wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Odszedł Stanisław Mikulski. Wspomnienia ostatniego spotkania w Lublinie

Dodano: 27 listopada 2014, 18:30
Autor: Kmo

Zmarł aktor teatralny i filmowy, przede wszystkim znany jako odtwórca roli Hansa Klossa w telewizyjnym serialu "Stawka większa niż życie. Stanisław Mikulski swoją zawodową drogę rozpoczynał w 1953 roku w Lublinie, w Teatrze im. Juliusza Osterwy. Do jego najwybitniejszych należała rola w szekspirowskim Makbecie. W latach sześćdziesiątych ub. wieku już grał w teatrach stołecznych

Równolegle z karierą teatralną rozpoczęła się jego kariera filmowa. Zagrał w wielu znaczących filmach - m.in. w "Kanale” Andrzeja Wajdy, "Godzinach nadziei” Jana Rybkowskiego czy "Skąpanych w ogniu” Jerzego Passendorfera. Dopiero później, w 1964 roku, dostał propozycję zagrania głównej roli w sześciu odcinkach widowiska telewizyjnego z Hansem Klossem. Serial telewizyjny, w którym zagrał radzieckiego agenta J-23 podszywającego się pod niemieckiego oficera Hansa Klossa przyniósł mu olbrzymią popularność.

W 2012 roku wydana została jego książka "Niechętnie o sobie”. Bo właśnie niechętnie mówił o ogromnej cenie, jaka zapłacił za popularność, o ostracyzmie środowiska aktorskiego. Ale spotkania z czytelnikami sprawiały mu satysfakcję.

- W ubiegłym roku na zaproszenie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego i Dyskusyjnego Klubu Książki Stanisław Mikulski przyjechał do Lublina - wspomina Magdalena Wójcikiewicz, wojewódzki koordynator DKK.

- To było jego spotkanie z Lublinem po latach. Przyszło mnóstwo ludzi, było wiele wspomnień i odwołań do tamtych czasów. Stanisław Mikulski okazał się człowiekiem niezwykle ujmującym, serdecznym, miłym, dżentelmenem. Mówił płynnie piękną polszczyzną. Nie było w nim żadnej złości, pretensji czy żalu do tych, którzy w pewnym czasie odwrócili się od niego, czy do opinii, jakie łatwo o nim wydawano, żadnego narzekania. Nie użalał się, że rola Hansa Klossa na zawsze określiła jego image. Śmiał się tylko, że w mundurze dobrze wygląda. Zauroczył wszystkich zebranych swoją pogodą ducha, opowiadaniem o życiu prywatnym, o domu, zwierzętach, przyrodzie. Chętnie odpowiadał na pytania, potrafił nawiązać sympatyczny kontakt z zebranymi. Wiedzieliśmy, że źle się czuje, ale mówił pięknym, mocnym i młodym głosem. To było jedno z niezapomnianych spotkań.

Stanisław Mikulski zagrał wiele znaczących ról teatralnych i filmowych, ale to "Stawkę większą niż życie” obejrzało najwięcej widzów.

Odszedł mając 85 lat.
Czytaj więcej o: stanisław mikulski
sympatyk
darek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sympatyk
sympatyk (27 listopada 2014 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Darku to był bardzo dobry człowiek i aktor,którego zapamiętamy na zawsze.

Rozwiń
darek
darek (27 listopada 2014 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda bardzo fajny aktor ale przedewszyskim nie dobry człowiek,będe go mile wspominał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!