środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Lubelscy studenci domagają się przywrócenia 49-procentowej ulgi na przyjazdy pociągami.

W tym tygodniu rusza akcja zbierania podpisów pod projektem ustawy w tej sprawie.

Lublin jest kolejnym z największych akademickich miast w naszym kraju, która przełącza się do kampanii Parlamentu Studentów RP na rzecz przywrócenia ulg. Przypomnijmy. W 2002 r., mimo protestów środowisk akademickich, rząd zmniejszył studencką ulgę na przejazdy PKP z 50 do 37 procent. Nowa taryfa objęła bilety jednorazowe w pociągach pospiesznych i ekspresowych.
Obcięcie zniżek szczególnie uderzyło zwłaszcza w studiujących zaocznych i wieczorowo, którzy na uczelnie dojeżdżają spoza miast w weekendy. A, jak podkreśla Parlament Studentów, wydatki na przejazd pociągiem na uczelnię są na drugim miejscu w budżecie statystycznego studenta, zaraz po czesnym lub opłacie za akademik.

- Czas to zmienić - zapowiada Leszek Cieśla, przewodniczący parlamentu. - Jesteśmy przekonani, że środowisko studenckie zmobilizuje wszystkie swoje siły, aby zebrać do końca lutego 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy. Tyle potrzeba, żeby projekt trafił na obrady Sejmu.
Akcja właśnie rusza w Lublinie. - Drukujemy już listy, na których będziemy zbierali podpisy - wyjaśnia Justyna Stępniak, przewodnicząca Samorządu Studentów UMCS. - Listy otrzymają wszyscy członkowie naszego samorządu, a także osoby z nami współpracujące. Wszyscy spróbują zebrać jak najwięcej podpisów. Oprócz tego na każdym z wydziałów wystawimy stoliki, przy których także będzie się można podpisać.

Tak będzie na wszystkich lubelskich uczelniach.
Studenci chcą także zwrócić się o pomoc do szkół. - Obniżka dotyczy nie tylko żaków, ale całej młodzieży szkolnej, od szkoły podstawowej aż po liceum - podkreśla Stępniak. - Dlatego zamierzamy wysłać listy do sekretariatów lubelskich szkół i zebrać tam podpisy maturzystów (na listach mogą się podpisywać tylko osoby pełnoletnie - przyp. red.). Żeby z Lublina do Warszawy trafił solidny oddźwięk szerokiej grupy młodzieży.
Zbieranie podpisów potrwa do drugiej połowy lutego. Potem listy z całej Polski trafią do Sejmu.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!