poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Nowe słodycze od Pszczółki. Firma chce sprzedawać do Kanady, USA czy Korei [zdjęcia]

Dodano: 14 września 2017, 18:01

W ciągu kilku najbliższych dni do sklepów trafią trufle, pralinki i inne czekoladowe pyszności produkowane w Fabryce Cukierków „Pszczółka”. Nowe produkty, którymi firma chce walczyć o tytuł lidera na rynku słodyczy, można na razie kupić tylko w sklepie firmowym przy ul. Krochmalnej.

Na początku tego roku Fabryka Cukierków „Pszczółka” sp. z o.o. przeprowadziła się do nowej siedziby. Na 3-hektarowej działce przy ul. Spiessa w Specjalnej Strefie Ekonomicznej EURO-PARK Mielec powstała fabryka o powierzchni ponad 20,5 tys. mkw. (jest siedmiokrotnie większa niż fabryka przy Krochmalnej). Biura zajmują ponad 3 tys. metrów. Reszta to hale produkcyjno-magazynowe, w których zamontowano nowe linie produkcyjne.

– Firma przeszła olbrzymią metamorfozę. Dzięki temu oraz zaangażowaniu naszych pracowników mamy wszystkie atrybuty, żeby móc konkurować z najlepszymi producentami z branży – uważa Aleksander Batorski, prezes zarządu „Pszczólki”.

Żeby to było możliwe, obok produkowanych dziś karmelków, w „Pszczółce” powstawać będą zupełnie nowe smaki, m.in. galaretki w cukrze z witaminą C, pralinki z wieloma nadzieniami, trufle, czekoladowe Michaśki, ale też cukierki, które podbiją prawdopodobnie serca najmłodszych miłośników słodyczy – truskawkowe Pychałki z ryżowymi chrupkami, oblane czekoladą, wzbogacone o magnez.

– Jesteśmy jedną z nielicznych w stu procentach polską firmą wytwarzającą słodycze, której produkty trafiają do 80 bezpośrednich odbiorców, takich jak Stokrotka, Lewiatan czy Auchan. Nasze cukierki kupić można także na Poczcie Polskiej i na stacjach benzynowych, np. Orlen. Prowadzimy też rozmowy z kolejnymi sieciami – wylicza Paweł Filip, dyrektor handlowy Pszczółki. – Dwadzieścia procent naszej produkcji trafia na eksport.

Zagraniczne kierunki „Pszczółki” to m.in. Litwa, Łotwa i Niemcy, ale też Mongolia, Chiny, Tajwan i Jordania. Dzięki uruchomieniu nowoczesnego zakładu i rozszerzeniu oferty, „Pszczółka” chce wejść na rynki Europy Zachodniej, Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych, Hongkongu, Kanady.

– W 2014 „Pszczółka” zatrudniała 113 osób. Dziś 195, co oznacza wzrost zatrudnienia o ok. 70 proc. – mówi Mariusz Sagan, dyrektor wydziału strategii i obsługi inwestorów Urzędu Miasta Lublin. – Za 5–6 lat realne jest zatrudnienie nawet 500 osób.

Czytaj więcej o: Lublin cukierki pszczółka fabryka
Solidarność
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Solidarność
Solidarność (15 września 2017 o 06:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pszczółka to tylko jest  ładna z nazwy a reszta to wyzysk i znajomośći;-/ Smacznego..
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A kiedy na meczach zaczną promować konkretne cukierki, a nie nazwę firmy. Klient w sklepie kupuje konkretne słodycze a nie Pszczółkę
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 19:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chcę sie czepiać, ale colian zredukował solidarnośc do znanj śliwki bo jest rozpoznawalna a inne rzeczy ... sa pewnie zle z nietą metką, no to może Pszczółka skorzysta na tym zagraniu i wykorzysta swoją markę? Myśle, ze to ma sens, nie kopiować, nie konsolidować a zostac rozpoznawalnym z własną podukcją.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta firma mentalnie jest jeszcze głęboko w PRLu i żadna nowa technologia tego nie zmieni. To nadal jest firma państwowa i wciąż ci sami ludzie nią zarządzają więc nic się nie zmieni
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać i słychać że kasy brakuje w budżecie. Głosować na PIS
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!