poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Odpowie za znęcanie się nad rodziną. Przy policjantach groził, że zabije żonę

Dodano: 24 sierpnia 2016, 06:51

Dzisiaj ma rozpocząć się proces 45-latka oskarżonego o usiłowanie zabójstwa żony. Kobieta nie straciła życia tylko dzięki zdecydowanej reakcji policjantów. Według śledczych, Mirosław K. latami znęcał się nad małżonką i córką

Prokuratura postawiła 45-latkowi cztery zarzuty. Najpoważniejszy z nich dotyczy usiłowania zabójstwa żony. Do awantury, która mogła zakończyć się tragicznie, doszło we wrześniu ubiegłego roku w jednym z mieszkań w lubelskiej dzielnicy Dziesiąta. Małżonka Mirosława K. wezwała policję.

Kiedy mundurowi byli już na miejscu i legitymowali gospodarza, ten nadal obrażał żonę. Nagle złapał nóż, chwycił kobietę i przyłożył jej ostrze do szyi krzycząc „zabiję cię”. Policjanci błyskawicznie obezwładnili 45-latka. Jak dowodzą śledczy, dzięki ich interwencji żona napastnika nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Nawet po obezwładnieniu Mirosław K. wciąż był bardzo agresywny. W trakcie starcia z policjantami wymachiwał nożem i zranił jednego z mundurowych.

Jak ustalili śledczy, mężczyzna przynajmniej od 2008 r. znęcał się nad żoną i córką. Mirosław K. był wobec swojej małżonki wyjątkowo brutalny. – Przerzucił kobietę przez ramię i rzucił nią o podłogę – zeznał jeden ze świadków przesłuchanych w śledztwie. 

Z relacji bliskich wynika, że Mirosław K. od lat nadużywał alkoholu. Kiedy wypił, stawał się wulgarny i agresywny. Wyganiał rodzinę z domu. Rzucał różnymi przedmiotami. Córka kilka razy podejmowała próby samobójcze. W szpitalu czuła się bezpieczniej niż w domu.

Do wyjątkowo dramatycznych wydarzeń miało dojść na tydzień przed zatrzymaniem Mirosława K. Według śledczych, mężczyzna dotkliwie pobił wtedy swoją żonę. Dusił ją, przewrócił na podłogę, bił w głowę i kopał po całym ciele. Wszystkiemu przyglądała się córka.

– Stanął mamie na klatce piersiowej, dusił nogą szyję i powtarzał, że spełni swoje marzenie i ją zabije – opowiadała śledczym nastolatka. Dziewczyna bała się zadzwonić po policję, bo jej również ojciec groził śmiercią.

Następnego dnia Mirosław K. miał oświadczyć, iż żałuje, że nie zabił swojej żony.
Biegli badający 45-latka ocenili, że mimo wyniszczenia organizmu przez alkohol, jest on na tyle zdrowy, że może odpowiadać przed sądem.

W śledztwie Mirosław K. przyznał się tylko do usiłowania zabójstwa żony i agresji wobec policjantów. Zaprzeczył, by znęcał się nad rodziną. Tłumaczył się również z ostatniego z zarzutów, dotyczącego posiadania filmu pornograficznego z udziałem zwierzęcia. Policjanci znaleźli w telefonie Mirosława K. nagranie pod znamienną nazwą „byk”.

Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie.

Czytaj więcej o: sąd pobicie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bandyckiego groźnego śmiecia natychmiast zneutralizować.
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy jedna próba samobójcza dziecka a powinny zostać uruchomione wszystkie służby od prokuratury, szkoły po ośrodki pomocy i mam pytanie gdzie one były. Jeśli chodzi o wyroki za znęcanie to przeważnie w zawiasach ale gdy ofiara zacznie się bronić i takiemu uszkodzi ciało a najgorzej jak zabije to wieloletnie więzienie murowane.
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DD A co miała policja robić, jeśli ani żona ani córka nie zgłaszały tego przez, tyle lat?
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przerobić gada na alkohol techniczny.
Rozwiń
gość
gość (24 sierpnia 2016 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamknąć gdzie bo w więzieniu to na koszt podatnika będzie żył...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!