piątek, 22 września 2017 r.

Lublin

Obiecanki posła Palikota

Dodano: 17 lutego 2008, 18:14
Autor: Rafał Panas

Poseł, milioner i szef lubelskiej PO, postanowił tchnąć nowe życie w przedsiębiorstwa z Lubelszczyzny.

Minął rok od szumnych zapowiedzi, a jego towarzystwo inwestycyjne wsparło tylko jedną firmę. W dodatku tę, która drukowała materiały programowe dla lubelskiej Platformy.

- Zainwestuję w startujące lub działające obiecujące firmy z Lubelszczyzny. Moje pieniądze będą dla nich dźwignią - zapowiedział w grudniu 2006 roku Janusz Palikot. Miesiąc później utworzył towarzystwo inwestycyjne swojego imienia. Miało przez kilka lat pomóc 50-60 firmom wzmacniając je w sumie ok. 20 mln zł. Sprawdziłem co zdziałało.

Osiągnięcia są mizerne. Od osoby nieźle orientującej się w działalności Palikota dowiedziałem się, że Towarzystwo weszło tylko w jedną firmę: lubelską drukarnię Petit Skład – Druk – Oprawa. – To prawda, ale finalizujemy rozmowy z jeszcze jednym podmiotem, nie mogę powiedzieć z jakim – stwierdza Leszek Kurnicki prezes zarządu TIJP.

Petit to firma znana Platformie. W maju ubiegłego roku wydrukowała i oprawiła „Uwolnijmy energię Polaków. Propozycje programowe dla Platformy Obywatelskiej”, niebieską książeczkę autorstwa ludzi związanych z lubelską PO. W lipcu w Petit weszło Towarzystwo Inwestycyjne Janusza Palikota.

Nie wiadomo kto zapłacił drukarni za książeczkę. Wojciech Guz prezes Petit: - Ukazało się wraz z dodrukami 5 tys. egzemplarzy. Płaciła Platforma Obywatelska, a w trakcie kampanii wyborczej Komitet Wyborczy PO.

Piotr Sawicki dyrektor biura poselskiego Palikota: - Koszt wyniósł 5400 zł. Płaciło biuro, ale w przypadku posła Palikota trudno powiedzieć czy z prywatnych czy z publicznych, bo ryczałt sejmowy ambitnym i pracowitym posłom nie wystarcza.
Andrzej Wyrobiec, pełnomocnik finansowy komitetu wyborczego Platformy:

- Książka była wydrukowana i sfinansowana przez PO. Komitet wyborczy nie zamawiał dodruku. Sprawdzałem w firmie Petit. Faktycznie mieli zamówienie od kogoś kto powołując się na Komitet Wyborczy miał składać jakieś zamówienie, ale w ostateczności druk nie doszedł do skutku. Osoba powołująca się na KW nie była z pewnością do tego uprawiona.

- Druk książki to był marginalny zysk dla Petit. Gdybym wiedział, że teraz są wątpliwości, to może rzeczywiście wybrałbym inną drukarnię – mówi Palikot. Z dokumentów sądowych wynika, że właścicielem Towarzystwa jest Central Europe Private Investments SA. – To moja firma, ulokowana w Luksemburgu ze względów podatkowych – tłumaczy poseł.

Dlaczego przez rok Towarzystwo Inwestycyjne pomogło tylko jednej firmie? – Co miesiąc mamy kilka-kilkanaście propozycji wejścia w biznes. Sami też szukamy ciekawych propozycji. Na sprawdzenie zainteresowanych firm, negocjacje i rozmowy o szczegółach współpracy potrzeba wielu miesięcy – stwierdza prezes Kurnicki.

Sam Palikot twierdzi, że jest niezadowolony z efektów pracy Towarzystwa. – Trafia do nas mało propozycji, w niektóre np. nieruchomości, nie wchodzimy z zasady. Trzeba się zastanowić jak można pomóc Lubelszczyźnie – mówi poseł.

O braku zainteresowania przedsiębiorców trudno mówić. - O Towarzystwie nie słyszałem, ale zawsze można rozmawiać o współpracy, musiałbym oczywiście poznać szczegóły - mówi Zdzisław Zalewa prezes Centrum Techniki Narzędziowej Elektromet z Chełma, którego firma kilka tygodni temu dostała nagrodę Solidna Firma 2007.
Czytaj więcej o:
mirta
BART
Anty
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mirta
mirta (19 lutego 2008 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miejmy nadzieje ze mieszkancy lubelszczyzny przy nastepnych wyborach docenia posla Palikota jak bardzo wspieral nasz region, panie Palikot to kpina zeby podatki placic w luxemburgu.........
Rozwiń
BART
BART (19 lutego 2008 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Palikot ty gnido !!!
Władze Lublina dwoją się i troją zeby pozyskac inwestorów z zewnatrz , a ty dajesz taki przyklad . wszystko robisz odwrotnie .
Teraz juz to ja wierze twojej zonie ze ja okradles i ukryles majatek w Luksenburgu .
Mieszkańcy lubelszczyzny wstydzą sie za ciebie.
Rozwiń
Anty
Anty (18 lutego 2008 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" ... właścicielem Towarzystwa jest Central Europe Private Investments SA. - To moja firma, ulokowana w Luksemburgu ze względów podatkowych - tłumaczy poseł Palikot."
Czy Polsce potrzeba więcej takich "zagranicznych" inwestycji i inwestorów, więcej dla nich ulg, stref ekonomicznych, przywilejów i różnych zachęt?
Rozwiń
business owner
business owner (18 lutego 2008 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspomoze jak najpierw dostanie dotacje z UM i Marszalkowskiego.
Dostalo jego stowarzyszenie "artystyczne" wiec jak dostanie te ktore ze wzgledow oszczednosciowych ma siedzibe poza Lublinem to z 1% moze przekaze na cele statutowe.
I pomyslec, ze to juz druga kadencja tego polityczno-biznesowego autorytetu.
Rozwiń
kraśniczanin
kraśniczanin (18 lutego 2008 o 05:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PANIE PALIKOT A MOżE JAKAś REAKCJA NA TO, PRZECIEż TO PANA ZASTęPCA, WICE PRZEWODNICZąCY PO NA LUBLESZCZYźNIE:

