środa, 22 lutego 2017 r.

Lublin

Nowy zawód - fundraiser. Pierwszych piętnastu już z certyfikatami

Dodano: 12 grudnia 2012, 14:42
Autor: izi

 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

Co robi fundraiser? Zbiera pieniądze dla organizacji pozarządowej i nawiązuje kontakty z darczyńcami. To praca jak każda inna. W pierwsi profesjonalni fundraiserzy na Lubelszczyźnie odebrali swoje certyfikaty.

Wszyscy skończyli półroczną szkołę fundraisingu. Zaczynali w 24-osobowej grupie, ale tylko tych piętnaście osób ukończyło ją z sukcesem.

– To certyfikat, który wcale nie jest tak łatwo zrobić – mówi Paweł Narodowiec, prezes Stowarzyszenia na rzecz Integracji Społecznej "Modrzew”.

– Jest ukoronowaniem wiedzy i umiejętności, jakie zdobyli fundraiserzy. Chodzi tutaj nie tylko o pozyskiwanie pieniędzy, ale o umiejętność budowania relacji z innymi osobami i pobudzania w nich pasji do działania.

Fundraiserzy musieli popisać się wiedzą, ale przede wszystkim mieli zaplanować i zrealizować kampanię na rzecz swojej organizacji. Chodziło oczywiście o pozyskanie pieniędzy, ale i o wyciągnięcie wniosków z tego, jak ta kampania przebiegała.

– Wśród osób, które otrzymały certyfikat, są również takie, które nie pozyskały zakładanej kwoty, ale potrafiły wyciągnąć refleksje z tego, czego się nauczyły w praktyce. Była też osoba, która zakładała, że pozyska 8 tys. zł, a zebrała 150 tys. Potrafiła wyprowadzić stąd wnioski, co ma zrobić w przyszłości, żeby pozyskać jeszcze więcej – tłumaczy Narodowiec.

Wśród uczestników szkoły fundraisingu był m.in. przedstawiciel Fundacji Sztukmistrze. Podczas praktycznej części kursu chciał zebrać pieniądze na stworzenie profesjonalnego systemu identyfikacji wizualnej dla swojej organizacji.

– Największym zaskoczeniem było to, że budowanie relacji z darczyńcami to tak długi proces. W ciągu trzech miesięcy nie zebrałem całej kwoty, jaką chciałem, ale te kontakty, które zdobyłem, zaprocentują w dłuższym czasie – mówi Jakub Szwed z zarządu Fundacji Sztukmistrze.

Szkoły fundraisingu są zwykle płatne, ale nie ta. Fundraiserzy ukończyli ją za darmo. Stowarzyszenie "Modrzew” zorganizowało tą szkołę za 170 tys. zł. Część tych pieniędzy zdobyło z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a część od sponsorów.
Czytaj więcej o:
uczestnik
Warzsawiak
Warszawia´k
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

uczestnik
uczestnik (13 grudnia 2012 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawda jest taka, że nie od sponsorów częśc pozyskano pieniądze a od uczestników tych szkolen a czesc tak jak piszecie z ministerstwa. tak wiec nieco przerysowany artykul
Rozwiń
Warzsawiak
Warzsawiak (13 grudnia 2012 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w kibucu taka profesja jest zwana ,, zebry profesjonalne ,, , ale co kraj to obyczaj
Rozwiń
Warszawia´k
Warszawia´k (13 grudnia 2012 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w kibucu taka profesja jest zwana ,, zebrak profesjonalny ,, , ale co region to inna nazwa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24