niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Ogród Saski. 140 tys. roślin, oczka wodne - co się dzieje za ogrodzeniem?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2013, 19:16
Autor: Dominik Smaga

Po przebudowie cały teren parku będzie strzeżony kamerami monitoringu.<br />
 (Jacek Świerczyński)
Po przebudowie cały teren parku będzie strzeżony kamerami monitoringu.
(Jacek Świerczyński)

Tylko miesiąc pozostał na dokończenie przebudowy Ogrodu Saskiego. Ratusz zapewnia, że wykonawcy zdążą w terminie. Mimo, że oczka wodne są "w proszku”, a do posadzenia są jeszcze duże drzewa

Teoretycznie wszystkie prace w parku powinny się zakończyć w październiku. Gotowa jest już zdecydowana większość alejek, ale nie wszystkie.

– Na asfaltowych alejkach pozostała do ułożenia ostatnia warstwa nawierzchni – mówi Anna Machocka z Biura Prasowego w Ratuszu. Podobnie jest na części mniejszych alejek pokrytych specjalnym, mineralnym kruszywem . – Trwa także wykańczanie schodów, przed wykonawcą są jeszcze obiekty małej architektury i altanka, plac zabaw, kosze i ławeczki – wylicza Machocka.




Najwięcej do zrobienia pozostało jeszcze przy dwóch oczkach wodnych. – Dolny staw został całkowicie rozebrany, aktualnie prowadzona jest rozbiórka górnego stawu. Później oba zostaną odtworzone, a także znajdujący się pomiędzy nimi strumień. Wykonawca deklaruje, że do końca października wywiąże się ze wszystkimi pracami wynikającymi z umowy.

Podobne zapewnienia składa miastu firma odpowiedzialna za zieleniarską część przebudowy Ogrodu Saskiego. Posadziła już 140 tys. roślin, w sumie ma być ich 170.

Z nasadzeniami wokół oczek wodnych ogrodnicy muszą czekać, aż zakończą się prace budowlane. Do wymiany pozostały też krzewy bukszpanu, które według pierwotnych planów miały być tylko przystrzyżone, ale po ich przycięciu okazało się, że rośliny są w tak złym stanie, że bardziej szpecą, niż zdobią.

W planie jest jeszcze posadzenie 78 dużych drzew. – Będą mieć około 10 lat – zapowiada Machocka. Takie sadzonki będą mieć ok. 4 metrów wysokości. – Posadzone zostaną przy stawach, po stronie ul. Wieniawskiej oraz wzdłuż ogrodzenia przy Leszczyńskiego i wzdłuż Al. Racławickich.

Najwięcej będzie ich w miejscu, gdzie znajdował się plac zabaw, który nieznacznie przesuniemy urządzając miejsce do wypoczynku – dodaje. Duże drzewa zamówione przez magistrat to buki purpurowe, brzozy w różnych odmianach, dęby, jarząby, platany, głogi, magnolie i lipy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mhm
pipulacha
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mhm
mhm (30 września 2013 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Władze Lublina zrobiły z Parku Saskiego wiochę na cztery fajerki!

Jeszcze do niedawna ogród był dostępny dla wszystkich, można było sobie skrócić drogę i przejść przez niego oglądając jednocześnie.

Teraz NIE! Nic nie można, kest 2 metrowy płot!

Wstęp surowo wzbroniony, czy może już znalazł się

spadkobierca ogrodu, że go tak ogrodzili i szykują

i trzeba będzie płacić za wejście?

Po jakiego grzyba ludziom w mieście w samym centrum ogrodzono płotem taki duży fragment miasta?

No i nie piszcie,że żule sikali i demolowani bo sikają i demolują wszędzie - i raczej sprawny monitoring na to poradzi a nie grodzenie.

Mi się to grodzenie nie podoba bo jest głupie!

Czuje się jak w krajach Ameryki łacińskiej, gdzie wszędzie wysokie płoty w imię prywaty

...widzisz i nie grzmisz. Ja tam się cieszę, w końcu będziemy mieć jakiś reprezentacyjny skrawek gruntu w centrum. Ogrodzenie na pewno pomoże w utrzymaniu porządku w ogrodzie. Malutki Żywiec ma ładniejszy park. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni i również dogonimy pewne standardy.

Rozwiń
pipulacha
pipulacha (30 września 2013 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Władze Lublina zrobiły z Parku Saskiego wiochę na cztery fajerki!

Jeszcze do niedawna ogród był dostępny dla wszystkich, można było sobie skrócić drogę i przejść przez niego oglądając jednocześnie.

Teraz NIE! Nic nie można, kest 2 metrowy płot!

Wstęp surowo wzbroniony, czy może już znalazł się

spadkobierca ogrodu, że go tak ogrodzili i szykują

i trzeba będzie płacić za wejście?

Po jakiego grzyba ludziom w mieście w samym centrum ogrodzono płotem taki duży fragment miasta?

No i nie piszcie,że żule sikali i demolowani bo sikają i demolują wszędzie - i raczej sprawny monitoring na to poradzi a nie grodzenie.

Mi się to grodzenie nie podoba bo jest głupie!

Czuje się jak w krajach Ameryki łacińskiej, gdzie wszędzie wysokie płoty w imię prywaty

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!