środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowe śledztwo w sprawie morderstwa kobiet na LSM

Dodano: 19 stycznia 2011, 19:36
Autor: (er)

Sławomir P. w areszcie przesiedział dwa lata, do października 2008 roku, kiedy zapadł wyrok uniewinn
Sławomir P. w areszcie przesiedział dwa lata, do października 2008 roku, kiedy zapadł wyrok uniewinn

Po pięciu latach od popełnienia zbrodni prokuratura wszczęła nowe śledztwo dotyczące zabójstwa dwóch kobiet na osiedlu LSM w Lublinie. A na ponownym procesie oskarżonego o tę zbrodnię Sławomira P. pojawiają się nowi świadkowie.

Co było powodem wszczęcia nowego śledztwa – tego prokuratura nie chce ujawnić.

– Dotyczy utrudniania postępowania prowadzonego przeciwko sprawcy zabójstwa poprzez pomaganie mu w uniknięciu odpowiedzialności karnej – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Prokuratura zdania nie zmieniła i wciąż uważa, że zabójcą jest Sławomir P.

42-letnia Danuta B. i jej 21-letnia córka Ewa zginęły w styczniu 2006 roku w swoim mieszkaniu przy ul. Skrzetuskiego na osiedlu LSM. Zabójca zadał każdej z nich kilkanaście ran. Wychodząc z mieszkania, zabił też psa. Zwłoki odkryła następnego dnia rodzina ofiar.
Kilka miesięcy później policja zatrzymała 28-letniego Sławomira P., dalekiego krewnego kobiet. Policjanci przeszukali jego posesję. W szambie znaleźli kawałki telefonów komórkowych, takich jak należące do zamordowanych kobiet.

Sławomir P. w areszcie przesiedział dwa lata, do października 2008 roku, kiedy zapadł wyrok uniewinniający. Sąd Okręgowy w Lublinie doszedł do wniosku, że w czasie zabójstwa był w Ciecierzynie pod Lublinem.

Prawomocny już wyrok uniewinniający uchylił Sąd Najwyższy. Teraz sprawa ponownie toczy się w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Przesłuchiwani są nowi świadkowie, którzy dotychczas w tej sprawie nie zeznawali. Jeden z nich to mężczyzna doprowadzony z aresztu, który twierdził, że Sławomir P. opowiadał mu o zabójstwie.

Oskarżony zaprzecza: z nikim takim nie rozmawiał. Zeznania składają też policjanci, którzy na początku śledztwa go przesłuchiwali. Uważają, że był traktowany prawidłowo.
Czytaj więcej o:
życzliwy
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

życzliwy
życzliwy (21 stycznia 2011 o 07:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znowu zabili psa, szkoda zwierzaka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!