poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nożownik podawał się za swojego brata

Dodano: 14 listopada 2008, 15:52

18-letni uciekinier z poprawczaka groził bagnetem pracownikowi ochrony dworca PKS. Po zatrzymaniu przez policję podał się za swego brata.

W czwartek po południu, Michał N. wykrzykiwał na dworcu przekleństwa. Zauważył, że jest obserwowany przez ochronę. - Podbiegł do ochroniarza, przyłożył ostrze do jego brzucha i zagroził, że go zabije jak będzie się na niego nadal przyglądał - mówi Jacek Deptuś, z KWP w Lublinie.

Ochroniarz odskoczył do tyłu. Napastnik uciekł. Policja zatrzymała go po kilkunastu minutach. Miał przy sobie bagnet. Podał imie i nazwisko. Po sprawdzeniu okazało się, że to dane jego o dwa lata starszego brata.

Michał N. od pół roku poszukiwany był za ucieczkę z zakładu poprawczego. Siedział tam za napad z nożem.
er
Czytaj więcej o:
f
NICK
JAres
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

f
f (16 listopada 2008 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to ten sam który we wrześniu z kilkoma dziewczynami w lublinie ugodził kilka osób nożem
Rozwiń
NICK
NICK (15 listopada 2008 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za kraj ??? Co za prokuratura i sądy ??? Gość ucieka z poprawczaka za "NAPAD Z NOŻEM W RĘKU" , kilka miesięcy po tym zdarzeniu na dworcu PKS grozi ochroniarzowi " NOŻEM" że go zabije ( fakt to są groźby karalne). Czy ci ludzie nie mają oczu i nie umieją czytać akt tego frajera ,że nic nie dało umieszczenie go w zakładzie poprawczym bo powtórnie gość uzywa tego samego narzędzia. Kiedys był przepis ,który mówił o długości ostrza powyzej którego trzeba byl miec pozwolenie na tzw. broń białą. Teraz mamy liberalizm i zakichana demokracje ,która zrobiła z takich jak ten koleś bezkarnych bandytów. Jeszcze troche a zwykły szary obywatel nie wyjdzie na ulice bo będzie się bał że go taki typ zadźga nozem za rogiem jego mieszkania. Kilka miesięcy temu miałem podobny przypadek usiebie pod blokiem z małolatem co zaglądał przez szyby do samochodów moich sąsiadów. Na zwrócnie mu uwagi małolat wyciagnoł z za pazuchy nóż kuchenny z ostrzem 22 cm i stwierdził żebym wypie.... bo mnie zaje.... . Nie jestem ułomkiem i strachajłem i narażając się na atak gnoja odebrałem mu tą zabawke kuchenną i porządnie wystraszyłem ale mam wrażenie że to zabardzo na nim wrażenia nie zrobiło . Nóż odadałem dzielnicowemu i opowiedziałem mu sytuacje a on z rozbrajającym usmiechem stwierdził ,że niepotrzebnie się narażałem bo i tak małolatowi nic sąd nie zrobi a wręcz przeciwnie to ja mógłbym ponieśc konsekwencje że urzywająć przewagę fizyczną nastraszyłem dzieciaka.
Rozwiń
JAres
JAres (14 listopada 2008 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawet z zaciemnionymi oczami widać że to bandzior pierwszej klasy.A zamknąć w więzieniu gagatka Jemu już poprawczak nie pomoże,szkoda że nie ma obozów ciężkiej pracy może zrobiłby przynajmniej coś pożytecznego, a tak to będzie siedział za pieniądze podatnika o resocjalizacji trudno marzyć jak tak młodo zaczyna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!