poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Ojciec pokłócił się z synem o mecz reprezentacji. 25-latek zadźgany nożem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2013, 14:27
Autor: (jsz)

Mężczyzna początkowo przyznawał się do winy, później zasłaniał się niepamięcią (Maciej Kaczanowski)
Mężczyzna początkowo przyznawał się do winy, później zasłaniał się niepamięcią (Maciej Kaczanowski)

Pokłócił się z synem o grę polskiej reprezentacji piłkarskiej. Później miał chwycić nóż i wbić w szyje 25-latka. Artur Ś. zmarł. Jego ojcu grozi nawet dożywocie.

Proces Andrzeja Ś. rozpoczął się dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Lublinie. 55-latek z Kurowa jest oskarżony o zabójstwo syna. 25-letni Artur Ś. był żołnierzem. W marcu przyjechał w odwiedziny do rodziców. Po obiedzie na stole pojawił się alkohol.

Doszło do awantury między synem, a jego 55-letnim ojcem – Andrzejem Ś. Panów poróżniła ocena gry polskiej reprezentacji piłkarskiej w meczu z Ukrainą. W pewnym momencie ojcu puściły nerwy. Doszło do szarpaniny. Z ustaleń prokuratury wynika, że Andrzej Ś. chwycił kuchenny nóż i ugodził nim syna w szyję. Ratownikom z pogotowia nie udało się uratować 25-latka. Mężczyzna się wykrwawił.

Jego ojciec został zatrzymany niedługo po zdarzeniu. Miał dwa promile alkoholu w organizmie. Początkowo przyznawał się do winy.

Stracił pamięć

– Podczas dalszych przesłuchań zasłaniał się niepamięcią – mówi Dariusz Lenard, szef Prokuratury Rejonowej w Puławach. – Przyznał, że miał nóż, ale nie pamięta dokładnych okoliczności zdarzenia, ani samego pchnięcia nożem.

Andrzej Ś. zasiadł dzisiaj na ławie oskarżonych. W sądzie pojawili się również jego krewni. Magdalena Ś. - wdowa po zmarłym Arturze występuje w procesie, jako oskarżyciel posiłkowy. Na rozprawę przyszła również żona oskarżonego. Jeszcze przed wejściem na salę nie szczędziła cierpkich słów swojej synowej.

– Jak ona może. Była i jest częścią naszej rodziny – mówi Halina Ś. – Jest przecież matką moich wnuków. To nasza wspólna tragedia. Ja również straciłam męża, ale i syna. Był dla mnie całym życiem.

Proces Andrzeja Ś. będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Sąd podjął taką decyzję, ponieważ sprawa dotyczy relacji między najbliższym członkami rodziny.

Wpadł w szał

Marcowa awantura w domu 55-latka nie skończyła się tyko śmiercią Artura. Również jego ojciec odniósł niegroźne obrażenia.

Obecni na miejscu brat zabitego i drugi syn Andrzeja Ś. chcieli, żeby mężczyzna się uspokoił. Ten zaś chciał im zadać kolejne ciosy.

– Jeden z mężczyzn chwycił wówczas drewniany kołek i bił nim 55-latka, aż ten puścił nóż – dodaje Lenard.

Prokuratura badała ten wątek sprawy, ale postępowanie umorzono. Śledczy uznali, że krewni zamordowanego działali w ramach obrony koniecznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
daga
Gość
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 grudnia 2013 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młoda kobieta została sama z dziećmi, przez to, że ma nieopdpowiedzialnego teścia, który zabił własnego syna. Ludzie to nie jest ważne o co się pokłócili, ważne jest to co ten mężczyzna zrobił i jaki los zgotował swoim wnukom, którzy będą wychowywali się bez ojca. Jak można zabić własne dziecko nożem?! Dla tego człowieka nie ma żadnego usprawiedliwienia. Pani Magdo wiem, że pani jest silną kobietą i poradzi sobie z problemami, które na panią spadają. Wierzę w panią!
Rozwiń
daga
daga (14 grudnia 2013 o 15:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za pier*olenie głupot... czyta jeden zj*eb jeden z drugim taki szmatławy artykuł, nie wie jak było i wypowiada swoje nędzne do niczego nie potrzebne zdanie... jeszcze jak by pisali prawdę to rozumiem a nie że o jakiś mecz.... nie o mecz....znałem Artura nic do nie go nie miałem i nie mam ale też nie był święty... Niektórzy piszą że żona oskarżonego to że co to za matka?? Chyba co to za Żona zmarłego Artura Ś. że słysząc to wszystko jak się ojciec z synem szarpią między sobą nie zabrała męża do domu tylko udawała że nic się nie dzieje?? Biatch please nie chłapmy dziobem jeśli nie wiemy jak było, o co poszło i przede wszystkim jak miało być...

dobrze ze ty wiesz jak było,

Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2013 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale matka cyrk odstawila w sadzie razem z ta druga baba ,jak jakas dzicz z buszu wypuszczona... wyrazy wspolczocia pani Magdo,ze musi pani przez to wszystko przexhodzic. Oby skurwier dostal dozywocie!
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2013 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artur nie byl swiety a kto kurwa z nas jest swiety?! Jeszcze kurwa napiszcze ze ojciec MORDERCA byl swiwty albo matka materialostka!!!! Nie znacie a osadzacie.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2013 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak. Ojciec siwdzial za granica (a jak jest za granica bez rodziny to wiadomo jak to sie koncZY) DAWAL KASE MATCE A TA SIEDZIALA CICHO BO JEST KASA. A ZE CZASEM JÃ TO Rzecz dla niego normalna. Wiec co tam i syna zabije! KASA KASA KASA I TYLKO KASA. MAGDA WYRAZY WSPOLCZOCIA ZE MASZ TESCIOWA HALINCIE PIERDOLNIETA NA GLOWE A Tescia MORDERCEEEEE!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!