czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

O dwóch takich co ukradli obraz

Dodano: 20 listopada 2002, 22:12

Policja i kablówka w Lublinie wydały wojnę złodziejom programów telewizyjnych. Są już pierwsze wyroki, rozpoczęły się kolejne procesy.
Mieszkańcy Lublina podłączyli się do instalacji abonenckiej telewizji kablowej UPC.

Za darmo oglądali programy telewizyjne, za które my wszyscy musimy płacić. Uprawomocnił się już wyrok, jaki w ich sprawie wydał Sąd Rejonowy w Lublinie. Telewizyjni piraci muszą zapłacić grzywnę i zwrócić UPC pieniądze za szkody.
To nie pierwszy taki przypadek w Lublinie. Do tej pory wyroki skazujące zapadły w 5 przypadkach. Obecnie toczy się kolejnych czternaście spraw. Czy to oznacza, że Lubelszczyzna jest siedliskiem złodziei sygnału telewizyjnego? - Wprost przeciwnie. Lubelszczyzna to przykład naszego sukcesu i świetnej współpracy z policją - wyjaśnia Dorota Zawadzka, rzecznik prasowy UPC.
- Pracownicy UPC typują dla nas odpowiednie miejsca i wskazują osoby nielegalnie korzystające z programów - potwierdza Mariusz Walas, kierownik sekcji zwalczania piractwa w KWP w Lublinie. - Zajmowaliśmy się już ośmioma przypadkami i na pewno będą następne.
Na pewno będą, po policja już nawiązuje współpracę z lokalnymi kablówkami. A UPC organizuje również specjalistyczne szkolenia dla policjantów. - Wyjaśniają nam, jak rozpoznać oryginalne kable czy części - mówi Mariusz Walas.
Takie szkolenia są potrzebne, ponieważ piraci wykazują się sporą inwencją. - Włamują się do skrzynek na klatkach schodowych, podłączają się wykorzystując do tego podrabiane, kupowane na czarnym rynku, złącza. Często niszczą urządzenia. Efekt? Gorsza jakość programów w domach naszych abonentów - podkreśla Dorota Zawadzka.
Piraci dzielą się na dwie kategorie. Kradną dla siebie i dla zarobku. - Podają się zazwyczaj za naszych pracowników - tłumaczy D. Zawadzka. - Jeżeli ktoś proponuje jednorazową opłatę "od ręki” za przyłączenie kablówki, to złodziej. Poza tym nasi pracownicy mają odpowiednie ubrania i legitymacje.
Jak zapowiadają policja i UPC, walka z piractwem telewizyjnym dopiero się zaczyna. Podobnie w sądach. - Co innego, gdy mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem, a co innego gdy zdarza się to coraz częściej. Częste występowanie jakiegoś przestępstwa traktuje się jako okoliczność obciążającą I sędziowie mogą być surowsi - mówi Jarosław Matras, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO