sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Odprawy wojewodów lubelskich


rys. Tomek Wilczkiewicz
rys. Tomek Wilczkiewicz

87,3 tys. zł brutto - tyle otrzymają łącznie odprawy Waldemar Dudziak, wojewoda lubelski oraz Tomasz Flis i Adam Wilczewski, wicewojewodowie lubelscy po odwołaniu ich z pełnionych funkcji przez premiera.

Odprawy nie należą się Arkadiuszowi Bratkowskiemu, marszałkowi Lubelszczyzny i Krzysztofowi Szydłowskiemu, wicemarszałkowi, a także sześciu radnym wojewódzkim, którzy złożą swoje mandaty.
Po przyjęciu swojej dymisji przez premiera wojewoda Dudziak będzie otrzymywał jeszcze przez 3 miesiące 10,3 tys. zł miesięcznie, a wicewojewodowie - 9,4 tys. zł. W przypadku, gdyby któryś z nich zaczął pracować w innej instytucji za niższe uposażenie, administracja rządowa ma obowiązek wypłacać mu co miesiąc różnicę w poborach.
- Pieniądze wydam na życie - mówi wojewoda Dudziak. - Mam też trochę długów do pospłacania - dodaje.
Z kolei wicewojewoda Wilczewski podkreśla, że otrzymane pobory pomogą mu zacząć normalną pracę na uczelni. - Jestem na urlopie, jako pracownik Urzędu Miejskiego w Białej Podlaskiej. Pewnie otrzymam wypowiedzenie z tego miejsca pracy, bo mój etat jest już zajęty. Chcę wrócić do pracy w Akademii Wychowania Fizycznego i dokończyć swoją habilitację - dodaje.
Utarł się już honorowy zwyczaj składania dymisji przez wojewodów, który jest wyrazem niechęci do współpracy z rządem, w którego skład wchodzą ugrupowania opozycyjne do przedstawiciela administracji rządowej w danym województwie. Dotychczas wojewoda Dudziak nie złożył takiego dokumentu, ale czeka w tej sprawie na decyzję premiera Jerzego Buzka. - Prawdopodobnie wszyscy wojewodowie zrobią to w jednym terminie, a sam nie mam zamiaru czekać - podkreśla. Po przyjęciu jego dymisji przez premiera obowiązki wojewody przejmie I wicewojewoda. Obaj wicewojewodowie odejdą z urzędu po wniosku nowego wojewody do premiera o ich odwołanie i powołanie na te miejsca nowych zastępców.
Dotychczas nie wiadomo, czy będzie tylko jeden zastępca wojewody, czy podobnie jak w poprzedniej kadencji Sejmu dwóch. - Będzie ich tylu jaka będzie potrzeba - mówi poseł Grzegorz Kurczuk, przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD. - Jeśli będzie potrzeba dwóch, to dwóch, ale najprawdopodobniej jeden.
Nie należą się trzymiesięczne diety sześciu radnym wojewódzkim, którzy 19 października br. złożą ślubowania parlamentarne. Także Arkadiusz Bratkowski, marszałek województwa, który został wybrany na posła z listy PSL i Krzysztof Szydłowski, wicemarszałek, który został senatorem z listy SLD-UP nie dostaną po złożeniu mandatu radnego i rezygnacji z pełnionych funkcji dodatkowych pieniędzy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO