść do kina, pochodzić po mieście. Bardzo mi tego brakowało.

Chłopak wrócił kilka dni temu do domu z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie wszczepiono mu urządzenie, dzięki któremu jego serce będzie pracowało normalnie.

– Dla nas Norbert urodził się na nowo. "Dziękuję” to za mało, żeby wyrazić wdzięczność tym wszystkim, dzięki którym nasz syn żyje – mówi Marzena Reja, mama Norberta. – Dlatego chcielibyśmy zrobić coś dla innych, żeby spłacić dług wdzięczności za życie syna. Coś, co być może uratuje czyjeś życie.

Przypomnijmy. 15 stycznia Norbert, który urodził się z ciężką wada serca stracił przytomność przed wejściem do szkoły. Dzięki szybkiej reakcji koleżanek i reanimacji przeprowadzonej przez nauczycieli chłopca udało się uratować. Choć, jak twierdzą lekarze, jego stan był bardzo poważny i minuty decydowały o życiu.

Rodzice Norberta już w szpitalu podjęli decyzję, że swój dług wdzięczności wobec szkoły i lekarzy spłacą organizując akcję "Cztery minuty = życie”.

– Chcielibyśmy, by w każdej szkole nauczyciele i uczniowie byli przeszkoleni z pierwszej pomocy. Dzięki temu być może uda się uratować kolejne życie – mówi Paweł Reja, ojciec Norberta.

Akcja rusza w poniedziałek. Lubelski kurator oświaty objął ją swoim – jak podkreślił – szczególnym patronatem. Pisaliśmy już o tym w ubiegłym tygodniu. Szkoły, które się zgłoszą do akcji opracują scenariusz zajęć z pierwszej pomocy przedlekarskiej, a następnie przeprowadzą szkolenia w tym zakresie. W drugim etapie uczniowie wezmą udział w konkursie wiedzy i umiejętności praktycznych.

– Czekamy na zgłoszenia i ruszamy ze szkoleniami – mówi Krzysztof Szulej, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie, która jest współorganizatorem akcji. – Wszystkie szkoły z Lublina są mile widziane. Mam nadzieję, że zainteresowanie będzie spore. To przecież chodzi o życie.

Czytaj też reportaż w piątkowym Magazynie Dziennika Wschodniego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Przewodnicząca Samorządu
uczennica
julii 67
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przewodnicząca Samorządu
Przewodnicząca Samorządu (21 kwietnia 2010 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jezeli ktos na codzien nie ma doczynienia z tym dyrektorem to nie wie jaki on naprawde jest. Gdyby ktos chociaz przez chwile byl przewodniczacym a nawet zwyklą osobą w samorządzie szkolnym, nie zaleznie czy gimnazjum czy liceum to zmienil by kazde negatywne zdanie o nim. Dajmy chodz kilka przykladow na to jaki nasz dyrektor jest zły? Hmm..odmalowal i ocieplil szkole, wymienil okna, mamy nowe boiska, remon szkoly,zakup nowych telewizorow, odtwarzaczy DVD, zmiana wizerunku świetlicy dla dzieci, w liceum klasy o roznych profilach, rzutniki, ekrany do prezentacji, automaty z herbatą,kawą lub czekoladą, fundusze na wycieczke młodzieży z wymiany międzynarodowej, a nawet sama wymiana,atmosfera w szkole. Kiedy pani Olczak byla dyrektorem w tej szkole moglismy zauwazyc cudowny napis na szkole ,, Olczak to k**wa '' a teraz czegos takiego nie spotkamy za kadencji pana Krzysztofa Szuleja. Na swoim przykladzie powiem, że wstarczy pójść do dyrektora z MĄDRYM i ciekawym pomysłem a gwarantuje, że jesli nawet sie nie zgodzi to wyslucha i rozwazy.
Rozwiń
uczennica
uczennica (21 kwietnia 2010 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moim zdaniem pan dyrektor Szulej jest napewno lepszym dyrektorem niz pani Olczak, dzieki niemu sporo sie zmienilo w naszej szkole. Cieżko jest zmienic wszystko na raz po tak dlugim okresie zaniedban. mysle, ze sam pan dyrektor nie zmieni nastawienia mlodziezy, stara sie i jest otwarty na wiele propozycji i inicjatyw.
Rozwiń
julii 67
julii 67 (13 marca 2010 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak to wszystko ladnie jest opisane, ze tak szybko pomoc nadzeszla itd... a w rzeczywistosci to byla scena wielkiej obojetnosci ucznniow szkoly oraz rodzicow przechodzacych obok chlopca. ale jak zawsze dyrektor potrafi wszystko tak pieknie opisac, podawac same pozytywy. zamiast fotografowac sie do gazety lepiej niech zacznie dostrzegac glowne problemy szkoly,bo same naklejki "szkola bez przemocy" nie pomoga a z tego co obserwuje dzieje sie coraz gorzej...zeby utrzymac porzadek w tak duzym zespole szkol trzeba podejmowac konkretne dzialania i trzymac dyscypline a nie filozofowac. taka prawda nasz dyrektor sprawdza sie jako nauczyciel ale na 100% nie jako dyrektor....
Rozwiń
Gość
Gość (11 marca 2010 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkolenia pierwszej pomocy w Lublinie !!! www.ppgroup.com.pl
Rozwiń
Krzysztof Szulej
Krzysztof Szulej (11 marca 2010 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałbym odnieść się do komentarza "latarki". Nie wiem, o jakich laurach jest mowa. Moja rola w wydarzeniu ograniczyła się do telefonicznego zawiadomienia ojca chłopca o zdarzeniu, a następnie podjęcia się współpracy z p. Reją w zakresie organizacji akcji, którą wymyślił. Myślę, że każdy zgodzi się, że wydarzenia z 15 stycznia pokazały, jak potrzebna jest w szkołach (i nie tylko) edukacja w zakresie pierwszej pomocy. Oczywiście, dla uzupełnienia opisu można podać nazwiska pani, która wezwała pogotowie, uczennic, które zawiadomiły nauczycieli, nauczycieli, którzy natychmiast zjawili się na miejscu i rozpoczęli reanimację, szkolnej intendentki, która zawiadomiła sekretarkę, sekretarki, która zawiadomiła pielęgniarkę, pielęgniarki (wymienionej w komentarzu p. Małgosi) i dentystki, które przybiegły chwilę później i przejęły akcję ratunkową z rąk nauczycieli do przyjazdu pogotowia itd. Każdej z tych osób należy się szacunek i podziękowanie. Liczy się jednak przede wszystkim rezultat i wnioski, jakie wyciągniemy z tego doświadczenia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!