Nominacja i degradacje z korupcyjną aferą w tle
Tomasz Nieśpiał 13-02-2008, ostatnia aktualizacja 13-02-2008 03:18

Sędzia, który wydał postanowienie korzystne dla podejrzewanego o korupcję burmistrza Kraśnika, zostanie prezesem Sądu Okręgowego w Lublinie. Natomiast śledczy, którzy ścigali samorządowca, tracą posady

Krzysztof Wojtaszek, wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie, od jutra będzie jego prezesem. Rekomendował go zgromadzeniu sędziów (wybiera prezesa) minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

Jak ustaliła ?Rz?, w 2001 roku do Wojtaszka trafiła sprawa, w której oskarżonym był burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński ? wpływowy działacz lubelskiej PO. W grudniu ujawniliśmy, że lubelska prokuratura ma mocne dowody na korupcję Czubińskiego. Na razie nie usłyszał zarzutów.

Siedem lat temu został jednak uznany za winnego utrudniania krytyki prasowej Mirosławowi Sznajderowi, dziennikarzowi i wydawcy pisma ?Nowiny Kraśnickie?. Zanim jednak burmistrz usłyszał wyrok, domagał się umorzenia sprawy.

Przewodniczącym składu orzekającego, który rozpatrywał jego wniosek, był sędzia Wojtaszek. I sprawę umorzył. ?Faktyczna i formalna działalność Mirosława Sznajdera nie jest zgodna z wyobrażeniem prawdziwego dziennikarza? ? czytamy w uzasadnieniu. Sędziowie uznali działalność gospodarczą dziennikarza za ?usługi biurowe?. ?Trudno uznać usługi biurowe za równoznaczne z działalnością dziennikarską, a zasypywanie Urzędu Miasta drobiazgowymi pytaniami typu koszt naprawy chodnika lub koszt imprezy promującej produkty firmy Jacobs, z dążeniem do podjęcia krytyki prasowej? ? argumentowali.

Uzasadnienie zdumiało ówczesnego prokuratora rejonowego w Kraśniku Andrzeja Jeżyńskiego. Złożył zażalenie, które uwzględnił Sąd Apelacyjny w Lublinie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Rację przyznał mu też nowy skład sędziowski, który uznał Czubińskiego za winnego. Miał zapłacić 2,2 tys. zł na rzecz Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Nie uchroniło to jednak Jeżyńskiego przed odwołaniem ze stanowiska ? wkrótce został przeniesiony do Lublina. ? Za karę został rzecznikiem prasowym ? mówi jeden z lubelskich śledczych. Wyjaśnia, że funkcja rzecznika odbierana jest wśród prokuratorów jako degradacja. ? Nie orzekałem w tej sprawie ? zapewniał wczoraj sędzia Wojtaszek. Kiedy pokazaliśmy mu kopię postanowienia o umorzeniu, stwierdził: ? Nie przypominam jej sobie.

Mirosław Sznajder przypomniał sobie orzeczenie Wojtaszka, gdy się dowiedział, że będzie on nowym prezesem Sądu Okręgowego w Lublinie. ? Nie wierzę w zbieg okoliczności. Pod rządami PO każdy, kto miał styczność z Czubińskim, nie pozostaje władzy obojętny. Kto był mu przychylny, awansuje, kto go próbował ścigać, zostaje zdegradowany ? twierdzi.Ewa Piotrowska, rzeczniczka ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego: ? Nie doszukiwałabym się w tej sprawie podtekstu politycznego.

Ale funkcje tracą prokuratorzy zaangażowani w śledztwo dotyczące Czubińskiego. Z posadą prokuratora apelacyjnego pożegnał się Robert Bednarczyk, który osobiście je nadzorował. Jak dowiedziała się ?Rz?, w ministerstwie jest też wniosek o odwołanie Marka Woźniaka, zastępcy prokuratora okręgowego w Lublinie, któremu bezpośrednio podlega śledczy prowadzący sprawę.

[url="http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html"]http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html[/url]? ... 872803.420
[url="http://www.rp.pl/artykul/92071.html"]http://www.rp.pl/artykul/92071.html[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

22-24 września
komentarze (0)0
polubienia (0)0
21-09-2017

22-24 września

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!