wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Ogród Saski. Alejki po nowemu przeszkadzają radnemu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2015, 16:30
Autor: Dominik Smaga

Ułożenia płytek chodnikowych w Ogrodzie Saskim chce jeden z miejskich radnych. Dopiero co wykonane alejki są jego zdaniem w fatalnym stanie. Prosi też o to, by do parku na nowo sprowadzić łabędzie.

Oficjalne pismo w sprawie Ogrodu Saskiego wystosował do prezydenta Marcin Nowak, miejski radny Wspólnego Lublina. Chwali ogrodzenie, zieleń i pawie, ale nie podobają mu się alejki ze specjalnego kruszywa wykonane podczas przebudowy parku, która kosztowała 13 milionów zł i zakończyła się jesienią 2013 r.

- Po opadach deszczu lub śniegu zmieniają się w grzęzawisko - stwierdza radny w swoim liście. Chce, żeby w tych miejscach pojawiły się płytki chodnikowe albo inna nawierzchnia.

- Zastosowane w Ogrodzie Saskim rozwiązania nawiązują do historii tego najstarszego i cennego zabytkowo parku - informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. - Wytyczne i warunki były wskazane i konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków na etapie zatwierdzania projektu.

- Nawierzchnia z kruszywa stosowana jest w wielu zabytkowych i historycznych parkach w Wilanowie, Łazienkach, Białymstoku, czy u podnóża zamojskiej twierdzy. To jest materiał właściwy dla historycznych ogrodów, a nie płyty chodnikowe pasujące do miejskich ciągów pieszych - wyjaśnia Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. - Przy dobrym wykonaniu nawierzchnia mineralna jest stabilna i odporna, poza tym jest przepuszczalna, a przez to dobra dla warunków siedliskowych drzew.

Urzędnicy Ratusza nie pozostawiają złudzeń: o ile w ogóle chcieliby wymieniać nowe alejki, to i tak nie mogą. - Nie ma możliwości podjęcia dodatkowych prac wykraczających poza zakres projektu "Rewaloryzacja Ogrodu Saskiego”, który był finansowany z udziałem środków europejskich - wyjaśnia Krzyżanowska. Miasto, pod groźbą utraty dotacji, musi zachować tzw. trwałość projektu. - Przez pięć lat od daty przekazania nam ostatniej transzy funduszy unijnych. Termin ten upłynie w marcu 2019 r.

Ale nie tylko alejki krytykuje miejski radny. Nie podoba mu się też wyposażenie placu zabaw, na którym jego zdaniem nie ma prawie nic "prócz kilku huśtawek i jakiegoś metalowego pokurcza”. Prosi też o ponowne sprowadzenie łabędzi do parku, na co Ratusz się nie zgadza powołując się na specjalnie zlecane ekspertyzy mówiące, że obecność łabędzi nie pozwalałaby na należyte samooczyszczanie się stawów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Ogród Saski
Piotr
aps
Ada
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotr
Piotr (23 stycznia 2015 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chdzę przez park codziennie i codziennie klnę projektantów i wykonawców tej sztanadarowej inwestycji miasta.

Ta przebudowa to jedna wieka kpina z ludzi i marnotrawienie pieniędzy.

Większość alejk pokryta jest nie żwirem ale jakimś brudnym szlamem rzecznym a deszczu alejki zamienią się w wiejskie błotniste drogi.

Od strony al. Racławickich nadal straszą chore rakowate lipy.

Żadnych ułatwień dla ludzi na wózkach czy wózków dzieciecych - na schodach nie przewidziano takiego ułatwienia.

Cudaczny regulamin zabrania wchodzenia do parku z psami czy przejechanie rowerem w poprzek parku.

Rozwiń
aps
aps (23 stycznia 2015 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

plac zabaw jest naprawdę żałosny, wcale tam z dzieckiem nie chodzę , fajny plac jest pod DOKP

Rozwiń
Ada
Ada (23 stycznia 2015 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Zamościu w parku i na plantach jest to samo.

Rozwiń
xxx
xxx (23 stycznia 2015 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co do alejk nie wypowiadam się bo byłam w ogrodzie tylko 2 razy i nie potrafię ocenić. A dlaczego byłam tylko 2 razy...bo jako mamie 3 dzieci nie chce mi się wracać na ten naprawdę nędzny plac zabaw. Nie wiem jak projektant nie wstydził się postawić w nowej inwestycji tak nudnych sprzętów. Wiem wiem pieniądze, ale wystarczyło wykorzystać choć 3 drzewa i zrobić coś czego nie ma na zwykłym osiedlowym placu. Nie zabieramy znajomych z innych miast do ogrodu saskiego tylko jeździmy dad zalew, a szkoda...

 dziecioroby to w domu siedzą

Rozwiń
ede
ede (23 stycznia 2015 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jezeli czyta to ktos kto ma wplyw na cokolwiek sie dzieje w Saskim to blagam: plac zabaw!!!! To co obecnie sie tu znajduje to smiech na sali!!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!