poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Odkrycia lubelskich naukowców w konkursie National Geographic

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 stycznia 2012, 19:01

Nieoficjalnie mówi się, że skarby z Czermna zostały ubezpieczone na 2 mln euro. (Jacek Świerczyński)
Nieoficjalnie mówi się, że skarby z Czermna zostały ubezpieczone na 2 mln euro. (Jacek Świerczyński)

Odkryty na UMCS antygen malarii i wykopane przez lubelskich archeologów skarby z Czermna znalazły się wśród pięciu najważniejszych odkryć polskiej nauki w 2011 r. Walczą o Travelera, doroczną nagrodę miesięcznika "National Geographic”.

Pod koniec stycznia "National Geographic” ogłosi listę pięciu wybranych wydarzeń naukowych. Jak udało nam się dowiedzieć, dwa miejsca w finale zajmą naukowcy z Lublina.

Zespół pod kierunkiem prof. Nikodema Grankowskiego z Wydziału Biologii i Biotechnologii UMCS wyizolował antygen, który może posłużyć do produkcji szczepionki przeciwko malarii. Jesienią o tym odkryciu zrobiło się głośno w całym kraju. Do naukowców zgłosiła się już firma farmaceutyczna, która może pomóc sfinansować dalsze badania. Pierwsze – na myszach – już za nimi. Kolejne będą prowadzone na małpach, a potem na ludziach.

– To drugie wyróżnienie dla naszego projektu, bo jesteśmy też w finale plebiscytu miesięcznika "Focus” na naukową nadzieję roku – mówi prof. Grankowski. – Teraz, miejmy nadzieję, nasze badania będą miały szczęśliwy finał w postaci skutecznej szczepionki.

Drugie wyróżnione wydarzenie to skarby, które archeolodzy z UMCS (pod kierunkiem prof. Andrzeja Kokowskiego) znaleźli w trakcie badań Grodów Czerwieńskich w Czermnie w pow. tomaszowskim. To ponad 40 sztuk biżuterii, głównie ze srebra, które leżały w ziemi przez ok. 750 lat. – To absolutnie wyjątkowa sytuacja. Znalezienie jakiegokolwiek skarbu w trakcie wykopalisk zdarza się niezwykle rzadko. My znaleźliśmy aż dwa, które leżały w odległości ok. 20 metrów od siebie – opowiada Marcin Piotrowski, jeden z odkrywców.

– Rzeczywiście, to był udany rok dla lubelskiej nauki – nie ma wątpliwości prof. Tomasz Trojanowski, prezes PAN w Lublinie. – I to mimo trudności, z którymi się borykamy. Lubelski ośrodek, choć z bardzo dużym potencjałem ludzkim, jest ciągle na marginesie głównego strumienia pieniędzy, które trafiają do nauki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!