czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Nowy zawód - fundraiser. Pierwszych piętnastu już z certyfikatami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2012, 14:42
Autor: izi

 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

Co robi fundraiser? Zbiera pieniądze dla organizacji pozarządowej i nawiązuje kontakty z darczyńcami. To praca jak każda inna. W pierwsi profesjonalni fundraiserzy na Lubelszczyźnie odebrali swoje certyfikaty.

Wszyscy skończyli półroczną szkołę fundraisingu. Zaczynali w 24-osobowej grupie, ale tylko tych piętnaście osób ukończyło ją z sukcesem.

– To certyfikat, który wcale nie jest tak łatwo zrobić – mówi Paweł Narodowiec, prezes Stowarzyszenia na rzecz Integracji Społecznej "Modrzew”.

– Jest ukoronowaniem wiedzy i umiejętności, jakie zdobyli fundraiserzy. Chodzi tutaj nie tylko o pozyskiwanie pieniędzy, ale o umiejętność budowania relacji z innymi osobami i pobudzania w nich pasji do działania.

Fundraiserzy musieli popisać się wiedzą, ale przede wszystkim mieli zaplanować i zrealizować kampanię na rzecz swojej organizacji. Chodziło oczywiście o pozyskanie pieniędzy, ale i o wyciągnięcie wniosków z tego, jak ta kampania przebiegała.

– Wśród osób, które otrzymały certyfikat, są również takie, które nie pozyskały zakładanej kwoty, ale potrafiły wyciągnąć refleksje z tego, czego się nauczyły w praktyce. Była też osoba, która zakładała, że pozyska 8 tys. zł, a zebrała 150 tys. Potrafiła wyprowadzić stąd wnioski, co ma zrobić w przyszłości, żeby pozyskać jeszcze więcej – tłumaczy Narodowiec.

Wśród uczestników szkoły fundraisingu był m.in. przedstawiciel Fundacji Sztukmistrze. Podczas praktycznej części kursu chciał zebrać pieniądze na stworzenie profesjonalnego systemu identyfikacji wizualnej dla swojej organizacji.

– Największym zaskoczeniem było to, że budowanie relacji z darczyńcami to tak długi proces. W ciągu trzech miesięcy nie zebrałem całej kwoty, jaką chciałem, ale te kontakty, które zdobyłem, zaprocentują w dłuższym czasie – mówi Jakub Szwed z zarządu Fundacji Sztukmistrze.

Szkoły fundraisingu są zwykle płatne, ale nie ta. Fundraiserzy ukończyli ją za darmo. Stowarzyszenie "Modrzew” zorganizowało tą szkołę za 170 tys. zł. Część tych pieniędzy zdobyło z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a część od sponsorów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
uczestnik
Warzsawiak
Warszawia´k
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

uczestnik
uczestnik (13 grudnia 2012 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawda jest taka, że nie od sponsorów częśc pozyskano pieniądze a od uczestników tych szkolen a czesc tak jak piszecie z ministerstwa. tak wiec nieco przerysowany artykul
Rozwiń
Warzsawiak
Warzsawiak (13 grudnia 2012 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w kibucu taka profesja jest zwana ,, zebry profesjonalne ,, , ale co kraj to obyczaj
Rozwiń
Warszawia´k
Warszawia´k (13 grudnia 2012 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w kibucu taka profesja jest zwana ,, zebrak profesjonalny ,, , ale co region to inna nazwa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!