wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Od śmieci żarówka zaświeci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2006, 23:23
Autor: Dominik Smaga

Lublin jako pierwszy w regionie zacznie produkować prąd ze śmieci. A dokładnie z gazów wydzielanych przez wysypisko odpadów w podlubelskim Rokitnie. Energia przez linie przesyłowe trafi do naszych gniazdek. Wystarczy jej na 15 lat.

Tam gdzie gniją śmieci, tam powstaje gaz. Ten ze składowiska w Rokitnie od początku ulatuje w powietrze. Zatruwa atmosferę, choć może też przynosić wiele pożytku. - Robiliśmy analizy. Okazało się, że to dobry gaz. Zawiera nawet 60 procent metanu - tłumaczy Ireneusz Pilipczuk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które zarządza wysypiskiem.
Gaz powinien być zbierany i unieszkodliwiany. Choćby dlatego, by nie mógł w niekontrolowany sposób zebrać się w jednym miejscu, co groziłoby wybuchem. Do takiej eksplozji doszło na początku lat 90. na składowisku odpadów w Łodzi. Dlatego na wielu wysypiskach montuje się specjalne instalacje do spalania gazu. Tylko, po co płomień ma palić się na darmo? To pytanie zadały sobie władze Lublina. I postanowiły zbudować gazogenerator, który będzie wytwarzać energię elektryczną.
- Mamy już 29 odwiertów. Lada dzień zapłonie płomień. Pod koniec roku ruszy produkcja prądu - zapowiada Henryk Korczewski, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju w lubelskim Urzędzie Miasta. Elektrownia będzie wytwarzać prąd w ilości wystarczającej do zasilania naraz 5 tysięcy żarówek o mocy 100 W każda. - Gazu do produkcji elektryczności wystarczy z powodzeniem na co najmniej 15 lat - dodaje Korczewski. W ciągu godziny ze śmieci powstaje tam 496 metrów sześciennych gazu. Taka ilość wystarczyłaby przeciętnemu mieszkańcowi na... ponad półtora roku.
Prąd z Rokitna władze Lublina będą sprzedawać Lubelskim Zakładom Energetycznym Lubzel. Niedługo zostanie podpisana stosowna umowa. Co ciekawe, energetycy wręcz mają obowiązek kupienia prądu z wysypiska. A to dlatego, że do końca 2010 roku w polskich sieciach aż 7,5 proc. prądu powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych. Na razie bardzo daleko nam do tego wskaźnika. I dlatego do Ratusza zgłaszają się już firmy, które chcą użytkować instalację do produkcji prądu, proponując w zamian miastu pieniądze. Była też firma, która sama chciała zbudować elektrownię na wysypisku. - Ale byliśmy pierwsi - podkreśla Korczewski. I mimo że budowa kosztuje w sumie 10 milionów zł, nie ma najmniejszych wątpliwości - zwróci się.
Wydobywanie gazu przyspieszy też rekultywację nieczynnej już pierwszej niecki składowiska. Przykryje ją ziemia, wyrosną tam rośliny. - Tyle że nic by z tego nie było, gdyby po glebie zamiast tlenu rozchodził się metan - zaznacza Pilipczuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!