sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowa sygnalizacja paraliżuje ruch. Wielkie korki na al. Piłsudskiego

Dodano: 19 listopada 2014, 06:30
Autor: Dominik Smaga

W gigantycznych korkach muszą tkwić kierowcy jadący (a raczej stojący) na al. Piłsudskiego w kierunku ul. Narutowicza i Lipowej. Wszystko przez fatalne zaprogramowanie wymienionej sygnalizacji świetlnej koło Victorii

Te cykle świateł są źle ustawione. Łapiemy bardzo duże opóźnienia - mówi pan Grzegorz, kierowca MPK. Na nową sygnalizację narzeka odkąd została włączona, czyli od piątkowego popołudnia. A narzeka nie on jeden. - Korek w niedzielę był od stadionu, rzecz niespotykana od 7 lat - napisał do nas pan Mariusz. - Co za matoł to projektował?

Sytuacja, faktycznie, jest bardzo trudna. Wczoraj o godzinie 13 sznur samochodów na al. Piłsudskiego sięgał daleko za skrzyżowanie z Al. Zygmuntowskimi. Najgorzej było na pasie do skrętu w lewo w Narutowicza, który ma teraz własny sygnalizator. Na jednej zmianie świateł skręcało zaledwie pięć-sześć samochodów. Kolejka chętnych do takiego manewru skutecznie zabierała miejsce innym pojazdom. I wcale nie była rzadkością sytuacja, gdy przy samej Victorii oba pasy do jazdy na wprost w Lipową były puste. Dlaczego? Bo samochody tkwiły gdzieś niżej.

- Jeśli korki tworzą się w sobotę, to znaczy, że jest coś nie tak. Wcześniej światła działały lepiej, a teraz gdy rusza się ze świateł przy Dolnej Panny Marii, to na górze trafia się na czerwone, a to już powoduje, że tworzy się ten sztuczny korek - opowiada kierowca MPK. - Z drugiej strony też nie jest lepiej, zwłaszcza że za budynkiem dawnego komisariatu jezdnia jest zwężona przez prace drogowe.

Ze światłami był jeszcze jeden problem, bo po prostu odmawiały posłuszeństwa i ruchem na skrzyżowaniu musieli kierować policjanci z drogówki. Choć dla kierowców nie było to problemem, wręcz przeciwnie, właśnie wtedy ruch odbywał się tu względnie płynnie.

Ratusz zapowiada zmiany w ustawieniach sygnalizacji. - Wydłużone zostanie zielone światło dla kierowców jadących al. Piłsudskiego - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Odbędzie się to kosztem kierowców jadących ul. Narutowicza od Okopowej w kierunku Victorii. - Oraz kosztem wyjazdu z ul. Lipowej - dodaje Kieliszek. Według zapowiedzi magistratu sygnalizacja powinna być przeprogramowana najpóźniej pojutrze.

Nowe światła koło hotelu zostały zamontowane w ramach przebudowy ul. Narutowicza wraz z jej przecznicami i skrzyżowaniem z ul. Lipową.

Czytaj więcej o: drogi Lublin Śródmieście
Gość
Kierowca Bombowca
bialas
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 listopada 2014 o 01:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale "zbiorkomy" zawsze puszczam

No i bardzo dobrze robisz. Rzecz w tym, że to Twoje prawo, a nie obowiązek, jak niektórzy tutaj sugerują.

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (19 listopada 2014 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może i się mylę.

Mam ledwie naście lat prawo jazdy w końcu.

Ale "zbiorkomy" zawsze puszczam (przynajmniej w godzinach szczytu). W końcu u mnie jechać może raptem 4 pasażerów (a rzadko kiedy połowa tego), u niego stówa potrafi siedzieć/stać i się tłoczyć.

Wkurzanie się na kierowców MPK, którzy walczą o swoje, zależne od terminowości wizyt na przystankach, premie jest moim zdaniem nie na miejscu. Jeżdżę pod krawatem, do dużo fajniejszej (to najważniejsze) i lepiej płatnej pracy - ale rozumiem też i ich rozterki. Ja jadę do pracy raptem 20-25 minut (i to z odwiezieniem pociech do przedszkola)... oni w tym maglu muszą po 8 godzin spędzać, a potem jeszcze do domów jakoś wrócić.

Rozwiń
bialas
bialas (19 listopada 2014 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
plurl.pw/wypadek_6_aut_na_nieowietlonym_skrzyowaniu
wypadek na nieoswietlonym skrzyzowaniu . Nie zyje 4 osoby (dwoje dzieci)
3 osoby ciezko rannych i 3 osoby wyszly o wlasnych silach z aut
Rozwiń
pchła
pchła (19 listopada 2014 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak mi się wydaje, że kodeks drogowy nakłada na ciebie obowiązek ustąpienia (na obszarze zabudowanym) pierwszeństwa pojazdowi komunikacji zbiorowej wykonującemu regularne przewozy pasażerskie (czyli też i autobusom/trolejbusom MPK), który chce zmienić zajmowany pas ruchu lub wyjechać z zatoki przystankowej.

A skrzyżowanie blokują wsioki, które postanawiają "zmienić" pas za późno. Dziś rano jechałem i jakiś pacan ze Scenica próbował zmienić pas tuż za skrzyżowaniem z Dolną Panny Marii - skutek - korek po CPN na Zygmuntowskich, a od DPM do Narutowicza prawy pas wolny i zielone światło... puszczające powietrze, a nie zablokowane przez pacana samochody.

No wiesz,że dzwonia tylko koscioła nie widac. Jak przepis mowi to nalezy ustapic pojazdowi włączajacemu sie z zatoki...czyli mowa tu TYLKO o wyjazd z zatoki autobusowej która jest na ul. Pilsudskiego...a skrzyzowanie miesci sie okolo 300m dalej. Jak widać pracujesz w MPK i tu wiekszośc ma rację...kierowcy MPK sa ponad prawem drogowym...policja przymyka oko na ich jazdem. a sadze,że jakby skupili uwage na ich jazde po miesćie to  21pkt w ciagu jednego kursu nie byłoby wiekszym problemem....także zeby cos o czyms pisac trzeba miec podstawy a u Ciebie to nawet tego brak...

Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2014 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli "włączenie się do ruchu (przecinek) jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub (spójnik łączący dwa zdania równorzędne) wjechania z zatoki na jezdnię.

Kolego naucz się czytać ze zrozumieniem. Zauważyłeś przecinek, ale nie zauważyłeś słowa "jeżeli". To nie są zdania równorzędne.

Poza tym w przytoczonym artykule nie ma nic o ustępowaniu pierwszeństwa tylko o obowiązku umożliwienia włączenia się do ruchu.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!