niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowoczesny wóz trafi do lubelskich strażaków

Dodano: 29 września 2010, 19:46

Może pomieścić 5,2 tys. litrów wody, 500 litrów środka pianotwórczego, 6 osób i sprzęt, jak żaden inny samochód. Lubelska straż będzie miała od czwartku specjalistyczne auto. Będzie wyjeżdżać do akcji z jednostki przy ul. Zemborzyckiej.

W 2001 r. w naszym mieście i okolicach doszło do 244 wypadków chemicznych, w 2003 – 306, a w 2007 – już 525. Tymczasem, lubelska straż miała do tej pory tylko jeden samochód do ratownictwa chemicznego. Teraz będzie miała trzy kolejne. Pierwszy – już od czwartku. Auto będzie stacjonować w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. Zemborzyckiej. To jeden z najnowocześniejszych samochodów tego typu w Polsce.

– Z komendy do miejsca zdarzenia dojedzie każdy czerwony pojazd. Każdy ma sygnały ostrzegawcze i robi hałas. Różnicę widać dopiero po możliwościach, które dany samochód daje strażakom – mówi Mirosław Stolarczyk, właściciel firmy, która przygotowała auto dla lubelskich strażaków.

– Nie dość, że ten samochód może zabrać 5,2 tys. litrów wody, 500 litrów środka pianotwórczego i 6 ludzi, to jeszcze jest bardzo dużo miejsca na sprzęt – podkreśla Stolarczyk.

To auto, to absolutnie najwyższa półka. Będzie kosztować prawie milion zł. Większość pieniędzy (85 proc.) da Unia Europejska. W ramach tego samego programu dwa kolejne nowe samochody (jeden w 2011, drugi w 2012 r.) trafią do JRG w Bychawie i JRG w Bełżcach (obie jednostki podlegają lubelskiej Komendzie Miejskiej PSP).

Do tej pory komenda miała tylko jeden samochód ciężki ratownictwa chemiczno-ekologicznego, z 1999 roku. – Tymczasem, w ciągu ostatnich lat sukcesywnie rośnie liczba interwencji lubelskich strażaków, w czasie których trzeba likwidować skutki skażeń niebezpiecznymi substancjami – mówi mł. bryg. Michał Badach z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

– Zwiększa się liczba przedsiębiorstw, które wykorzystują niebezpieczne substancje, o dużym stopniu ryzyka wystąpienia awarii chemicznej. Coraz częściej do środowiska naturalnego przedostają się niebezpieczne substancje, zarówno płynne, jak i gazowe. – Dlatego tak ważny jest dobry system ochrony z zakresu ratownictwa chemicznego i ekologicznego – podkreśla Badach.

Czytaj więcej o:
ja
Krzysiek
ja
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (30 września 2010 o 13:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Literówka Źle napisałem zamiast SCRT to SRT ale to i tak jest ten sam pojazd Mercedes Bronto/Saurus, który podobnie jak i tatra już przydałoby się wymienić.
Rozwiń
Krzysiek
Krzysiek (30 września 2010 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ja' date='30 wrzesień 2010 - 09:02 ' timestamp='1285830179' post='354695']
nie zastąpi plutonu chemicznego z JRG 1 w którego w skład wchodzi ciężki chemik Renault, SRT Bronto i GCBA Atego.
[/quote]

W JRG Nr 1 w skład grupy wchodzi SCRchem - chemik, GCBA 4/32 - gaśniczy o SCRt - techniczny. Nie ma SRT Bronto.
Rozwiń
ja
ja (30 września 2010 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obecnie większość przetargów w woj. lubeslikm jest na pseudo chemiki a w rzeczywistości są to średnie i ciężkie gaśnicze, mające tyle wspólnego z rat. chem. bo posiadają sorbent itp.. JRG 2 ma większe prolbemy sprzętowe i napewno chemika nie potrzebuje bo pluton chemiczny z prawdziwego zdarzenia jest w JRG1.
Manik pewnie zastąpi L25 albo może L26, choć i L21 Mercedes przydałoby się wymienić.
Martwi mnie jedynie fakt, że jeśli to będzie taki Maink jak na zdjęciu z zabudową kompozytową, to obawiam się że w przypadku (odkupać) awarii lub wypadku koszt naprawy będzie duży i czasotrwały podobnie jak ATego z JRG 1 swojego czasu.
Szkoda tylko że to Stolarczyk a nie Wawrzaszek - lepsze zabudowy, lepsze rozmieszczenie sprzętu, serwis i jakość ale trzeba się cieszyć tym co jest.
OBy dobrze służył.
Rozwiń
mike
mike (30 września 2010 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tym "ratownictwem chemicznym" to chyba tak ględzą żeby unijne urzedasy nie czepiły się i żeby był pretekst to kupna samochodu gaśniczego. Ciekawe jakie będzie miał numery operacyjne naklejone, czy rzeczywiście chemik? Okaże się po oznakowaniu. Idę o zakład, że będzie oznaczony jako ..[L]25 zastępujac starego jelcza. Mimo tego to i tak dobrze, że cokolwiek się kupuje. Razi tylko to że ludzie wymyślają przepisy po to aby inni kombinowali jak je obejść, zamiast ułatwiać sobie życie, ale to juz specjalność tej naszej juniji... użędnik łunijny usłyczy: "skażenie chemiczne" - robaczki nie umrą i chrząszczyki, a to znaczy że ekologicznie będzie, no to dajemy pieniądze.
Rozwiń
ja
ja (30 września 2010 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ot wielkie mi cudo. Można było za porównywalne pieniądze kupić lepszej firmy ISS, czy BPS ale jak zwykle zamiast najważniejszym kryterium jakość była cena mimo że kase dawała Unia.
Poza tym większość przetargów gdzie kase daje Unia na Lubleszczyźnie wygrywa dziwnie Stolarczyk, przecież można by zrobić przetarg i naprawde dać strażakom wozy z najwyższej półki z full wypas wyposażeniem.
Pan Stolarczyk cieszy się, że go słychać tyle to jedyny i to sie zobaczy plus.
Ciekawe czy jak się zepsuje będą takie same problemy z kasą jak po wypadku Atego z JRG 1.
Poza tym to jest ciężki gaśniczy z funkcją rat. chem-ekol. czyli posiada podstawowy sprzęt, ale nie zastąpi plutonu chemicznego z JRG 1 w którego w skład wchodzi ciężki chemik Renault, SRT Bronto i GCBA Atego. Głównie będzie gasił.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!